
Dalszy ciąg zwiedzania atrakcji Florydy to wycieczka do Lion Country Safari. Miejsce to jest sporych rozmiarów ogrodem zoologicznym, w którym część zwiedzania odbywa się podczas przejażdżki własnym samochodem pomiędzy zwierzętami, a część - spacerując pomiędzy mniejszymi okazami, które są już odgrodzone od ludzi.
Ośrodek powstał w 1967 roku i był pierwszym w Stanach Zjednoczonych, gdzie zwiedzanie odbywa się bez wysiadania z samochodu. Jego głównymi atrakcjami są zwierzęta zamieszkujące południową Afrykę. Żyje ich tutaj blisko 900 sztuk.
Część, w której zwiedzanie odbywa się z samochodu została podzielona na siedem fragmentów, w których żyją charakterystyczne dla danego regionu zwierzęta: Las Pampas, Rezerwat Gorongosa, Kalahari Bushveldt, Park Narodowy Ruaha, Równiny Serengeti, Park Narodowy Gir, Park Nadorowy Hwange. Przejażdżka zajmuje nieco ponad godzinę, a można tutaj spotkać np. żółwie, lamy, strusie, wiele gatunków antylop, zebry, szympanse, żyrafy, nosorożce oraz lwa afrykańskiego.
W drugiej części jest miejsce, gdzie z bliska można podziwiać flamingi, kolorowe papugi, iguany, jeżozwierze i wiele
innych ciekawych gatunków.
Lion Country Safari jest warte odwiedzenia. Niewiele jest takich miejsc na świecie, gdzie można samochodem
podjechać tak, żeby zebra czy żyrafa zaglądała przez szybę. Zwierzęta są przyzwyczajone do obecności pojazdów
i ludzi więc nie są agresywne. Dają się fotografować i często podchodzą do samochodów pozując do zdjęć.
Tekst i zdjęcia Michał Adamowski