A remont zacznijmy od dachu choć "trochę to nie po kolei"

RABKA-ZDRÓJ. I choć wydaje się to dość kuriozalnie - burmistrz Leszek Świder przekonuje, że nie było innego wyjścia.
Właśnie rozpoczęły się prace związane z wymianą pokrycia dachowego na zabytkowej Willi Krzywoń. Prace okazują się pilne, co jest związane z uszkodzeniem po wichurze. Ale to dopiero pierwszy krok w procesie gruntownej przebudowy.

Przetarg na położenie nowego dachu wygrała firma z Moszczenicy, która zaoferowała 478 tys. zł oraz trzyletnią gwarancję.
Willa Krzywoń jest wpisana do rejestru i ewidencji zabytków, znajduje się też w strefie ochrony konserwatorskiej. Wszystkie wymagane decyzje i uzgodnienia konserwatorskie, które pozyskała gmina zostały udostępnione wykonawcy.

W tym samym czasie gmina otrzymała dofinansowanie ze środków Euroregionu Tatry na kompleksową renowację całego obiektu. Początkowo z uwagi na oczekiwanie na rozstrzygnięcie tego konkursu, gmina zwróciła się do wykonawcy dachu o wstrzymanie prac.
Jednak termin rozstrzygnięcia konkursu się przesuwał, a wykonawca nie mógł już dłużej czekać. Bał się, że nie zdąży pracować zgodnie z umową i uniknąć ewentualnych kar.

Burmistrz na stronie internetowej miasta przyznał, że realizacja samego dachu przed całościową renowacją jest "trochę nie po kolei". Mimo to cieszy się, że udało się pozyskać unijne dofinansowanie. Projekt gminy znalazł się w gronie sześciu wybranych spośród dziewięćdziesięciu złożonych wniosków.

Prawdopodobnie jeszcze w styczniu uda się ogłosić przetarg na pozostały zakres robót oraz doprecyzować szczegółowe wymagania z konserwatorem zabytków.
fi/

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 20.01.2026 13:35