
NOWY TARG. Od kilku lat popularne "koło", czyli bieżnia dookoła boiska przy hali lodowej zmienia się w trasę narciarstwa biegowego. I jak co roku, atrakcja rodzi się w bólach. Mimo, że w tym roku aura wyjątkowo sprzyja - trasa wciąż nie jest gotowa.
Hałdy sztucznego śniegu czekają na rozprowadzenie po 400-metrowym torze, jednak od tygodnia wszelki ruch na kole zamarł.
- Niestety wykonawca miał problemy techniczne z ratrakiem. Wcześniej też koncentrowaliśmy się na przygotowaniu tras do Biegu Podhalańskim. Ale w tym tygodniu prace na kole mają ruszyć i wszystko będzie gotowe na ferie małopolskie - przekonuje Arkadiusz Szymczyk, kierownik Referatu ds. sportu i turystyki.
Co ważne, nareszcie woda do naśnieżania trasy pochodzi z Dunajca, a nie jak w poprzednich latach z miejskiego wodociągu. Udało się porozumieć ze spółką Wody Polskie i otrzymać zgodę na pobór wody z potoku. W efekcie utrzymanie trasy ma być tańsze.
fi/