
NOWY TARG. Brak miejsc parkingowych jest odczuwalny w całym mieście. Jednak nawet gdy w pobliżu jest duży parking, to dla niektórych kierowców przejście stu metrów to za wiele...
Taki oto obrazek można z Polany Szaflarskiej nadesłała nasza Czytelniczka.
- Parkowanie w tym miejscu zapoczątkował kilka tygodni temu widoczny na zdjęciu Volkswagen, a teraz znalazł naśladowcę w postaci Mercedesa. Jako że obydwoje w jednym miejscu się nie pomieszczą, to trzeba sobie radzić i wjechać między choinki, bo przecież zaparkowanie w innym miejscu, choćby pod innym blokiem, dołożyłoby 30-60 sekund do spaceru pod blok. Jeśli ktoś kolejny wpadnie na taki sam pomysł parkowania to dalej między kolejnymi choinkami zmieszczą się jeszcze przynajmniej 3 auta - tyle niewykorzystanej przestrzeni, aż żal nie skorzystać - ironizuje Czytelniczka.
- A tak na serio, czy jeśli tylko występuje jakikolwiek zadbany kawałek zieleni, której na tym osiedlu jest tyle co kot napłakał, to od razu trzeba to rozjeździć, zniszczyć i zostawić jedno wielkie błoto i syf? Ja rozumiem deficyt dogodnych miejsc parkingowych, ale mieszkam tutaj od ponad 10 lat i jeszcze nigdy nie zdarzyła mi się sytuacja, żeby nie znaleźć normalnego miejsca do zaparkowania. Tylko czasami trzeba postawić auto kawałek dalej, a niektórzy mam wrażenie, że gdyby mogli to zaparkowali by w klatce zaraz przy drzwiach od mieszkania - dodaje.
opr. fi/