
Nowotarska prokuratura umorzyła głośną sprawę rzekomego wyłudzenia dotacji na łączną kwotę około 170 tysięcy złotych przez Centrum Nauki i Biznesu "Żak", prowadzące w Nowym Targu szkoły policealne.
W 2010 roku urzędnicy Starostwa Powiatowego w Nowym Targu wykryli, że ponad 200 osób uczy się równolegle w dwóch nowotarskich szkołach policealnych prowadzonych przez "Żaka". Kontrolerzy ujawnili, że wielu z nich w ogóle nie chodziło na zajęcia. Przeszło jedna trzecia uczniów była zapisana równocześnie do drugiej szkoły prowadzonej przez ten sam podmiot, uczniowie nie mieli nawet fizycznej możliwości uczestniczenia w zajęciach w drugiej szkole, gdyż z podziału godzin wynikało, że o jednej porze mają zajęcia w dwóch szkołach. Tymczasem na każdą z tych osób szkoła brała podwójną subwencję oświatową. Starostwo uznało, że dochodzi o wyłudzenia państwowych pieniędzy i powiadomiła organy ścigania.
- Opierając się na dokumentacji z Ministerstwa Edukacji Narodowej, prokurator stwierdził, że dotację pobierano, nie naruszając przy tym prawa - powiedział w rozmowie z dziennikiem "Polska Gazeta Krakowska" Zbigniew Gabryś, zastępca Prokuratora Rejonowego w Nowym Targu. - Aby można było mówić o wyłudzeniu, ktoś musi chcieć coś wyłudzić, a nie tak, jak w tym przypadku, korzystać z możliwości, jakie prawo daje. Prawo musi być oczywiste, a w tym przypadku w sensie administracyjnym nie stwierdzono wyłudzenia - dodał.
Źródło: "Polska Gazeta Krakowska"