
Nietypową interwencję mieli dziś w południe nowotarscy strażacy. Przy ul. Kasprowicza usiłowali włożyć do gniazda młodego bociana, który z niego wypadł i rzekomo nie umiał fruwać. Rzekomo…
Jak opowiada nam dyżurny Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Nowym Targu, strażacy zostali powiadomieni przez sąsiada bocianiego gniazda o tym, że młody ptak, który z niego wypadł, nie potrafi jeszcze fruwać i spaceruje po ulicy. - Powiadomiliśmy ochronę środowiska i Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, zapadła decyzja, by bociana złapać i z powrotem włożyć do gniazda - mówi dyżurny. W chwili jednak, gdy strażacy zbliżyli się do ptaka, ten, jak gdyby nigdy nic, rozwinął skrzydła i wzleciał na dach, obok swojego „miejsca zamieszkania”. Czy umiał wcześniej latać, czy też na widok nowotarskiej straży w momencie się tego nauczył, nie wiadomo…
p/
Zdjęcia: Michał Adamowski