Poznajcie nastoletniego Mariana z Zaskala - chłopak, który stał się numerem 87107 - podhale24.pl
Szczawnica
Clear
5°C
Clear
6°C
Clear
4°C
Clouds
5°C
Clear
3°C
Clear
2°C
Jakość powietrza
Nowy Targ
Zakopane
Rabka-Zdrój
Nowy Targ
Umiarkowana
PM 10: 64 | 128 %
Zakopane
Dobra
PM 10: 38 | 76 %
Rabka-Zdrój
Umiarkowana
PM 10: 69 | 138 %
Kartka z kalendarza
15.02.2026, 17:46 | czytano: 1955

Poznajcie nastoletniego Mariana z Zaskala - chłopak, który stał się numerem 87107

Poznajcie Mariana Bełtowskiego, który urodził się 8 stycznia 1924 roku w Zaskalu. Był technikiem. Aresztowany przez zakopiańskie gestapo po okrutnym śledztwie trafia do KL Auschwitz transportem z 14 stycznia 1943 roku w wieku 19 lat, wraz ze swoim ojcem Karolem Bełtowskim oraz Wojciechem Bukowskim z Rogoźnika.

Marian Bełtowski / zdj. Archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau
Marian Bełtowski / zdj. Archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau
"14 stycznia 1943 roku w transporcie łączonym – z Tarnowa i Krakowa – przywieziono do KL Auschwitz 69 więźniów, którym w obozie wydano numery 87099-87167. (...)

Przeznaczonych do transportu około 70 więźniów, przebywających w więzieniu tarnowskim, zgrupowano w jednej celi i dopiero po kilku dniach poprowadzono pieszo na stację kolejową. Tam załadowano ich do wagonu więźniarki. (...)

Karol Bełtowski

Kiedy pociąg zatrzymał się na rampie kolejowej w Oświęcimiu, dobiegł więźniów śpiew kobiet, jadących także tym pociągiem. Przy akompaniamencie szczekania psów, trzasku otwieranych drzwi i wrzasków esesmanów "raus!", więźniowie musieli wyskakiwać z pociągu. Jeśli któryś przewracał się, był bity i kopany. Więźniów formowano w piątki. Bici przez esesmanów, maszerowali do obozu. Zatrzymali się przed bramą wejściową z napisem "Arbeit macht frei." Był wieczór, świeciły się lampy, teren obozu oświetlały też smugi świateł rzucanych przez ruchome reflektory. Spod bramy zostali doprowadzeni do bloku 26 i umieszczeni w pomieszczeniu z tuszami. Jeden z więźniów z obsługi łaźni poradził im, aby przywiezioną żywność zjedli, ponieważ zostanie im odebrana. Inny więzień (gdy znajdowali się w łaźni) zabronił im usiąść na posadzce. Później do pomieszczenia, w których ich umieszczono, wprowadzono więźniów przywiezionych w innych transportach. W takich warunkach przebywali do wczesnych godzin rannych następnego dnia, kiedy to wyprowadzeni zostali na zewnątrz pomieszczenia. Odczytano ich nazwiska i wydano im po dwa kartoniki z numerami. Jeden należało włożyć do worka z oddanymi rzeczami osobistymi, drugi trzymać w zębach. Potem nagich popędzono do kąpieli, a po niej do innego pomieszczenia, gdzie rozdzielano, jak popadło, nie zważając na rozmiary, obozową odzież. Z kolei odbyła się rejestracja więźniów. Rozpoczęła się od sfotografowania ich w trzech pozach. I przy tej okazji nie obeszło się bez szykan. Fotografujący więźniowie urządzili sobie zabawę kosztem nowo przybyłych. Po trzecim ujęciu gwałtownie zwalniano przycisk dźwigni stołka obrotowego, na którym siedział fotografowany i wówczas z całym impetem spadał on na podłogę.

Wojciech Bukowski

Po zakończeniu tych czynności nowo przybyłych zaprowadzono do bloku nr 8, gdzie mieli odbyć kwarantannę. Blokowy wygłosił mowę "na powitanie", w której stwierdził, że wcześniej czy później "wszyscy pójdą przez komin".

KSIĘGA PAMIĘCI

Od tamtego czasu Marian Bełtowski stał się numerem 87107. W 1943 roku został przeniesiony do KL Mauthausen. Nie przeżył piekła niemieckich obozów koncentracyjnych.

Zginął, bo był Polakiem.
Cześć Jego pamięci!

Sebastian Śmietana
Reklama
WITTCHEN - sklep internetowy
Kiermasz do -70%
Sklep Internetowy WITTCHEN | esklep@wittchen.com | telefon: 22 266 88 00
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
komentarze
0
Jedynie w Bogu upatrywali ratunku18:06, 18 lutego 2026
Ten słyszany śpiew kobiet, to były zapewne pieśni religijne.

Śpiewających takie pieśni ludzi zamkniętych w wagonach słyszeli kolejarze na małych stacjach na trasie Tarnów - Kraków, gdy pociągi z tymi wagonami z różnych przyczyn na nich zwalniały. Ci kolejarze opowiadali o tym sąsiadom ale w pierwszych latach wojny nikt nie wiedział co to za transporty i dokąd jadą.
Reklama
0
Kamil Skrzydlecki18:58, 16 lutego 2026
Obrażanie górali mianem "kolaborantów" musi być ustawowo karane,bo to jest potwarz i krzywda dla tych co zostali zamordowani przez niemcow a garstka zdrajców nic tego nie zmieni ani obca propaganda
0
Polka13:57, 16 lutego 2026
Chwała i cześć prawdziwym bohaterom, dziekuje za pamieć o Polakach, którzy ginęli przez okrutna rzeczywistosć wojny
dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami czytelników portalu. Podhale24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Podhale24.pl zastrzega sobie prawo do nie publikowania komentarzy, w szczególności zawierających wulgaryzmy, wzywających do zachowań niezgodnych z prawem, obrażających osoby publiczne i prywatne, obrażających inne narodowości, rasy, religie itd. Usuwane mogą być również komentarze nie dotyczące danego tematu, bezpośrednio atakujące interlokutorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, zawierające dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz zawierające uwagi skierowane do redakcji podhale24.pl (dziękujemy za Państwa opinie i uwagi, ale oczekujemy na nie pod adresem redakcja@podhale24.pl).

reklama
reklama
Co, gdzie, kiedy
Nie przegap!
30
05.2026
Nie przegap!
28
03.2026
reklama
Pod naszym patronatem
Zobacz wersję mobilną podhale24.pl
Skontaktuj się z nami
Adres korespondencyjny Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Aplikacja mobilna
Obserwuj nas
marzec
9
Poniedziałek
Imieniny:Dominika, Katarzyny
Kliknij po więcej