Jest to:
- część topograficzna: egzaminowani musieli wykazać się doskonałą znajomością topografii gór Polski, ze szczególnym uwzględnieniem terenu działania Grupy Podhalańskiej GOPR. W tej części sprawdzano również wiedzę ogólną o górach, turystyce i ratownictwie;
- część nawigacyjna: prawdziwy sprawdzian szybkości i orientacji. Zadanie polegało na pokonaniu wyznaczonej trasy na czas w zróżnicowanym terenie. Punkty kontrolne odnajdywano na podstawie współrzędnych GPS, wyznaczonego azymutu oraz opisu miejsca na mapie. Niezbędna była tu biegła obsługa kompasu, mapy i odbiornika GPS (lub dedykowanej aplikacji);
- część wspinaczkowa i techniczna: Sprawdzian praktycznych umiejętności sprzętowych. Kandydaci musieli bezbłędnie zaprezentować podstawowe węzły wspinaczkowe (kluczka, ósemka pojedyncza i podwójna, zderzakowy podwójny, wyblinka, półwyblinka) oraz pokonać drogę wspinaczkową ?na wędkę? (o trudności IV w skali UIAA). Dodatkowym wyzwaniem, sprawdzającym opanowanie i technikę, było przejście po moście linowym.
"Emocje po egzaminie powoli opadają, ale dla przyszłych ratowników to dopiero początek prawdziwej drogi. Przed kandydatami intensywny cykl szkoleń w ramach stażu kandydackiego. To właśnie ten etap, pełen ćwiczeń w terenie i zdobywania specjalistycznej wiedzy, ma za zadanie kompleksowo przygotować ich do odpowiedzialnej roli ratowników górskich" - komentują ratownicy, dodając że przed kandydatami kolejne szkolenia.
GP GOPR, s/



























