
PODHALE. Dwudniowa wizyta Donalda Tuska na Podhalu obejmowała m. in. spotkanie z wychowankami Zespołu Szkół Mistrzostwa Sportowego oraz ratownikami TOPR w Zakopanem. W niedzielne popołudnie premier rozmawiał z policjantami pracującymi na stoku narciarskim w Białce Tatrzańskiej.
Podczas konferencji prasowej prezes Rady Ministrów zapewnił o wsparciu dla SMS. Padły także słowa o planach budowy krytych torów lodowych. To reakcja na wczorajszy występ Zbigniewa Bródki, który został mistrzem olimpijskim na dystansie 1500 metrów w łyżwiarstwie szybkim.
Tego typu obiektów nie ma w Polsce. Plany, o których mówił premier dotyczyły lokalizacji torów w Zakopanem i Krakowie. Zastrzegł jednak, że to nie on będzie podejmował decyzję w tej sprawie.
Premier odniósł się również do planów inwestycji w inne obiekty służące sportom zimowym. - Cieszę się, że weszliśmy na drogę rzetelnej dyskusji na temat potrzebnych obiektów sportowych. Chcę, żeby każda inwestycja, która powstanie z myślą o Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w 2022 r., służyła również po zakończeniu tej imprezy. Sądzę, że dobrym pomysłem byłaby na przykład debata zwolenników budowy krytego toru lodowego w Krakowie lub w Zakopanem. Posłuchałbym argumentów obu stron, co pomogłoby podjąć właściwą decyzję – powiedział Donald Tusk. - Jeżeli chodzi o remont Małej i Średniej Krokwi, to nie ma na co czekać, tak samo jak z programem budowy małych skoczni w innych miejscowościach. Olimpiada w Soczi pokazała, że zimowe sporty nie mogą być traktowane gorzej niż letnie, skoro mamy tyle złotych medali. Zasługują na to, chociażby ze względu na zwrot inwestycji.
Ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego premier zapewnił o swoim podziwie dla ich pracy. - Porównując TOPR ze służbami w innych, bardziej górzystych od naszego krajach, nie mamy się czego wstydzić. Ci ludzie pracują na najwyższym światowym poziomie - podsumował spotkanie Donald Tusk.
Potem było spotkanie z policjantami pełniącymi dyżur na Kotelnicy Białczańskiej. Policjanci skorzystali z okazji i przedstawili premierowi swoje uwagi na temat niedogodności związanych z "narciarskimi dyżurami". Mówiono m. in. o braku odpowiednich elementów umundurowania. Policjanci po stokach jeżdżą w mundurach, które na co dzień używane są do pracy - nie na stoku, ale do patrolowania ulic. Podkreślali, że jest ich ich stanowczo za mało, jak na ilość stoków narciarskich w powiecie tatrzańskim i liczbę turystów, którzy odwiedzają Podhale w okresie ferii zimowych.
Donaldowi Tuskowi towarzyszyli samorządowcy, m in. marszałek Małopolski, wójt Bukowiny Tatrzańskiej i wicestarosta powiatu tatrzańskiego.
UM Zakopane opr.s/ zdj. Michał Adamowski