
Od 1 stycznia 2030 r. montaż czujek dymu i tlenku węgla będzie obowiązkowy w każdym domu i mieszkaniu. Zanim stało się to obowiązkiem warto wykazać się rozsądkiem. Radny Marcin Jagła proponuje, by w Nowym Targu samorząd kupił i przekazywał mieszkańcom czujniki.
- W związku z toczącą się w mediach ogólnopolskich dyskusją dotyczącą licznych, tragicznych w skutkach zatruć tlenkiem węgla zwracam się z interpelacją w sprawie podjęcia przez władze Miasta Nowy Targ działań profilaktycznych mających na celu zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców. Wnoszę o rozważenie i uruchomienie miejskiego programu bezpłatnego przekazywania mieszkańcom czujników dymu oraz czujników tlenku węgla. Proponuję, aby realizacja programu została zaplanowana w perspektywie dwuletniej, co pozwoliłoby na jego sprawne przeprowadzenie oraz racjonalne rozłożenie kosztów w czasie - tłumaczy radny.
Jak zaznacza - program nie musiałby obejmować wszystkich gospodarstw domowych na terenie miasta. W pierwszej kolejności powinien zostać skierowany do mieszkańców rejonów, w których występuje podwyższone ryzyko zatruć - szczególnie w budynkach ogrzewanych paliwami stałymi, z przestarzałą infrastrukturą kominową lub wentylacyjną.
- W wielu samorządach w kraju podejmowane są już inicjatywy polegające na dofinansowaniu bądź bezpłatnym przekazywaniu czujników mieszkańcom, jako element działań prewencyjnych i prospołecznych. Uważam, że również mieszkańcy Nowego Targu - jako podatnicy współtworzący budżet miasta - zasługują na realne wsparcie w zakresie bezpieczeństwa swoich rodzin. Działanie to może bowiem stanowić przykład odpowiedzialnej i troskliwej polityki samorządu, budującej pozytywny wizerunek miasta jako miejsca bezpiecznego i przyjaznego mieszkańcom - argumentuje.
Urządzenia te kosztują od ok. 100 zł.
s/