
Dwóch policjantów ze Scotland Yardu gościło wczoraj w prywatnym Liceum Ogólnokształcącym przy ul. św. Katarzyny. Brytyjscy goście przyjechali do Nowego Targu wraz z funkcjonariuszami Komendy Wojewódzkiej i o swojej pracy opowiadali kilkudziesięciu kadetom z trzech klas policyjnych.
- Komenda Wojewódzka z Krakowa, z którą współpracujemy, pierwsza wyszła z inicjatywą zorganizowania spotkania z goszczącymi u nich angielskimi oficerami - mówi Jerzy Głuś, założyciel działającej już od kilkunastu lat w stolicy Podhala „Szkoły Kadetów”, w której klasy policyjne działają już trzeci rok.
Anglikom towarzyszyli policjanci z Krakowa, zajmujący się współpracą międzynarodową w KWP oraz policyjni eksperci z laboratorium kryminalistyki. Spotkanie rozpoczęło się od prezentacji filmu z ćwiczeń, które w 2008 roku, przy pomocy unijnej dotacji, przeprowadziły służby trzech krajów - Czech, Polski i Słowacji - brawurowe pościgi przez granice za porwanym przez „terrorystów” autobusem, desant na niedzickiej zaporze, atak antyterrorystów. Następnie przyszła pora na opowieści angielskich gości, na porównanie funkcjonowania policji w Polsce i „na wyspach”. Nie obyło się oczywiście bez wspomnienia policyjnego budżetu, wielokrotnie w Wielkiej Brytanii większego, co zezwala np. na policyjne specjalizacje, podczas, gdy w naszym kraju każdy funkcjonariusz zajmować musi się wszystkim. Sporo uwagi poświęcono monitoringowi - właśnie wdrażania programu dotyczącego wykorzystywania w pracy policyjnej nagrań z ulicznych kamer uczą funkcjonariusze Scotland Yardu kolegów z małopolskiej KWP. Młodzież dowiedziała się między innymi tego, że np. w Bristolu aż 40 procent przestępców zostaje zatrzymanych właśnie dzięki monitoringowi.
Potem angielscy goście opowiadali o swoich doświadczeniach, najlepiej zapamiętanych wydarzeniach - pierwszym zatrzymanym złodzieju i uratowanym niedawno niedoszłym samobójcy, który zamierzał skoczyć z London Bridge. - To będą dwa wasze podstawowe cele - łapanie przestępców i ratowanie ludzkiego życia - podkreślali brytyjscy funkcjonariusze w rozmowie z nowotarskimi kadetami. Ci ostatni dowiedzieli się również tego, że by pracować w brytyjskiej policji nie trzeba posiadać brytyjskiego obywatelstwa, podobnie zresztą jak w 26 innych europejskich krajach. Zapewne więc niejeden kadet myśli od wczoraj o lepszym przyłożeniu się do nauki języka…
p/
Zdjęcia: Piotr Dobosz