
Dwa donosy na komitety wyborcze po niedawnych wyborach samorządowych zostały rzekomo podpisane i wysłane do sądu przez Krzysztofa Biela, kandydata na wójta gminy Raba Wyżna. Biel przeciera oczy ze zdumienia, mówi, że żadnych doniesień nie składał. Sprawcy podrobionego podpisu szuka policja.
Sprawa dotyczy dwóch komitetów - PiS oraz Komitetu Wyborczego Wyborców "Wspólnota Samorządowa Mieszkańców”. - Dostałem pismo z Sądu Rejonowego w Nowym Targu, że rzekomo zgłoszona przeze mnie sprawa ścigania pełnomocników wyborczych tych komitetów została przekazana policji. Powodem wszczęcia śledztwa miało być to, że na ich materiałach wyborczych nie było informacji o sfinansowaniu kampanii ze środków komitetu - mówi nam Krzysztof Biel. - W ogóle nie wiedziałem, o co chodzi, żadnego doniesienia na żadne komitety nigdy nie składałem.
Biel, gdy tylko zapoznał się z pismem w rabczańskim komisariacie i zobaczył na nim rzekomo swój podpis, natychmiast powiadomił policję o jego sfałszowaniu. Twierdzi, że ktoś chce go wrobić i skonfliktować z ugrupowaniami, z którymi w rzeczywistości nie ma żadnych powodów do jakiegokolwiek sporu. Złożył zeznania, poddał się badaniom grafologicznym i liczy, że policja zatrzyma faktycznego autora donosu i sfałszowania podpisu, za co grozi do 5 lat więzienia. Postępowanie trwa.
p/