To prawdziwa, góralska radość, która trwa od półwiecza

BIAŁY DUNAJEC. Sama miała osiem lat, gdy wystąpiła podczas pierwszego przeglądu - pięćdziesiąt lat później Joanna Serafin wciąż przygotowuje kolejnych młodych gawędziarzy.
Pierwszy Przegląd Młodych Recytatorów i Gawędziarzy im. Andrzeja Skupnia Florka w Białym Dunajcu odbył się w 1976 roku. Inicjatorami wówczas byli członkowie grona pedagogicznego z ówczesną dyrektorką Józefą Wrzesień i jej mężem Ireneuszem. Jako jedna spośród dziewiętnastu uczestników zaprezentowała się ich córka. Dziś Joanna Serafin, nauczycielka historii w miejscowej szkole, kolejny rok jest jedną z głównych organizatorek konkursu.

Wciąż pamięta wiersz Andrzeja Skupnia Florka "Miłuję Podhale", który pół wieku temu z przejęciem recytowała. Słyszała go potem setki razy z ust kolejnych przygotowywanych uczestników.

Frekwencja niezmiennie wysoka


To jeden z wielu podobnych konkursów w regionie, ale z pewnością jeden z najstarszych i najbardziej popularnych. Po tym jak do pierwszego konkursu zgłosiło się 19 uczestników, z każdym rokiem ich przybywało. Od lat każdorazowo jest ich ponad setka, a rekordowa frekwencja sięgnęła stu pięćdziesięciu uczestników.

Przybywają z miejscowości czternastu samorządów - gmin i powiatów Podhala, Spisza, Orawy i Pienin.

Od 1983 roku przegląd ma rangę konkursu wojewódzkiego, wówczas też po raz pierwszy odbył się w styczniu, zamiast jak dotychczas w grudniu.

Uczestnicy oceniani są w kategoriach wiekowych według klas: 0-III, IV - VI; VII-VIII oraz szkół średnich - w dwóch kategoriach: recytacja i gawęda.

Konkurs w swej historii odwołano jedynie dwa razy. Za pierwszym - gdy wybuchł stan wojenny, za drugim - z powodu pandemii koronawirusa. Dlatego, choć w tym roku mija 50 lat od pierwszego konkursu, odbywa się jego 49. edycja.

Dziadkowie i rodzice - nieocenieni


Czy trudno namówić dzieci do udziału?

- Jest bardzo dużo uczestników, a na podkreślenie zasługuje to, że mamy wiele uczniów szkół średnich. Cieszy, że ta młodzież jeszcze tak chętnie chce mówić gwarą. To impreza będąca prawdziwą góralską radością, bo to promocja pięknej góralszczyzny. Uczniów co prawda przygotowują nauczyciele, ale najważniejsze podstawy wynoszą z domu, bo tego nie da się wyuczyć w szkole. Rodzice i dziadkowie najlepiej przygotowują uczestników i to zawsze podkreślane jest przez jury - tłumaczy Joanna Serafin.

Podczas przeglądu oceniana jest nie tylko gwara, ale także tradycyjny strój przygotowany z pieczołowitością zgodnie z tradycją.

Angażują się wszyscy


Przygotowania w szkole trwają praktycznie od zakończenia poprzedniego konkursu. Co ważne, zawsze bardzo aktywnie uczestniczą w nich sami uczniowie. Pomagają oni nie tylko w prozaicznych rzeczach jak przygotowanie i podanie poczęstunku, ale też przejmują tak poważne zajęcia jak konferansjerka.

Przy okazji przeglądów każdorazowo prezentowana jest twórczość ludowa. Można było podziwiać stroje słynnego projektanta Andrzeja Siekierki, wyroby ze skóry Stanisława Łukaszczyka czy prace w drewnie Tadeusza Franosza.

Tegoroczny XLIX Przegląd Młodych Recytatorów i Gawędziarzy im. Andrzeja Skupnia Florka odbędzie się 29 stycznia (czwartek) o godz. 9.30 w Szkole Podstawowej nr 2 im. św. Jadwigi Królowej Polski w Białym Dunajcu.
fi/

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 20.01.2026 09:16