
Freska: Lubię obraz traktować poważnie
NOWY TARG. Dziś - 5 czerwca - w nowotarskich Jatkach otwarta zostanie wystawa prac Freski, czyli Aleksandry Hałat. Ekspozycja nosi tytuł "Ludzie Koty". To otwarty projekt, który zaczął się jako jej dyplom, a jest kontynuowany jako artystyczna misja. Planowane są kolejne portrety twórców hip-hopu. Jak mówi Freska - ten "malarski Parnas Rapu jest jednocześnie hołdem i autorskim wyborem".
"Ludzie Koty" to artystyczny projekt, który łączy świat malarstwa z kulturą hip-hopową, tworząc pomost pomiędzy przestrzenią akademicką a uliczną poetyką rapu. Cykl portretów autorstwa Freski przedstawia artystów, raperów oraz postacie kluczowe dla polskiego hip-hopu - ludzi, którzy swoją twórczością, działalnością lub zaangażowaniem współtworzą i pielęgnują tę kulturę. Każdy obraz powstaje na podstawie spotkania, rozmowy, fotografii, obserwacji i oddaje indywidualny charakter portretowanej postaci: jej sceniczny wizerunek, aurę, osobowość.

W twórczości Freski można wyróżnić kilka etapów, poczynając od wczesnego, geometryzującego, mocno zainspirowanego malarstwem grupy niemieckich ekspresjonistów Der Blaue Reiter. Bez wątpienia pobyt i nauka w pracowni pierwszego mentora, Krzysztofa Kabata również odcisnął mocne piętno na tym etapie jej działań artystycznych.
Na rzecz studiów na wydziale konserwacji artystka sięgnęła po zgoła odmienny warsztat, wypełniając wachlarz umiejętności malarskich technikami dawnymi, klasycznymi od tradycyjnej ikony, przez malarstwo temperowe, XVII-wieczne holenderskie, na akademickim i historycznym, XIX-wiecznym kończąc, czego zwieńczeniem była jej praca dyplomowa obejmująca rozpracowanie technologii Jana Matejki i wykonanie kopii jednego z jego obrazów. W tym czasie uprawiała również malarstwo, czerpiąc z dorobku polskiego koloryzmu.
Rozpoczynając kolejne studia na Akademii Sztuk Pięknych, tym razem na Wydziale Malarstwa, nastąpił zwrot w twórczości Freski na rzecz wypracowania własnego stylu, będącego niejako zwieńczeniem nabytych umiejętności, warsztatu oraz potrzeby wyrażania się za pomocą figuracji, uniwersalnego języka sztuki i konsekwentnie przywracanej ikonografii ze sztuki dawnej.
Pierwszy Pani styl i wybór - ten licealny - to reklama, ten obecny to sztuki wizualne i hip-hop. A pomiędzy? Matejko, ikony i historia sztuki. Niezwykle szeroki wachlarz.
Freska: - Do Liceum Plastycznego po prostu chciałam się dostać. Koniecznie w Krakowie. Nie wiem jak jest obecnie, ale w latach mojej rekrutacji każda ze szkół artystycznych miała swój profil, także w kontekście reklamy wizualnej nie miałam wyboru. Na konserwację poszłam trochę z takiego wyidealizowanego, stereotypowego potraktowania kierunku studiów. Wyobrażałam sobie pracę przy wybitnych dziełach sztuki i detektywistycznych dochodzeniach rodem z ?Kodu da Vinci?. Tymczasem, w toku studiów okazało się że znaczna część pracy konserwatora to miesiące wysiadywania na rusztowaniu w pyle i kurzu gdzieś na dolnośląskiej wiosce, nieustannie w rozjazdach i życiu na walizkach. Po 6 latach nauki wiedziałam już, że nie będzie to mój wybór drogi zawodowej, dlatego wskoczyłam na kolejny kierunek studiów, tj malarstwo. Gdzie liczyłam na więcej swobody twórczej. Jednocześnie jednak czekał mnie jeszcze dyplom z konserwacji dzieł sztuki i tu kombinowałam - co by tu zrobić, żeby nie musieć niczego konserwować na obronę mgr. Wytrychem okazała się kopia technologiczna dzieła sztuki. Padło na Matejkę i przy tym - jak ślepej kurze ziarno, wybrany przeze mnie obraz skrywał ogrom nieskrytych dotąd tajemnic i fascynujących historii!
Starania o uratowanie dawnych dzieł, a jednocześnie wybór nowoczesnych środków artystycznego wyrazu. To się udaje połączyć?
- No, z tymi nowoczesnymi środkami wyrazu to niejeden profesor by się nie zgodził. W gruncie rzeczy, studiowanie sztuki dawnej w tak praktyczny sposób jak miało to miejsce na wydziale konserwacji i restauracji dzieł sztuki ASP, poprzez samodzielne uczenie się warsztatu i kopiowanie dawnych mistrzów z przeróżnych epok przyczyniło się do znajomości warsztatu malarskiego w ogóle, jak i języka sztuki. Odnoszę wrażenie że współcześni twórcy wizualni coraz rzadziej sięgają do źródeł, a znajomość technik i technologii nie stanowi ważnego aspektu ich twórczości. Natomiast w mojej, nawet gdy odnoszę się do współczesnych zagadnień czy postaci, to są one mocno osadzone w tradycji.
Nadal pisze Pani ikony?
- Nie, miałam przyjemność jedynie podczas zajęć, gdzie napisanie Ikony stanowiło zaliczenie semestru na jednym z przedmiotów
Co Panią inspiruje?
- Jeśli chodzi o inspiracje, to pomyślałam, że podrzucę cytat z mojej książki/pracy magisterskiej: "Istotnie w malarstwie - zresztą w innych działaniach również, mam potrzebę poczucia głębszego sensu, żeby rzecz dowieźć do końca. Lubię malować, ale malowanie jest dla mnie - obok przyjemności - zmaganiem, wyzwaniem intelektualnym i warsztatowym. Lubię obraz traktować poważnie i zwykle cenię czas swojej pracy. Myślę, że te dwie składowe działają raczej na niekorzyść. Jednak na ten moment nie znajduję w sobie funkcji umożliwiającej wyłączenie ich, zatem pozostaje próba przekucia tych cech na dobrą monetę. Co ma dla mnie sens, na tyle duży, żeby poniósł moją pracę? Co jest też do szpiku hip-hopowe, co tworzy tę kulturę? Człowiek. Portret, przed którym uciekałam latami, wrócił i to w tak zwielokrotnionej formie. Bo jacy ludzie tworzą hip-hop? Po pierwsze, całe ich mnóstwo. Po drugie legendy, prekursorzy i nowa szkoła, młode pokolenie. Po trzecie ci, którzy reprezentują go na świeczniku, jako frontmeni, z konkretnym, wypracowanym wizerunkiem, często wykreowani, ale też ci, którzy kreują, opiniują, angażują się jako organizatorzy, ci którzy kultywują, nadają ruch, powołują do życia lub też gaszą. Trzy kategorie ustawiające zamysł. Dużo - czyli do pierwszej prezentacji potrzebuję przekroju, ale mogę też traktować projekt jako otwarty, z możliwością kontynuowania. Pokolenia, czyli muszę zestawić i ocenić wpływ na kulturę, szacunek należny prekursorom, a wpływ na obecne pokolenie i jakość twórczości. W końcu przeciwstawienie ról: świecznik i cień. Wokół tych zagadnień zbudować treść i formę".
To tak w kontekście inspiracji do malowania w ogóle.
Ma Pani ulubiony styl? Pytam także o technikę.
- Tutaj zdecydowanie faworyzuję malarstwo dawne, myślę że okres od renesansu do końca XIX wieku. Przynajmniej jeśli chodzi o wybór muzeów do zwiedzania w danym mieście, to te z zawartością malarstwa z tego okresu zawsze wygrają ze sztuką współczesną. Natomiast jeśli idzie o technikę to niezmiennie malarstwo olejne top!
Najnowsza wystawa i jej tytuł "Ludzie Koty"...
- Chciałam uhonorować osoby, które w moich oczach są uzdolnione w swoich obszarach działalności, odniosły sukces bądź miały spory wpływ na kształtowanie się kultury hip-hopowej w Polsce. Kot w młodzieżowej nomenklaturze właśnie to oznacza w moim rozumieniu. Ile razy słyszałam komentarz ?ale kot!? W stosunku do osoby która posiadała jakąś zdolność, umiejętność czy zaimponowała czymś w danym momencie. To trochę o tym. Ludzie Koty to też nazwa naszego duetu, który rozpoczęliśmy z mężem (ps. Panfresko), z pragnienia realizacji naszych marzeń czyli rozwijania obszarów, w których jesteśmy najlepsi, ale też z chęci motywowania innych, szczególnie młodych ludzi, do odkrywania swoich talentów i wiary w siebie. W tym celu zresztą założyliśmy również fundację, która ma w założeniu realizować takie cele.
Rozmawiała Sabina Palka
Freska (wł. Aleksandra Hałat)
Urodzona w 1993 roku w Nowym Targu, artystka wizualna, malarka i konserwatorka dzieł sztuki. Absolwentka Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Krakowie (dyplom z wyróżnieniem w specjalizacji reklama wizualna, 2013) oraz Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie na Wydziale Malarstwa i na Wydziale Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki. W 2020 roku obroniła z oceną celującą pracę magisterską pt. Zarys techniki i technologii Jana Matejki w oparciu o Portret Marii Pusłowskiej. Kopia. Konteksty. W 2025 roku natomiast, obroniła kolejny tytuł magistra, prezentując cykl portretów polskiej sceny hip-hopowej, pt. Ludzie Koty
Dwukrotna stypendystka Rektora ASP w Krakowie dla najlepszych studentów. Ma na swoim koncie ponad 20 wystaw zbiorowych i indywidualnych, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Laureatka licznych wyróżnień - w 2022 roku jej obraz został doceniony w I Ogólnopolskim Konkursie Malarskim im. Krzysztofa Grzesiaka w Lęborku, a w 2021 zajęła III miejsce na Zimowym Salonie Młodych im. Zofii Weiss.
Jej praktyka artystyczna łączy doświadczenie konserwatorskie z malarską wrażliwością i osobistym językiem wyrazu. Skupia się na człowieku, intymności, symbolice i warstwach ukrytych zarówno w obrazie, jak i w samej materii malarskiej.
Wraz z mężem tworzy duet artystyczny Ludzie Koty. Freska odpowiada za warstwę wizualną, Panfresko za muzyczną. Ich współpraca łączy sztuki wizualne i hip-hop, tworząc spójną i autorską formę wypowiedzi, w której dźwięk i obraz wzajemnie się dopełniają.
s/ zdjęcia - z arch. Freski
copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 05.06.2026 16:57