Ćwiczenia tunelowe okiem policjanta. Najważniejsze jest opanowanie i koordynacja.

Regularne ćwiczenia służb ratowniczych w tunelu pod Luboniem Małym na odcinku S7 Naprawa - Skomielna Biała to nie tylko spektakularne działania strażaków czy zespołów medycznych. Jak podkreśla aspirant Kamil Szumny z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, rola Policji w takich sytuacjach jest kluczowa - choć często mniej widoczna.
- To prawda, że na miejscu zdarzenia zazwyczaj pierwsi są strażacy. Policja odpowiada jednak przede wszystkim za zabezpieczenie miejsca zdarzenia, ewakuację oraz koordynację ruchu. Bez szybkiego wyznaczenia objazdów i odcięcia wlotów do tunelu akcja ratownicza byłaby znacznie utrudniona - mówi Szumny w rozmowie z Anną Bałdygą z GDDKiA.

Ćwiczenia a rzeczywistość

Podczas ćwiczeń ruch w tunelu jest wstrzymywany z wyprzedzeniem, co pozwala służbom spokojnie przejść przez kolejne elementy scenariusza. W realnej sytuacji wszystko wygląda inaczej.

- W prawdziwym zdarzeniu działamy w warunkach niepełnej informacji, pod presją czasu i emocji kierowców. Strach i panika to czynniki, których nie da się w pełni zasymulować - podkreśla policjant.

Do zadań funkcjonariuszy należy nie tylko wsparcie działań ratowniczych, ale również ustalenie przyczyn zdarzenia. Policja prowadzi czynności dochodzeniowo-śledcze, zabezpiecza ślady, wykonuje dokumentację fotograficzną oraz przesłuchuje świadków - często jeszcze wiele godzin po zakończeniu akcji.

- Niedokładne oględziny mogą skutkować brakiem dowodów i problemami z dochodzeniem roszczeń od ubezpieczyciela. Niezabezpieczone miejsce zdarzenia grozi kolejnymi wypadkami - zaznacza Szumny.

Najtrudniejsze momenty

W tunelu szczególnym wyzwaniem jest komunikacja. Ograniczona widoczność, hałas, huk i panika uczestników zdarzenia utrudniają przekazywanie nawet najprostszych poleceń.

- Zaskakuje mnie szybkość rozprzestrzeniania się dymu mimo wentylacji oraz trudność z ustaleniem jego kierunku. W takich warunkach sprawna ewakuacja i koordynacja służb są absolutnie kluczowe - dodaje funkcjonariusz.

Jednym z problemów pozostają również zachowania kierowców. - Zdarza się, że pojazdy zostawiane są na środku jezdni, blokując dojazd służb. Dlatego tak ważne jest pozostawienie kluczyków w stacyjce - umożliwia to szybkie przestawienie auta i przywrócenie ruchu - wyjaśnia.

Idealny scenariusz? Więcej realizmu i element zaskoczenia

Z perspektywy Policji idealne ćwiczenia powinny angażować różne wydziały - ruchu drogowego, dochodzeniowo-śledczy oraz prewencji - i wprowadzać większy realizm, np. prawdziwy dym czy brak oświetlenia.

- Ważny jest też element zaskoczenia. W idealnej sytuacji o ćwiczeniach wiedzieliby tylko wybrani dowódcy. Trzeba jednak zachować równowagę między realizmem a bezpieczeństwem i uniknąć dezinformacji - podkreśla Szumny.

Rozważane są także ćwiczenia nocne, zwiększenie liczby pozorantów, symulacja zdarzeń wtórnych czy wykorzystanie dronów i termowizji do lokalizowania osób w tunelu.

Tunel pod stałą kontrolą

Nowoczesna infrastruktura tunelu wspiera działania służb. Specjalne czujniki monitorują poziom gazów, temperaturę i przejrzystość powietrza, a w razie potrzeby uruchamiane są dmuchawy. Komunikaty bezpieczeństwa przekazywane są kierowcom także przez radio samochodowe.

- Wysoko oceniam profesjonalizm obsługi Centrum Zarządzania Tunelem. To oni pierwsi reagują, zamykają tunel i informują służby. Współpraca jest na bardzo dobrym poziomie - zaznacza policjant.

Spokój najważniejszy

Choć od oddania tunelu do użytku minęły trzy lata i ćwiczenia odbywają się regularnie, funkcjonariusze podkreślają, że wciąż uczą się specyfiki obiektu.

- Jeszcze długo nie zabraknie nam scenariuszy do przećwiczenia. Rzeczywistość niestety dopisuje nowe - mówi Szumny.
Na koniec kieruje prostą radę do kierowców: - Spokój i opanowanie. Panika może przekształcić zwykłe zdarzenie w katastrofę. W sytuacji zagrożenia najważniejsze jest życie - własne i pasażerów. Reszta naprawdę się nie liczy.


źródło: GDDKiA

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 15.02.2026 09:00