
Mieszkańcy Kościeliska, Zakopanego i okolicznych miejscowości, turyści, a wśród nich znajomi, przyjaciele i bliscy ratownika TOPR Marka Łabunowicza "Mai", który zginął w 2001 roku, podczas akcji ratunkowej pod Szpiglasową Przełęczą w Tatrach (razem z Bartłomiejem Olszańskim), wzięli udział w jedenastym koncercie upamiętniającym jego postać i działalność.
"Maja", bo tak nazywali go ci, którzy go znali, był ratownikiem górskim, ale również muzykantem góralskim i harcerzem. Życzliwa pamięć o nim zaowocowała corocznymi koncertami charytatywnymi ku jego pamięci i powstaniem fundacji "Majowe granie". Dochód z wczorajszego koncertu zostanie przeznaczony na kontynuację jego dzieła - organizację warsztatów dla dzieci i młodzieży, w tym naukę tradycyjnych zawodów i pogłębianie umiejętności.
W Domu Ludowym w Kościelisku zagrali w sobotę: zespoły Poloniorze, Megitza, Dziurawiec, Jurek Filar, Hajlandery, muzykanci z Zuberca oraz uczniowie Marka ze swoimi uczniami.
oprac. r/ zdjęcia Piotr Korczak