
NOWY TARG. Przed godziną 16.00 na pasie zieleni przy ulicy Szaflarskiej w rejonie Almy doszło do awaryjnego lądowania szybowca. Jak mówi w rozmowie z P24 jego pilot Paweł Kos - silnik w samolocie holującym przerwał pracę, samolot zaczął tracić wysokość.
- Nikomu nic się nie stało. Nie ma też żadnych strat materialnych - zapewnia Robert Koprowski z nowotarskiego Aeroklubu.
Pilot zdecydował się na odczepienie szybowca tuż nad budynkiem Almy. Wysokość na której się znajdowali (ok 100 m) uniemożliwiły bezpieczny powrót na lotnisko - dlatego pilot szybowca lądował w terenie "przygodnym" - jakim był pas zieleni przy ulicy Szaflarskiej. Nikomu nic się nie stało, "Puchacz" wylądował w stanie nienaruszonym, także JAK bezpiecznie powrócił na lotnisko.
- To zdarzenie nie wpłynie na nasze dzisiejsze plany. Możliwe, że jeszcze dziś będziemy kontynuować loty - dodaje Robert Koprowski.
Zdjęcia Michał Adamowski
m, s/