
Od rana dwa zastępy strażaków gasiły pożar budynku przy ul. Kolejowej. Tym razem zapaliła się ściana domu sąsiadującego z tym, w którym dotychczas wybuchał ogień. Co było przyczyną - na razie nie wiadomo.
Przypomnijmy, pożary przy Kolejowej wybuchały w ostatnich czasach już trzykrotnie. Najpierw - 16 i 17 kwietnia, następnie - w miniony piątek. Przyczyną było podpalenie przez pijanego lokatora, lub lokatorów - to ustala policja. W tym ostatnim przypadku, ogień przeniósł się na sąsiedni budynek, a akcja gaśnicza, w której uczestniczyło 75 strażaków, trwała od północy do 4 rano. Lokatorzy domu znów byli pijani, zostali zatrzymani przez policję i przez piątek trzeźwieli na komendzie. 59-letni mężczyzna, który już po kwietniowych pożarach usłyszał zarzut wzniecenia ognia, tym razem został tymczasowo aresztowany, 38-letnią kobietę zwolniono.
Dziś przed godz. 9 ogień wybuchł ponownie, tym razem jednak nie w tym, w którym dotychczas budynku, a sąsiednim, który również płonął podczas piątkowego pożaru. Co było przyczyną - na razie trudno powiedzieć. Jak mówi Podhale24 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu, prawdopodobnie doszło do samozapalenia się ściany domu. Strażacy mają natomiast wątpliwości, twierdzą, że po ostatnich deszczach samozapłon nie był raczej możliwy. Ponieważ jednak - jak mówi nam dyżurny PSP - nikogo za rękę nie złapano, w meldunku wpiszemy przyczynę nieznaną. Dyżurny dodaje, że wczoraj wieczorem, ok. godz. 21, również byli wzywani na Kolejową, ten alarm okazał się jednak fałszywy.
p/
Zdjęcia: Michał Adamowski