Zmiany zagospodarowania terenu Wojska Polskiego. Spięcie na nowotarskiej sesji

NOWY TARG. Na trwającej sesji Rady Miasta podjęta ma zostać uchwała dotycząca zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Nowy Targ 12. Chodzi o teren byłej apteki oraz przychodni. Głos zabrali mieszkańcy - protestując przeciwko proponowanym zmianom. Próba zdjęcia tego punktu z porządku obrad zakończyła się zawoalowanymi uwagami o potencjalnym interesie burmistrza w forsowaniu zmian.
Marcin Jagła wnioskując o zdjęcie tego projektu uchwały z porządku obrad mówił o protestach mieszkańców. Rzucił uwagę, że burmistrz przychylnie odnosi się do protestów i petycji mieszkańców ul. Kolejowej w sprawie budowy ronda, a głosy mieszkańców os. Wojska Polskiego lekceważy. - Dziwi mnie determinacja z jaką pan forsuje pomysły tego przedsiębiorcy, ale mogę się tego domyślać.

- Służby prawne Urzędu przyjrzą się temu co pan insynuuje - zareagował Grzegorz Watycha. Jak dodał radny "powinien darować sobie złośliwości, bo przygotowany projekt nie wychodzi poza dyskusje, że uchwala podzielona jest na dwa etapy, toczyła się szeroka dyskusja z mieszkańcami, jest próba znalezienia kompromisu, a tydzień temu wysłuchano mieszkańców".

Głos zabrali także Teresa Ludzia i Andrzej Szul przedstawiciele zawiązanego Stowarzyszenia ochrony zabudowy przestrzennej. - Mówi także jako mieszkanka i właścicielka lokalu w bloku nr 12. Ta uchwala ponownie wraca na sesję. Jej projekt został sporządzony w październiku 2025. Nie było w niej uzasadnienia, ani załącznika graficznego. Przypadek? - pytała retorycznie.

Jak mówiła te "istotne braki merytoryczne i proceduralne w projekcie uchwały nie dawały możliwości analizy urbanistycznej, oceny zgodności z prawem i interesem publicznym". Samo uzasadnienie pojawiło się 20 stycznia br. na stronie internetowej UM. - Proponowana zmiana dotyczy terenu dawnej apteki i przychodni zdrowia, a wcześniej informowano, że obejmuje tylko aptekę. Taka rozbieżność wymaga wyjaśniania, bo wpływa na opinie radnych i na ochronę interesów publicznych. Az 9 radnych wstrzymało się dziś od przyjęcia tej uchwały - argumentowała.

Mówiła o niekorzystnych zmianach dla mieszkańców osiedla, o pogorszeniu nasłonecznienie, wzroście hałasu, spadku wartości działek, zmianach w charakterze osiedla, zaburzeniu ładu przestrzennego, pogorszeniu warunków życia, że zabudowa będzie nieproporcjonalna do istniejącej, naruszaniu dóbr osobistych mieszkańców itd.

- Można zadać pytanie - czy sposób procedowania uchwały mógł wpłynąć na to, czy chodzi o interesy inwestora, a nie mieszkańców? Odnosimy się tylko do procedury, bez przypisywania intencji konkretnym osobom. Apelujemy o wstrzymanie się przed podjęciem decyzji przed dokładną analizą projektu, o uwzględnienie wpływu tej zmiany na lokalne społeczności i na środowisko, o uwzględnienie interesu publicznego. Przyjecie uchwały w obecnym brzmieniu, może powodować nadmierną zabudowę co wpłynie na komfort, bezpieczeństwo i warunki życia mieszkańców, którzy oczekują spokoju, a są narażeni na zmiany wynikające z intensywnej zabudowy - mówiła Teresa Ludzia.

Z kolei Andrzej Szul zaproponował, by w projekcie uchwały zapisać, iż maksymalna wysokość zabudowy w tym miejscu nie może przekraczać 2 kondygnacji naziemnych, że zabudowa nie może mieć charakteru bloku, musi nawiązywać do historycznej zabudowy teren, a maksymalna zabudowa na poszczególnych działkach nie może wynosić więcej niż 10 mieszkań i 6 lokali. - Wysokość budynków nie może być większa niż 8 metrów. Dwie kondygnacje nie będą dominantą - tłumaczył i zaapelował do radnych "o dialog z mieszkańcami, szczególnie bloku nr 12".

Jaka będzie decyzja radnych - okaże się za kilka godzin.

s/

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 26.01.2026 15:20