
Stowarzyszenie Miłośników Kultury Ludowej zorganizowało w niedzielę na wyciągu Maciejowa w Rabce-Zdroju pierwsze zawody regionalne w slalomie gigancie połączone z pokazem starego sprzętu narciarskiego i zabawami. Impreza, choć na razie skromna, z roku na rok ma nabierać rozmachu.
Impreza pod nazwą "Ostatki z góralami" miała w programie góralski gigant, pokaz zabytkowego sprzętu narciarskiego, zjazd na byle czym i zawody w "ciągnięciu baby na gnatkach". Jako że były to pierwsze tego typu zawody, które np. w Zakopanem mają bogatą tradycję, do startu dopuszczani byli zawodnicy bez kompletnego stroju góralskiego albo mający tylko jakiś góralski element np. korale. Ale - jak podkreślała Dorota Majerczyk z SMKL - na pierwszej imprezie takie rzeczy są wybaczalne, w dodatku, liczyła się przede wszystkim dobra zabawa i to, że ludzie przyszli poruszać się na stoku po ostatkowych imprezach. Najbardziej widowiskowy był oczywiście pokaz starego sprzętu narciarskiego. Wygrzebać na strychu, odnowić i ubrać na nogi stare narty to połowa sukcesu, druga to na nich zjechać. Kilkorgu śmiałków udała się ta sztuka, a nie było łatwo, bo z samo skręcającymi się carvingami stare narty nie mają wiele wspólnego.
- Jest to pierwsza impreza tego typu organizowana tu, na Maciejowej. Myślę, że nie ostatnia. Jak się to wszystko uda dobrze zorganizować, to za rok spotkamy się znowu i z roku na rok będziemy tę imprezę rozbudowywać o kolejne atrakcje - powiedziała Dorota Majerczyk.
r/
Zdjęcia: Piotr Kuczaj i Robert Miśkowiec