Hokej: Spadli na ziemię

- Spadliśmy na ziemię. Gdyby nie Witek przegralibyśmy w wyższych rozmiarach. Podhale zasłużenie wygrało. Dajemy szanse młodym, ale przed nimi sporo pracy - powiedział Josef Dobosz, trener Unii.
Te słowa w zupełności oddają to, co się działo na lodowej tafli. Mecz nie był najwyższych lotów. Goście starali się, ale… - Zawiodła skuteczność. Nie mieliśmy też szczęścia – twierdzi Maciej Szewczyk. -  Świetnie bronił Raszka, miał kilka fenomenalnych interwencji. Podobnie jak Witek. Gdyby nie on, to wynik byłby o wiele wyższy.

Na pierwszą bramkę czekaliśmy do 15 minuty, kiedy Unia grała w osłabieniu, a w 19 min. Witek po raz drugi skapitulował. W drugiej tercji Unia strzelała ślepakami. Podhale miało sporo sytuacji, ale tylko jedną wykorzystało. Olchawski wykorzystał błąd obrońcy i bramkarza, i z ostrego kąta wpakował „gumę” do siatki. Więcej bramek widzieli widzowi w ostatniej części meczu. Goście honorowego gola zdobyli grając w przewadze. Piękny strzał w okienko Adamusa. Raszka nie miał szans na obronę. Gospodarze odpowiedzieli dwoma trafieniami obrońców. W sumie defensorzy Podhala cztery razy pokonywali golkipera Unii.

TatrySki Podhale Nowy Targ - Unia Oświęcim 5:1 (2:0, 1:0, 2:1)

Stefan Leśniowski

[SPORTOWEPODHALE]index.php?s=tekst&id=10854[/SPORTOWEPODHALE]

copyright 2007 podhale24.plData publikacji: 20.11.2015 22:00