
Tradycyjnie już na nowotarskim Rynku miejscowy oddział Związku Podhalan zorganizował dziś wigilię dla mieszkańców miasta.
Zaczęło się tradycyjnie - od złożenia życzeń przez prezesa nowotarskiego oddziału ZP Alojzego Lichosyta i posypania zebranych zbożem. Po prezesie życzenia składał burmistrz Marek Fryźlewicz, który wykorzystał okazję, by podziękować swoim wyborcom. - Chcemy współpracować, bez kłótni, bez konfliktów, bez podziałów - mówił, życząc by święta wprowadziły w atmosferę pokoju, miłości, radości i nadziei. - Przyhamujcie trochę i poczujcie atmosferę tych świąt - mówił z kolei prezes Zarządu Głównego ZP, Maciej Motor-Grelok. - To, co najważniejsze, jest w narodzeniu Pana Jezusa, a nie w tych naszych „goniackach” po supermarketach.
Po życzeniach przyszła kolej na kolędy i jasełka z „Małymi Śwarnymi”, Miejskim Nauczycielskim Chórem Gorce i studentami Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej. Była też Święta Rodzina z Dzieciątkiem, która na Rynek wjechała konnym zaprzęgiem. Wreszcie przyszedł czas na wigilijny poczęstunek - wcześniej pokarm poświęcił ks. Władysław Zązel, kapelan ZP - przygotowany przez gaździny ze Związku Podhalan. Był barszcz z fasolą, kapusta z grochem, łazanki z kapustą, kompot ze śliwek i gołąbki z grzybami.
p/
Zdjęcia: Michał Adamowski