Sobota, 22 stycznia
Imieniny: Anastazego, Wincentego, Gaudentego
Szczawnica
Snow
-5°
Wiatr: 16.488 km/h Wilgotność: 84 %
Snow
-5°
Wiatr: 15.768 km/h Wilgotność: 79 %
Snow
-4°
Wiatr: 18.648 km/h Wilgotność: 84 %
Snow
-4°
Wiatr: 19.512 km/h Wilgotność: 90 %
Clouds
-3°
Wiatr: 6.444 km/h Wilgotność: 79 %
Snow
-5°
Wiatr: 3.204 km/h Wilgotność: 84 %
Jakość powietrza
66 %
Nowy Targ
24 %
Zakopane
20 %
Rabka-Zdrój
Nowy Targ
Dobra
PM 10: 33 | 66 %
Zakopane
Bardzo dobra
PM 10: 12 | 24 %
Rabka-Zdrój
Bardzo dobra
PM 10: 10 | 20 %
Koronawirus
257
Zakażonych
0
Zgonów
Powiat
Nowotarski
Powiat
Tatrzański
Zakażonych
181
76
Zgonów
0
0
Na kwarantannie
1633
866
Wykonanych testów
542
225
08.12.2021, 08:40 | czytano: 1099

"Jeśli zapomnę o Nich – ty Boże na niebie zapomnij o mnie!". Kaszyccy Cz. 1

Niedawno wspominaliśmy Kaszyckich, więźniów I transportu Polaków do KL Auschwitz. Ostatnio zgłosiła się do mnie pani Anna Zawiła, która zechciała uzupełnić biografie swojego dziadka Ludwika Kaszyckiego, profesora Gimnazjum w Nowym Targu oraz taty Zbigniewa Kaszyckiego, wtedy ucznia tegoż Gimnazjum.

Ludwik Kaszycki z synami (rodzinne zbiory)
Przypomnijmy, że niemiecki obóz koncentracyjny Auschwitz został założony w celu eksterminacji narodu polskiego.

Za moment rozpoczęcia jego „działalności” przyjmuje się przybycie pierwszego transportu 728 Polaków przywiezionych z więzienia w Tarnowie, dnia 14 czerwca 1940 roku.

Sprowadzano ich z różnych więzień, w tym również ze słynnej katowni Podhala – Palace, która mieściła się w Zakopanem.


Transport ten stanowili w znacznej części uczniowie gimnazjum, studenci i wojskowi. Znajdowali się również nauczyciele, architekci, artyści malarze, rzeźbiarze, przewodnicy górscy, czy też sportowcy.

W I transporcie do KL Auschwitz znalazł się Ludwik Kaszycki wraz ze swoim synem Zbigniewem.

Ludwik Kaszycki urodził się 30 lipca 1883 roku w Pilźnie. Syn Piotra i Wiktorii z d. Urbanek. Był absolwentem gimnazjum Nowodworskiego - św. Anny w Krakowie. Ukończył studia na Uniwersytecie Jagiellońskim na Wydziale Filozofii w zakresie matematyki, fizyki i chemii. Współzałożyciel i członek Polskiego Towarzystwa Matematycznego. Od 1932 roku uczył w Państwowym Gimnazjum im. Seweryna Goszczyńskiego w Nowym Targu na Podhalu.

Ludwik Kaszycki ze swoja klasą

Aresztowany wraz z synem Zbigniewem uczniem gimnazjum przez Gestapo 1 maja 1940 r. Został osadzony w więzieniu w Tarnowie. W przeddzień transportu wywołano z cel więźniów z przygotowanej wcześniej listy. Z tarnowskiego więzienia zostali przewiezieni samochodami ciężarowymi do budynku łaźni w celu dezynfekcji i kąpieli. O świcie następnego dnia przeprowadzono więźniów ulicami miasta, by wtłoczyć ich następnie do przygotowanych wcześniej wagonów.

14 czerwca 1940 roku Ludwik Kaszycki został przywieziony wraz z synem Zbigniewem do KL Auschwitz w pierwszym transporcie Polaków. Od tamtej chwili stał się numerem 242.

Ludwik Kaszycki - zdjęcie obozowe

28 lipca 1941 roku został wywieziony wraz z innymi więźniami z KL Auschwitz do zakładu eutanazyjnego, który znajdował się w zamku Sonnenstein w Pirnie. Został zagazowany 29 lipca 1941 roku. Jego ciało zostało spalone…

Był ojcem trzech synów: Zbigniewa – nauczyciela, Jerzego – kompozytora, redaktora muzycznego, Lucjana - profesora nauk muzycznych, kompozytora, pedagoga.

Ludwik Kaszycki (rodzinne zbiory)

Z kolei Jego syn Zbigniew Kaszycki urodził się 24 czerwca 1922 roku w Krakowie. Był uczniem nowotarskiego gimnazjum.

I klasa Liceum w Nowym Targu Zbigniew Kaszycki 3 od prawej (rodzinne zbiory)

Aresztowany przez Gestapo 1 maja 1940 r. zostaje wywieziony do Tarnowa. Tam zostaje osadzony w miejscowym więzieniu.

“Wieczorem 13czerwca 1940 roku opróżniono wszystkie cele więzienia tarnowskiego, więźniom wydano depozyty, a następnie skierowano do łaźni miejskiej, gdzie zostali poddani kąpieli i dezynfekcji. Kąpiel i otrzymane depozyty utwierdziły niektórych w przekonaniu, iż następny dzień przyniesie im wolność.

14 czerwca o świcie wyprowadzono więźniów przed łaźnię i po kilkakrotnym przeliczeniu uformowano w 100-osobowe kolumny, po czym poprowadzono w kierunku dworca kolejowego, pod liczną i dobrze uzbrojoną eskortą policji niemieckiej. Ulice Tarnowa były puste, gdyż już wcześniej przygotowano je do przemarszu transportu. Nielicznych przechodniów, wśród których nie zabrakło rodziców niektórych eskortowanych więźniów, powiadomionych o terminie wyjazdu przez strażników więziennych, policjanci niemieccy zapędzali do bram pobliskich domów. W celu zastraszenia mieszkańców Tarnowa, policjanci strzelali do okien, w których dostrzegli ukryte za firankami twarze.

Na dworcu kolejowym więźniów załadowano do podstawionego już wcześniej pociągu osobowego, składającego się z wagonów trzeciej klasy. Strażnicy z eskorty zajęli miejsca w korytarzach, skąd obserwowali więźniów ulokowanych w poszczególnych przedziałach. Około godziny 9 pociąg ruszył w kierunku Krakowa. (…)

Po kilku godzinach znaleźli się na dworcu kolejowym w Oświęcimiu.”

KSIĘGA PAMIĘCI Tom I
Franciszek Piper, Irena Strzelecka

14 czerwca 1940 roku Zbigniew Kaszycki został przywieziony do KL Auschwitz w pierwszym transporcie Polaków. Od tamtej chwili stał się numerem 732.

10 października 1941 roku zostaje wywieziony z niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz pod Hanower do pracy przymusowej.

Przeżył piekło niemieckiego obozu koncentracyjnego...

Zbigniew Kaszycki - zdjęcie obozowe

W kolejnej części cyklu „Jeśli zapomnę o Nich – ty Boże na niebie zapomnij o mnie!” Pani Anna Zawiła opisze szerzej losy swojej rodziny – Ludwika i Zbigniewa Kaszyckich, więźniów I transportu Polaków do KL Auschwitz.

Zwracam się z apelem do wszystkich rodzin więźniów niemieckich i austriackich obozów koncentracyjnych z terenu Podhala z prośbą o przesyłanie wszelkich informacji dotyczących losów ich bliskich.

„Jeśli zapomnę o Nich – ty Boże na niebie zapomnij o mnie!”

Pani Anno, dziękujemy!

Sebastian Śmietana
sebastiansmietana@wp.pl
Reklama
reklama
kursy walut
reklama
reklama
reklama
reklama
komentarze
Anna Zawiła15:58, 8 grudnia 2021
Bardzo się wzruszyłam czytając te artykuł. Dziadka Ludwika nie dane mi było poznać osobiście, ale pamięć o Nim w rodzinie jest tak wielka, że mnie się zdaje, że Dziadka zmam od ZAWSZE. Mój Tatuś Zbigniew, który to piekło przeżył bo był młody, silny, zdrowy i miał dużo szczęścia nie pozwolił się "okraść z Pamięci" przekazując nam, swoim dzieciom, uczniom (był nauczycielem tak jak jego Ojciec) prawdę o tamtych czasach.
Dziękuję za ten artykuł Panie Sebastianie.
Anna Zawiła
Wiesław12:36, 8 grudnia 2021
Pamięć to tożsamość. Wspaniałą pracę Pan wykonuje Panie Sebastianie. Oby świadomość naszej przeszłości była jak najszersza w naszym Narodzie.
dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami czytelników portalu. Podhale24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Podhale24.pl zastrzega sobie prawo do nie publikowania komentarzy, w szczególności zawierających wulgaryzmy, wzywających do zachowań niezgodnych z prawem, obrażających osoby publiczne i prywatne, obrażających inne narodowości, rasy, religie itd. Usuwane mogą być również komentarze nie dotyczące danego tematu, bezpośrednio atakujące interlokutorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, zawierające dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz zawierające uwagi skierowane do redakcji podhale24.pl (dziękujemy za Państwa opinie i uwagi, ale oczekujemy na nie pod adresem redakcja@podhale24.pl).

reklama
reklama
Pod naszym patronatem
Skontaktuj się z nami
Adres korespondencyjny Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Obserwuj nas