Hokej. Szarotki walczą do końca. Krynica pokonana (zdjęcia)

NOWY TARG. Drugi raz w tym tygodniu drużyna Podhala wygrała ligowy mecz. Tym razem w roli pokonanych wystąpili Kryniczanie, którzy twardo postawili się gospodarzom - przez co losy meczu ważyły się do samego końca.
Na początku spotkania zdecydowaną przewagę mięli podopieczni Jacka Szopińskiego, którzy kilkukrotnie dochodzili do sytuacji strzeleckich. Ku zdziwieniu kibiców to jednak goście w 13 minucie wyszli na prowadzenie po dobitce Ovsaka. Bramka ta miała pozytywny oddźwięk w obozie Szarotek, gdyż już po trzech minutach był remis, kiedy to z ostrego kąta Elżbieciaka zaskoczył Jastrzębski. Po kolejnej minucie gry na prowadzenie swoją drużynę wyprowadził Neupauer, któremu świetnie podawał Różański.

Druga odsłona miała podobny przebieg jak poprzednia. Po raz kolejny optyczną przewagę mieli miejscowi, ale to Kryniczanie zdobyli bramkę. W 31 minucie gola zdobył Bryła. W 34 minucie krążek po raz kolejny znalazł się w bramce Rajskiego. Tym razem do podjęcia decyzji sędziemu potrzebna była jednak powtórka video, gdyż w polu bramkowym nowotarskiej bramki znalazło się kilku zawodników obu drużyn. W 36 minucie wychodzącego w samotny rajd na krynicką bramkę Różańskiego faulował jeden z obrońców, za co sędzia podyktował rzut karny. Sam pokrzywdzony nie był w stanie egzekwować karnego, ponieważ faul okazał się bardzo bolesny i "Różak" jakiś czas dochodził do siebie. Trener Jacek Szopiński postawił na doświadczonego Baranyka, który jednak nie potrafił wykorzystać karnego. Co się odwlecze to nie uciecze - trzy minuty później było już 3:3 - po strzale Bryniczki celnie poprawił Czuy.

Ostatnią tercję po raz kolejny fatalnie rozpoczęli gospodarze, którzy już po dwóch minutach dopuścili Kosteckiego do sytuacji sam na sam, a ten prezentu nie zmarnował. Gra obu drużyn nie wyglądała w tym okresie dobrze. Kryniczanie ograniczali się do destrukcji i wybijania krążka jak najdalej od swojej bramki, natomiast ataki Nowotarżan były konstruowane nieporadnie, bez ładu i składu. Na pięć minut przed końcem Szarotki w końcu dostały to co chciały - swojego drugiego gola zdobył Czuy. W ostatnich minutach nadarzyła się świetna okazja na rozstrzygnięcie meczu w regulaminowym czasie, gdyż jeden z krynickich graczy odesłany został na ławkę kar. Podhale fatalnie rozgrywało przewagę, nie potrafiąc nawet wjechać w tercję przeciwnika i kiedy wydawało się już, że nic z tego nie będzie na strzał z połowy tafli zdecydował się Dutka i ku zaskoczeniu wszystkich krążek między parkanami Elżbieciaka wtoczył się do bramki.

Podhale Nowy Targ - KTH Krynica 5:4 (2:1;1:2;2:1)
0:1 - 12:33 - Milan Ovsak (Marcin Zabawa)
1:1 - 16:00 - Mariusz Jastrzębski (Milan Baranyk)
2:1 - 16:50 - Bartłomiej Neupauer (Jarosław Różański)
2:2 - 30:43 - Marek Bryła (Rafał Żołnierczyk)
2:3 - 33:35 - Martin Bucek (Karel Horny, Mateusz Dubel) 5/4 (kara Gaj Bartłomiej)
3:3 - 38:33 - Kelly Czuy (Kasper Bryniczka, Sebastian Łabuz)
3:4 - 41:45 - Robert Kostecki
4:4 - 44:23 - Kelly Czuy (Jarosław Różański, Kasper Bryniczka)
5:4 - 58:56 - Rafał Dutka (Maciej Sulka, Milan Baranyk) 5/4 (kara Kasperczyk Michał )

Kary: 10:26 ( w tym 10 min za niesportowe zachowanie dla M. Kasperczyka)

Sędziowali: Marczuk - Hyliński, Kasprzyk

Widzów: 950

Składy:
MMKS Podhale: Rajski Tomasz, Furca Jarosław, Kapica Kamil,Łabuz Sebastian, Kmiecik Piotr,Bryniczka Kasper, Baranyk Milan,Cecuła Dominik, Dutka Rafał, Różański Jarosław,Bakrlik Frantisek,Czuy Kelly,Gaj Bartłomiej, Sulka Maciej, Jastrzębski Mariusz, Neupauer Bartlomiej, Bomba Bartłomiej, Bryniczka Władysław, Kos Kacper, Puławski Marek, Trener Jacek Szopiński;
KTH Krynica: Elżbieciak Michał,Stepokura Bartosz, Ovsak Milan, Kasperczyk Michał, Horny Karel, Dubel Mateusz, Bucek Martin, Kozak Krzysztof, Strach Petr, Broclawik Robert, Kostecki Robert, Zabawa Marcin, Kurz Adrian, Kruczek Dawid, Cieślicki Tomasz, Bryła Marek, Myjak Grzegorz, Dudzik Łukasz, Żołnierczyk Rafał, trener Jozef Dobos.

Źródło: MMKS-Podhale

Zdj. Michał Adamowski

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 08.01.2011 00:16