
W środowy wieczór zakopiański klub Dworzec Tatrzański zaprezentował miłośnikom jazzu zespół, który mimo krótkiego stażu - zadebiutowali w 2009 - na stałe zagościł już na polskiej scenie alternatywnej.
Kwartet „Jazzpospolita” swój pierwszy pełny album studyjny nagrał w 2010 roku. To właśnie z utworami promującymi krążek „Almost Splendid” muzycy zawitali do Zakopanego.
Muzyka, którą prezentuje zespół, nie należy do najłatwiejszych. Żywiołowe połączenie jazzu, rocka i popu oraz odwaga, z jaką młodzi wykonawcy wychodzą poza kanony poszczególnych gatunków muzycznych, zostały jednak gorąco przyjęte przez publiczność i krytyków. Zespół od czasu swojego debiutu zagrał kilkadziesiąt koncertów i zgromadził liczne grono fanów.
Zakopiański koncert, pomimo warszawskich ferii i szczytu sezonu turystycznego, zgromadził niewielką ilość słuchaczy. Dziwić może fakt, że impreza mająca miejsce w klubie znajdującym się przy samych Krupówkach, proponująca kulturę na wyższym poziomie, nie spotkała się z zainteresowaniem przebywających w mieście gości.
Organizatorzy nie zadbali jednak nawet o tych, którzy wieczór postanowili spędzić w muzycznym klimacie. Koncert rozpoczął się z czterdziestominutowym opóźnieniem, o którym nikt nie poinformował publiczności oczekującej na występ. Na muzyków warto było jednak poczekać. Zarówno fani nowoczesnego jazzu jak i niezależnego rocka z koncertu wyszli zadowoleni. Pozostaje mieć nadzieję, że Dworzec Tatrzański na stałe wpisze się w zakopiański kalendarz kulturalny organizując ambitne imprezy dla koneserów dobrej muzyki.
rw/
Zdjęcia: Regina Watycha