Nie zostali obojętni. Orawa i Kraków po raz kolejny ruszyli z pomocą Libanowi

Mieszkańcy Orawy i Krakowa po raz kolejny pokazali, że solidarność nie zna granic. Z końcem czerwca zakończyła się III Orawska Zbiórka Leków do Libanu oraz II Orawsko-Krakowska Zbiórka Leków i Suplementów.
Pierwsza z wyżej wymienionych została zorganizowana przez koordynatorkę akcji - Konstancję Łabudę, Instytut Rozwoju Orawy oraz Orawskie Centrum Wolontariatu. Druga odbyła się dzięki zaangażowaniu i koordynacji zbiórki dr Marka Liszki na Uniwersytecie Ignatianum w Krakowie oraz harcerzy z 49 Błękitnego Szczepu Marka Kamińskiego z Krakowa . Celem akcji było wsparcie szpitala Notre-Dame des Secours w Libanie, który na co dzień niesie pomoc mieszkańcom kraju pogrążonego w głębokim kryzysie gospodarczym i humanitarnym.

Tegoroczna zbiórka była odpowiedzią na dramatyczną sytuację w Libanie. To państwo od kilku lat zmaga się z jednym z najpoważniejszych kryzysów gospodarczych na świecie. W 2019 roku rozpoczęło się załamanie gospodarki, które doprowadziło do bankructwa państwa ogłoszonego przez rząd w 2022 roku. Dodatkowo Liban pozostaje krajem o największej liczbie uchodźców w przeliczeniu na liczbę mieszkańców i powierzchnię, a niemal połowa jego obywateli żyje poniżej granicy ubóstwa. W takich warunkach dostęp do podstawowych leków dla wielu rodzin stał się ogromnym wyzwaniem.

Organizatorzy przypominali również o historycznych więziach łączących Polskę z Libanem. To właśnie tam, w latach 1943-1946, schronienie znalazło około sześciu tysięcy polskich uchodźców - głównie kobiet i dzieci, które opuściły Związek Radziecki wraz z Armią Andersa. Dzisiejsza pomoc była więc także symbolicznym wyrazem wdzięczności za wsparcie, jakiego Liban udzielił Polakom kilkadziesiąt lat temu.
Podczas akcji zbierano leki z terminem ważności wynoszącym co najmniej sześć miesięcy, suplementy diety i witaminy w oryginalnych opakowaniach - również otwartych, pod warunkiem, że ich zawartość była kompletna i nieuszkodzona - a także środki oraz materiały opatrunkowe.

Mieszkańcy mogli przekazywać dary w kilku punktach na Orawie - w Jabłonce, Lipnicy Wielkiej, Podszklu, Podwilku i Zubrzycy Dolnej - a także w Krakowie przy Uniwersytecie Ignatianum. Do inicjatywy włączył się również 49 Błękitny Szczep Marka Kamińskiego z Krakowa.

Zwieńczeniem całej akcji było spotkanie, które odbyło się 1 lipca. Ważnym gościem był ks. Elie Lahoud - kapłan Kościoła Maronickiego w Libanie, odpowiedzialny za duszpasterstwo młodzieży w diecezji Dżubajl. Towarzyszył mu Jacek Paweł Pajor, od lat propagujący kult św. Charbela w Polsce i Europie. W obecności dr Marka Liszki oraz przedstawicieli zarządu Instytutu Rozwoju Orawy przekazano wszystkie zebrane leki i środki medyczne, które trafią do potrzebujących mieszkańców Libanu za pośrednictwem szpitala Notre-Dame des Secours. Podczas zebrania nie zabrakło ciekawostek. Ojciec Eli zwrócił uwagę, że w Polsce i na Orawie jest w ostatnich dniach cieplej niż w Libanie. Natomiast Pan Jacek opowiedział o specyfice maronitów. Przyblizył postać św. Marona, od którego wzięła się nazwa Kościoła maronickiego. Prezes Zarządu Instytutu Rozwoju Orawy, Mateusz Horniak oraz Sekretarz Zarządu Sylwia Chlebek, opowiedzieli o koordynacji zbiórki na Orawie, zaś dr Marek Liszka przedstawił przebieg zbiórki w Krakowie oraz omówił najnowszy artykuł dot. Libanu opublikowany 30.06.2026r. w najnowszym numerze czasopisma naukowego "Perspektywy kultury", którego jest współredaktorem. Link do artykułu:
https://czasopisma.ignatianum.edu.pl/pk/issue/view/PK-53

Organizatorzy podkreślili, że sukces zbiórki był możliwy dzięki zaangażowaniu mieszkańców, parafii, wolontariuszy oraz wszystkich osób, które odpowiedziały na apel o pomoc. Każde przekazane opakowanie leków czy materiałów opatrunkowych będzie miało realną wartość dla ludzi, którzy z powodu kryzysu często nie mogą pozwolić sobie na zakup podstawowych środków medycznych.

III Orawska Zbiórka Leków do Libanu oraz II Orawsko-Krakowska Zbiórka Leków pokazały, że nawet niewielki gest może przynieść ulgę, zdrowie i nadzieję. Po raz kolejny mieszkańcy Orawy i Krakowa udowodnili, że potrafią jednoczyć się wokół szlachetnego celu i nie pozostają obojętni na cierpienie drugiego człowieka.

Konstancja Łabuda, Instytut Rozwoju Orawy.

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 03.07.2026 09:00