
Kradli, bo jak tłumaczyli, potrzebowali pieniędzy na paliwo do Lexusa. Podtatrzańscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, 30 i 26-latka, odpowiedzialnych za serię kradzieży sklepowych na terenie Zakopanego i Bukowiny Tatrzańskiej.
Pod koniec ubiegłego tygodnia co rusz na terenie Zakopanego dochodziło do kradzieży w sklepach. Najczęściej znikały artykuły chemiczne i kosmetyki. Potem, do podobnych kradzieży, zaczęło dochodzić w Bukowinie Tatrzańskiej.
- Monitoring sklepowy pozwolił na identyfikację sprawców i ich szybką lokalizacje i zatrzymanie. Do policyjnego aresztu trafili 30-letni Andrzej S. i 26-letni Ryszard K., mieszkańcy Podhala - informuje asp. szt. Roman Wieczorek, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem. - Okazało się, że para zdążyła już sprzedać artykuły chemiczne, za to w plecaku policjanci znaleźli najprawdopodobniej skradzione z innego obiektu przedmioty. Wyszło także na jaw, że to nie jedyne ich przestępstwa. Sprawa nadal pozostaje w zainteresowaniu kryminalnych. Policjanci z Bukowiny Tatrzańskiej już przedstawili zarzuty kradzieży mieszkańcom Podhala.
Mężczyźni przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów, tłumacząc, że potrzebowali pieniędzy na paliwo do Lexusa. Grozi im kara 5 lat więzienia.
oprac. r/ źródło: KPP Zakopane