De gustidibus non est disputandum, toteż nie mam zamiaru oceniać skutków wyboru Kolegi Dyrektora, niestrudzonego kreatora centrum miejskiej kultury. Mój gust i uszy mają inne upodobania, toteż darowałem sobie sterczenie w ścisku do nocy na rynkowym betonie. Poprzestałem na ceremonii otwarcia, która była benefisem wiodącego na Podhalu ugrupowania; pozostałe frakcje ten temat po prostu olały. Z jakich przyczyn - nie wnikam; upał sprawił, że było krótko i wzniośle, z parlamentarną zapowiedzią świetlanej przyszłości nowotarskich Szarotek. Burmistrz otworzył Jarmark Podhalański, ale..
Rodzi się pytanie, dlaczego kiedyś uparto się na inaugurację tego miejskiego festynu w terminie od lat kolidującym ze świętem, które na Podhalu wiąże się z niezwykle podniosłymi obchodami Wniebowstąpienia w ludźmierskim sanktuarium maryjnym. A w przyszłym roku mały jubileusz 25. Jarmarku wypada 13-go w piątek! O kolizji dat nie trzeba chyba nikogo przekonywać, zaś dodatkowym argumentem jest czwartkowa tradycja nowotarskich jarmarków.
Lokacyjny przywilej targu w dzień św. Katarzyny został rozszerzony o czwartki, aktem Kazimierza Jagiellończyka o dzień św. Jakuba 25 lipca, która za rok osiągnie okrągłą liczbę 540. Czas może zatem wrócić do genezy tego wydarzenia, a skoro ma być ono kompletne, nie można zapomnieć o trzeciej dacie, szczególnie mi bliskiej.
W roku 1600 jak wynika z lustracji z czasów panowania Zygmunta III Wazy nadano jarmark na dzień św. Jacka - 17 sierpnia. Ów władca przeniósł na nasze nieszczęście stolicę do Warszawy, ale też uzbroił husarię i wniósł wiele do codziennego życia Rzeczpospolitej obojga narodów, za sprawą tegoż jarmarku - góralom także. Targi na skrzyżowaniu szlaków handlowych były kluczowym elementem wymiany towarowej na pograniczu polsko-węgierskim, handlowano płótnem, zwierzętami, skórami oraz lokalnymi wyrobami rzemieślniczymi i rolnymi.
Ów patron, św. Jacek Odrowąż (1183-1257), pochodzący ze Śląska Opolskiego wybitny krakowski duchowny i dominikanin, otrzymał wyśmienite, wszechstronne wykształcenie na uniwersytetach w Paryżu i Bolonii jako doktor teologii i obojga praw.
Przemierzał pieszo ogromne tereny Polski, Rusi, Prus, a nawet nad Morze Czarne i Skandynawię. Przypisuje mu się nawrócenie tysięcy ludzi oraz liczne uzdrowienia i cuda, zyskał sławę duchowego przewodnika. Legendą jest uratowanie Najświętszego Sakramentu podczas najazdu Tatarów w Krakowie w 1241 roku. Jest patronem Polski, archidiecezji Krakowa i protektorem powodzian.
W Polsce pod jego wezwaniem jest około pół setki kościołów, najbardziej znany i historyczny barokowy w Warszawie przy ul. Freta z 1603 roku (są tam relikwie Odrowąża). Świątynia ta ma swoją tragiczną historie, związaną z czasami zaboru rosyjskiego, jednak najbardziej dramatyczne losy dotknęły ją w czasie Powstania Warszawskiego, gdzie zorganizowano szpital polowy. Podczas bombardowania 26 sierpnia 1944 roku pod gruzami kościoła zginęło ponad 1000 osób, rannych żołnierzy, personelu medycznego i cywilów. Przez 12 lat (1947-1959) został odbudowany pod okiem konserwatorów; dziś to narodowe miejsce pamięci.
Najstarsze świątynie pod wezwaniem św. Jacka znajdują się w XIII-wiecznym Klimontowie - wczesnobarokowy kościół przy klasztorze dominikańskim oraz w jego rodzinnym Odrowążu na Opolszczyźnie.
Na Podhalu mamy kościół im. św. Jacka w Groniu-Leśnicy, powstały w trudnych latach stalinowskich w 1952 roku wg projektu Tadeusza Brzozy, poświęcono go w 1953 roku, a ukończono w 1958.
Niezwykłej urody wnętrze może z powodzeniem konkurować z góralską sztuką snycerską świątyń na Krzeptówkach, czy w Kościelisku. W upalną niedzielę 17 sierpnia objazd (co najmniej do jesieni remontowanej) drogi do Leśnicy, zapełniły auta wiernych z całej Polski, spragnionych odpustu za grzechy już popełnione. Z racji swego imienia byłem tam i ja, aby nacieszyć oczy i duszę kęsem współczesnego folkloru i góralskiej tradycji połączonej ze straganową mieszanką odpustowych cukierków z chińskim gadżetami.
Jednak prawdziwą ucztą dla ducha była msza w kościółku św. Jacka, który wypełnił się barwnym tłumem wiernych, w większości przyodzianych w góralskie stroje lub jego elementy. Przypiąwszy także pamiątkową spinkę w skupieniu uczestniczyłem w religijnej celebrze, która była godna i podniosła oraz pozbawiona politycznych podtekstów.
W przesłaniu prowadzonym przez ojca dominikanina, z którego to zakonu wywodził się św. Jacek, nie zabrakło tego, co najważniejsze: wezwaniu do miłości i poszanowania wartości moralnych, których dziś tak bardzo potrzeba. W przeciwieństwie do wielogodzinnych rykowisk na nowotarskim Rynku, te kilka kwadransów w Leśnicy dało mi, zwykłemu Jackowi i bynajmniej nie świętemu, dużo więcej pozytywnej energii i okazji do głębszych przemyśleń.
Jacek Sowa
Skontaktuj się z nami
+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
Adres korespondencyjny
Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Informacje
Obserwuj nas





























