600 zawodników, słońce i śnieg. Tak wyglądał XIII Bieg Podhalański (zdjęcia)

6 km, 15 km i 30 km - takie dystanse pokonywali narciarze biegowi w czasie sobotniego XIII Biegu Podhalańskiego. Na trasie przygotowanej na terenie nowotarskiego lotniska zgromadziło się ponad 600 miłośników nart biegowych. Wśród nich, na dystansie 30 km, rywalizowała także Justyna Kowalczyk-Tekieli.
Jeszcze przed startem pierwszej z grup ks. Władysław Zązel pobłogosławił zawodników. Przypomniał również o tym, że patron biegu - św. Jan Paweł II - był miłośnikiem sportów zimowych. Po wspólnej modlitwie uczestnicy ustawili się w blokach startowych.

Jako pierwsi na linii startu stanęli zawodnicy, którzy wzięli sobie za cel pokonanie najdłuższego dystansu - 30 km. Wśród nich znalazła się Justyna Kowalczyk-Tekieli, która jeszcze przed startem życzyła biegaczom udanego biegu. Głos zabrał także burmistrz Nowego Targu, Grzegorz Watycha.

- Po dwóch latach przerwy udało nam się wrócić do tej imprezy. Dzięki opatrzności i za wstawiennictwem św. Jana Pawła II mamy piękną pogodę, i możemy ten bieg rozegrać. Mam nadzieję, że termin odpowiada, sądząc po frekwencji. Życzę niezapomnianych wrażeń, wielkich emocji - mówił w wystąpieniu burmistrz.

Pozostałe dwie grupy dystansowe ruszyły parędziesiąt minut po starcie pierwszej. Słoneczna pogoda sprawiła, że warunki do rywalizacji były bardzo dobre.

Kategoria OPEN - wspólna rywalizacja
Do Nowego Targu przyjechali biegacze z różnych części Polski, a nawet Europy. Nie zabrakło zawodników ze Słowacji. Bieg miał charakter otwarty. W blokach startowych, obok siebie stawali starsi, młodsi, bardziej i mniej doświadczeni narciarze. W niektórych kategoriach rywalizowały nawet rodziny czy małżeństwa.

Dorota i Robert z Krakowa decyzję o wystartowaniu w zawodach podjęli wieczorem, tuż przed biegiem. W sobotę wspólnie pokonali dystans 6 km.

- Trasa bardzo piękna. Troszkę mało mogłam popatrzeć na góry, bo tak byłam skupiona na trasie. Pewnie tu jeszcze wrócimy - zapewniła Dorota.

- Bardzo, bardzo ładna trasa, przyjemna. Nie było dużych wzniesień, nie trzeba było się wspinać, a potem się skupiać na tym, żeby zjechać odpowiednio. Widoki i pogoda były rewelacyjne - dodał z zadowoleniem Robert.

Wśród zawodników znalazły się też osoby, które Bieg Podhalański na stałe wpisały w kalendarium zimowych wyjazdów. Jedną z takich zawodniczek była Gabriela, która po raz trzeci przebiegła dystans 6 km. W rywalizacjach sportowych najbardziej ceni walkę ze swoimi słabościami.

- Człowiek przede wszystkim walczy sam ze sobą, z tymi swoimi słabościami. Jaki wynik by nie był, to dzisiejsza aura i tak wygrała. Bardzo się cieszę, że w końcu są warunki zimowe. Zawsze z dużym entuzjazmem i sentymentem podchodziłam do tych zawodów - powiedziała po biegu Gabriela z Krakowa.

Na tej samej linii startowej stanęły też młode biegaczki z Nowego Targu. Milena i Ula zakładają narty każdej zimy. Tym razem pobiegły na dystansie 6 km.

- Na początku był stres, a potem się wszystko ułożyło ładnie - wyjaśniała Milena z Nowego Targu.

- Zanim dojdzie się do tej głównej trasy, to myśli się o tym, żeby nie wywalić się na pierwszym zakręcie. Potem z góry idzie łatwo - dodała jej koleżanka, Ula.

Sanki, psi zaprzęg i kulinaria
Na nowotarskim lotnisku czekały też inne atrakcje. Najmłodsi sprawdzali swoje umiejętności na zimowym torze przeszkód. Spore zainteresowanie wzbudził też psi zaprzęg prowadzony przez husky. Ci nieco starsi chętnie odwiedzali strefę expo. Tam prezentowała się m.in. Akademia Nauk Stosowych w Nowym Targu.

Obok działała strefa gastronomiczna. Każdy z zawodników po biegu mógł skosztować dań wydawanych przez strażaków z Nowego Targu i Szaflar.

Wyjątkowi zwycięzcy
Gdy już wszyscy biegacze przecięli linię mety, na scenie zaprezentowały się dzieci z zespołu "Mali Hyrni". Potem odbyła się dekoracja zwycięzców. Tym razem nie liczyła się tylko szybkość w pokonaniu dystansu. Nagrodzono także najmłodszych i najstarszych uczestników Biegu Podhalańskiego. Wśród zawodników znaleźli się seniorzy, 85 - letni mężczyzna i 83 - letnia kobieta. Jako najmłodsi na starcie stanęli 5-letnia dziewczynka i 7-letni chłopiec. Spośród 600 zawodników wyłoniono też najbardziej zwinnych nowotarżan.

Na podium stanęli również najszybsi biegacze. W kategorii kobiet na dystansie 30 km zwyciężyła Justyna Kowalczyk-Tekieli.

- Jako dyrektor biegu chciałabym serdecznie podziękować wszystkim ludziom, którzy ciężko pracowali przez ostatnie cztery dni. Jesteśmy zadowoleni i powiem "do zobaczenia za rok" - mówiła na końcu dyrektor Biegu Podhalańskiego, Jadwiga Guzik.

Po nagrodzeniu zwycięzców przyszedł czas na ostatni punkt wydarzenia - quiz wiedzy o Nowym Targu, narciarstwie czy Biegu Podhalańskim.

Izabela Pudzisz

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 18.01.2026 11:57