
- Spotkanie bez fajerwerków z naszej strony. Cieszą tylko dodane trzy punkty do tabeli – powiedział Damian Kapica, który przejawiał największą ochotę do gry.
Wartością dodaną spotkania były bramki i zwycięstwo Podhala. Grą nie można było się fascynować. Oba zespoły uraczyły widzów słabym widowiskiem. Szarpana i chaotyczna gra, sporo niecelnych podań i zbyt mało akcji godnych ekstraklasy. A mimo to skończyło się dość pewnym zwycięstwem „szarotek”. Przegrała bowiem drużyna, która popełniła zbyt wiele prostych błędów i niewątpliwie ustępowała umiejętnościami gospodarzom.
- Zespoły straciły motywację. Są też zmęczone sezonem. Mecz bez historii – tłumaczył trener gości Waldemar Klisiak.
- Dla nas każdy punkt jest ważny. Walczymy o jak najlepszą pozycję przez play off – mówi Marek Rączka, drugi trener Podhala.
MMKS Podhale Nowy Targ – Naprzód Janów 6:3 (2:1, 3:1, 1:1)
Stefan Leśniowski
[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=8867[/SPORTOWEPODHALE]
zdj. Michał Adamowski