
NOWY TARG. Jeśli wasza marszruta przebiega ulicą Krzywą - to ją zmieńcie. Co najmniej jedno złamanie i uraz głowy powinno być wystarczającą przestrogą. Nowotarski deptak, który zasłynął niestety szeroko jako miejsce niebezpieczne, gdzie na przechodzącą kobietę spadła latarnia - nadal jest drogą ekstremalną.
Zacznijmy od tego, że to nie jest śmieszne. O ile widok machającego rękami człowieka, próbującego utrzymać równowagę, a potem przegrywającego z grawitacją może w pierwszej chwili kogoś rozbawić, to jednak gdy widzimy, że uderza głową w bruk - śmieszne być przestaje.
Nasz Czytelnik przesłał nam nagranie serii wypadków, do jakich doszło w piątek na ul. Krzywej, na odcinku od ul. Długiej do Królowej Jadwigi.
"Odcinek ten przez lata był zaniedbywany pod względem utrzymania i bezpieczeństwa ruchu np: brak wywożonego śniegu oraz posypania jezdni solą lub żwirem w czasie gołoledzi" - pisze. Dodaje, że mimo skarg oraz złożonych petycji, w których mieszkańcy opisują możliwości poprawy bezpieczeństwa - nie podjęto żadnych działań, by naprawić zaniedbania ciągnące się od lat.
Przekazany materiał filmowy pokazuje wypadki z jednego dnia - 16 stycznia br. - między godziną 7:00 a 11:00. Na filmach widać upadki oraz sytuację gdzie trzeba było wzywać karetkę, bo jedna z kobiet złamała rękę. Były też urazy typu rozcięty łuk brwiowy
"Prosiliśmy o wywóz śniegu, o posypanie jezdni - nie pojawił się nikt, by posolić drogę. Do takich sytuacji jak na filmie dochodzi tu co roku" - podsumowuje autor nagrań.
s/