
"Widzę że jest tu multum ekspertów od ratowania zwierząt. Moje pytanie brzmi dlaczego tylko na Facebooku?" Taki wpis pojawił się na profilu Sołectwa Podszkle.
Wczoraj opublikowany został opis reakcji na zawiadomienie o trzech psach, które prawdopodobnie porzucone zostały między Podszklem, a Bukowiną Osiedle.
"Po telefonie który dostałem od policji pojechałem na miejsce. /…/ Wraz z policjantami z Komisariatu w Czarnym Dunajcu zabezpieczaliśmy chwilowo porzucone pieski w liczbie trzy. Dostały ciepłą kołderkę, ciepłą wodę i karmę. Same ulokowały sie pod drzewem i tam zamieszkały, najprawdopodobniej zostały wyrzucone. Może znajdzie się jakaś dobra dusza która by ich przygarnęła. Jeśli nie - w poniedziałek poproszę w Gminie o zabranie do schroniska. Dwa są na zdjęciach a jeden chwilowo uciekł, był z obrożą i być może on jest miejscowy bo nie zachowywał się jak porzucony" - komentował sołtys.
I dalej: "Te dwa pieski są zaopiekowane do jutra rana resztę pojadą w dalszą drogę zgodnie z procedurami MiG w Czarnym Dunajcu, natomiast trzeci jest nadal poszukiwany przez policję ale nie pojawia się we wcześniejszym rejonie ani okolicy".
Pod tym postem pojawiły się wpisy, które - mówiąc oględnie - nie wniosły niczego pomocnego. Osoba, która zaangażowała się w pomoc zwierzętom otrzymała serie porad, pouczeń, krytyki oraz obelg. Post został usunięty, a dziś opublikowano takie wyjaśnienie: "Psy nie dały się złapać Policji. Ja nie miałem możliwości zabrania ich wtedy bo musiałem wyjechać. Teraz wracając pojechałem do lasu i przez pół godziny usiłowałam ich złapać i udało się. Są u mnie w kotłowni, pojedzone z wodą do picia i temperaturze około +20⁰C. Wszystkim hejterom dziękuję bardzo za pomoc. Takich bohaterów nie potrzebujemy..."
s/