Nazywam się Wojtek Wesołowski. Zostałem zamordowany w wieku 18 lat przez Niemców - podhale24.pl
Jakość powietrza
Nowy Targ
Zakopane
Rabka-Zdrój
Nowy Targ
Bardzo dobra
PM 10: 0 | 0 %
Zakopane
Bardzo dobra
PM 10: 0 | 0 %
Rabka-Zdrój
Bardzo dobra
PM 10: 0 | 0 %
Kartka z kalendarza
23.02.2026, 16:30 | czytano: 1743

Nazywam się Wojtek Wesołowski. Zostałem zamordowany w wieku 18 lat przez Niemców

Poznajcie Wojtka Wesołowskiego, który urodził się 9 stycznia 1924 roku w Zakopanem. Pracował jako stolarz do momentu, w którym trafił wraz ze swoją mamą Zofią Wesołowską do katowni Palace w Zakopanem.

zdj. Archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau
zdj. Archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau
Jak wspominała ponad pół wieku temu, dokładnie w 1965 roku Pani Zofia: "Dowiedziawszy się z gazety, że przeciwko byłemu szefowi gestapo w ?Palace" toczy się sprawa postanowiłam krótko przedstawić jego zbrodniczą działalność na terenie Zakopanego.
O świcie 14 maja 1941 roku z rozkazu Weissmanna gestapowcy przeprowadzili w moim mieszkaniu rewizję. Pokazali mi list z Jugosławii z podziękowaniem od moich gości, po czym aresztowali mnie wraz z 17-letnim synem Wojciechem. Gestapo podejrzewało mnie, że pomagam Polakom w ucieczkach za granicę..."

W Palace przesłuchiwani i torturowani wraz z synem byli już od pierwszego dnia...Pani Zofia w kancelarii, a syn w sąsiednim pokoju, tak by mogła słyszeć jego krzyki i odgłosy bicia. W taki sposób byli tam torturowani górale, którzy przeważnie po wizycie w Palace, byli wywożeni do niemieckich obozów koncentracyjnych lub również nierzadko rozstrzeliwani na terenie Podhala, w tym także w katowni w Zakopanem."

Jak wspomina dalej Pani Zofia: "W końcu przyprowadzili mi syna, który był cały posiniaczony, na buzi miał krwawe znaki od pejcza, a opuchnięte, sine ręce skute do tyłu. Wraz z synem wszedł Weissmann, który nas przesłuchiwał i katował. Synowi zadawano w dalszym ciągu pytania, ale on nie odpowiadał. Postawiono go wówczas twarzą do ściany i Weissmann zaczął mnie bić. Syn poprosił, aby mnie nie bito, na co Weissmann przyskoczył do chłopca jak furiat i uderzył go głową o ścianę. Cios był tak silny, że krew trysnęła na gestapowców asystujących Weissmannowi, którzy zaraz syna wywlekli za drzwi...
Potem zdarli ze mnie spódnicę i bili na stołku, żądając przyznania się, kto mi przysyła ludzi, którym pomagam w ucieczkach za granicę. Ponieważ nie przyznawałam się do niczego, bili mnie i kopali po brzuchu i plecach do kompletnej utraty sił, a później zwlekli ze schodów i wrzucili do celi, uprzedzając, żebym nikomu nie mówiła, o co byłam pytana..."

Pani Zofia Wesołowska po trzech tygodniach tortur została wywieziona do niemieckiego obozu koncentracyjnego Ravensbrück. Jej syn Wojtek, trafił do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz dnia 25 lipca 1941 roku.

"25 lipca 1941 roku numerami od 18685 do 18744 oznaczono 60 więźniów skierowanych do KL Auschwitz przez Sipo u. SD dystryktu krakowskiego z więzienia w Tarnowie. W transporcie oprócz Polaków było 11 Żydów.
Spośród więźniów Polaków przywiezionych do obozu tym transportem co najmniej 34 zginęło w KL Auschwitz. (...)
Niewielu więźniom dane było przeżyć."

KSIĘGA PAMIĘCI

Wojtek od tamtego czasu stał się numerem 18740...
Wojtek zginął z rąk Niemców 17 maja 1942 roku...
Wojtek miał 18 lat...

Wojtek zginął w KL Auschwitz ? w miejscu, w którym całkiem niedawno postawiono na tym terenie nowe tablice upamiętniające ofiary z napisami: ?Tu ginęli Żydzi i nie-Żydzi"

Wojtek był nie-Żydem...
Wojtek był Polakiem!
Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie!

Sebastian Śmietana
Reklama
WITTCHEN - sklep internetowy
Kiermasz do -70%
Sklep Internetowy WITTCHEN | esklep@wittchen.com | telefon: 22 266 88 00
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
komentarze
3
Babcia13:37, 25 lutego 2026
Tu nie chodzi o gramatykę tu chodzi o niewinnego młodego człowieka, który ZOSTAŁ ZAMORDOWANY.
0
Polonista06:51, 25 lutego 2026
@ Sebastian Śmietana
Każdy człowiek czasem się myli, więc oczywiście wybaczam :) Po prostu zwracam uwagę jeśli coś mnie razi. Na marginesie dodam, że Pana praca jest wartościowa i godna pochwały. Pozdrawiam również!
0
Sebastian Śmietana20:46, 24 lutego 2026
Do Polonisty:
Dziękuję serdecznie za zwrócenie mi uwagi. W pierwszej wersji wysłanego materiału do redakcji tytuł miał brzmieć nieco inaczej, a potem postanowiłem go skrócić. Kopiując tekst nie spostrzegłem, by dołączyć nazwisko do imienia.
Mam nadzieję, że będzie Pan w stanie to zrozumieć i wybaczyć mi moje uchybienie.
Mylić się rzecz ludzka, wybaczać rzecz święta.

Jeszcze raz, dziękuję i pozdrawiam.
Reklama
4
Polonista15:03, 24 lutego 2026
Nie nazywam się Wojtek, a mam na imię Wojtek. Byłoby dobrze, gdyby autor tych historycznych wspomnień zechciał poznać zasady języka polskiego, bowiem takie błędy w jakimś sensie go ośmieszają. A szkoda.
0
Polak09:53, 24 lutego 2026
Dziękuję Panu Sebastianowi za przypominanie historii
0
staszek09:35, 24 lutego 2026
brat mojego ojca 18 letni również Wojtek został zastrzelony bez powodu w Obidowej na początku września 1939r.
dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami czytelników portalu. Podhale24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Podhale24.pl zastrzega sobie prawo do nie publikowania komentarzy, w szczególności zawierających wulgaryzmy, wzywających do zachowań niezgodnych z prawem, obrażających osoby publiczne i prywatne, obrażających inne narodowości, rasy, religie itd. Usuwane mogą być również komentarze nie dotyczące danego tematu, bezpośrednio atakujące interlokutorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, zawierające dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz zawierające uwagi skierowane do redakcji podhale24.pl (dziękujemy za Państwa opinie i uwagi, ale oczekujemy na nie pod adresem redakcja@podhale24.pl).

reklama
reklama
Co, gdzie, kiedy
reklama
Pod naszym patronatem
Zobacz wersję mobilną podhale24.pl
Skontaktuj się z nami
Adres korespondencyjny Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Aplikacja mobilna
Obserwuj nas