
Taki komunikat opublikował zakopiański Urząd Miasta.
Podkreślona jest zarówno rola burmistrza Łukasza Filipowicza, Rady Miasta Zakopane,jak i samorządów tworzących Konwent Tatrzański - w decyzji Polskiego Funduszu Rozwoju, iż Polskie Koleje Linowe nie trafią na Giełdę Papierów Wartościowych.
Oto komunikat PFR skierowany do władz Zakopanego:
Polski Fundusz Rozwoju, jako właściciel Polskich Kolei Linowych, analizuje różne scenariusze pozyskania kapitału na realizację wieloletniego programu inwestycyjnego PKL. Jedną z rozważanych możliwości był ewentualny debiut giełdowy. PFR od początku podkreślał, że rozważany debiut nie oznacza sprzedaży spółki ani utraty kontroli właścicielskiej przez PFR, a jego celem było zapewnienie stabilnego i długoterminowego finansowania szeregu inwestycji na Podhalu i w Małopolsce.
Pełne wykorzystanie potencjału biznesowego i rozwojowego spółki, a także realizacja projektów inwestycyjnych o takiej skali i znaczeniu dla regionu jest priorytetem dla PFR jako właściciela. Takie strategiczne działania wymagają jednak spójności stanowisk właścicielskich i lokalnych.
W toku prowadzonych rozmów PFR zapoznał się ze stanowiskami wszystkich Stron. W wyniku ich analizy PFR podjął decyzję o odstąpieniu od dalszych prac nad emisją akcji PKL na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Jesteśmy przekonani, że w obecnych uwarunkowaniach jest to rozwiązanie najlepsze dla Spółki, tym samym leży w interesie wszystkich zainteresowanych Stron".
Z kolei w rozesłanym do mediów komunikacie - Urząd Miasta dziękuje "samorządowcom i politykom, którzy od samego początku wspierali działania zmierzające do zmiany kierunku polityki PFR, polegającej na odstąpieniu od pomysłu wprowadzenia PKL na giełdę" a także "parlamentarzystom zaangażowanym w dobro PKL.".
s/