Smutny finał poszukiwań

Jest prawdopodobne, że mężczyzna przeżył kilkuset metrowy upadek z grani pomiędzy Kasprowym Wierchem i Beskidem po czym próbował przemieszczać się w stronę dna doliny. Niestety obrażenia jakich doznał w wyniku spadania uniemożliwiły mu wezwanie pomocy czy samodzielne dotarcie do końca doliny.
Ratownicy TOPR wznowili poszukiwania zaginionego turysty. Ponownie sprawdzane były żleby opadające z grani na stronę dol. Cichej. pomiędzy Kasprowym Wierchem i Beskidem. Do poszukiwań wykorzystano również śmigłowiec i drony. Pomimo bardzo dokładnego sprawdzenia terenu m.in. przy pomocy detektora RECCO wczorajsze działania zakończono tuż przed zmrokiem bez rezultatu.

Dziś kolejna grupa ratowników TOPR od rana kontynuowała poszukiwania. Wykorzystując asekurację liną skupiono się na żlebie opadającym z Suchej Przełęczy do dol. Cichej. W tym samym czasie ratownicy słowackiej H.Z.S. przeszukiwali dolną część wspominanego żlebu. Tuż przed południem słowaccy ratownicy poinformowali o wskazaniu psa lawinowego w dolnej części żlebu na wysokości ok. 1440 m n.p.m. Po dotarciu na miejsce słowackich i polskich ratowników ciało turysty zostało wydobyte spod niewielkiej warstwy nawianego śniegu i przygotowane do transportu śmigłowcem.

Ciało zostało przetransportowane toprowskim śmigłowcem do wylotu dol. Cichej gdzie przekazano je służbom słowackim. Panujące feralnego dnia złe warunki pogodowe (wiatr, opad śniegu i zachmurzenie)sprawiły, że nikt z przebywających w tym czasie wielu osób w okolicy szczytu Kasprowego Wierchu nie zauważył upadku turysty.

Źródło: TOPR, r/

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 21.02.2026 18:55