Pijawki w medycynie góralskiej. Terapia, która wróciła we współczesnej odsłonie (mat. partnera) - podhale24.pl
Rabka Zdrój
Clouds
8°C
Clouds
8°C
Clouds
8°C
Clouds
9°C
Clouds
8°C
Clouds
6°C
Jakość powietrza
Nowy Targ
Zakopane
Rabka-Zdrój
Nowy Targ
Bardzo dobra
PM 10: 0 | 0 %
Zakopane
Bardzo dobra
PM 10: 0 | 0 %
Rabka-Zdrój
Bardzo dobra
PM 10: 0 | 0 %
Kartka z kalendarza
07.09.2026, 10:54 | czytano: 257

Pijawki w medycynie góralskiej. Terapia, która wróciła we współczesnej odsłonie (mat. partnera)

Dawna medycyna na Podhalu wyglądała zupełnie inaczej niż współczesna wizyta w przychodni. Zanim powszechnie dostępni stali się lekarze, antybiotyki, diagnostyka obrazowa i nowoczesne leki, mieszkańcy górskich wsi korzystali przede wszystkim z wiedzy przekazywanej z pokolenia na pokolenie. W domach przechowywano zioła, przygotowywano maści i wywary, stosowano bańki, masaże, okłady, a w trudniejszych przypadkach zwracano się do lokalnych zielarek, akuszerek, osób zajmujących się nastawianiem kości czy innych znanych w okolicy specjalistów.

Wśród dawnych praktyk leczniczych pojawiały się również pijawki. Dzisiaj wielu osobom kojarzą się przede wszystkim ze starą medycyną, którą rozwój nauki dawno pozostawił za sobą. Tymczasem historia okazała się bardziej skomplikowana. Pijawki rzeczywiście przez wieki stosowano znacznie szerzej, niż uzasadniałaby to dzisiejsza wiedza, ale współczesna medycyna nie zrezygnowała z nich całkowicie. W określonych sytuacjach znalazły swoje miejsce również w nowoczesnym leczeniu.


Kiedy lekarz był daleko, trzeba było radzić sobie samemu


Warunki życia w dawnych podhalańskich wsiach sprzyjały rozwojowi własnego systemu medycyny ludowej. Dostęp do lekarza był utrudniony zarówno przez odległość, jak i koszty. Jeszcze przed II wojną światową leczenie domowe odgrywało w regionie ogromną rolę, a mieszkańcy często najpierw próbowali poradzić sobie z chorobą przy pomocy metod znanych w rodzinie lub sąsiedztwie.


W opracowaniach etnograficznych dotyczących Górali Podhalańskich można znaleźć informacje o rozbudowanej wiedzy dotyczącej roślin leczniczych, maści, okładów czy masażu. Na wsiach działali również ludowi specjaliści od złamań, zwichnięć i innych dolegliwości, a podstawowa wiedza lecznicza była elementem codziennego życia wielu gospodarstw.


Nie wszystkie stosowane wówczas metody miały oczywiście rzeczywistą wartość leczniczą. Wiedza wynikająca z wieloletnich obserwacji mieszała się z wierzeniami, praktykami religijnymi oraz magią. Właśnie dlatego historia medycyny ludowej jest tak ciekawa: obok metod, które współcześnie mogą wydawać się zupełnie nieracjonalne, znajdziemy również rozwiązania, których działaniem po wielu latach zainteresowała się nauka.


Pijawki miały wypijać "złą krew"


Szczególnie interesujący ślad dotyczący stosowania pijawek zachował się w opisach medycyny ludowej Górali Spiskich. W relacjach etnograficznych wspomina się zarówno o bańkach ciętych, jak i o pijawkach, którym przypisywano zdolność usuwania z organizmu "złej krwi".


Z dzisiejszej perspektywy takie wyjaśnienie brzmi oczywiście archaicznie. Trzeba jednak pamiętać, że przez setki lat europejska medycyna opierała się na zupełnie innym rozumieniu choroby niż obecnie. Upuszczanie krwi należało do bardzo rozpowszechnionych praktyk, a pijawka była wygodnym sposobem wykonania takiego zabiegu.


Na Spiszu zachowały się relacje, według których pijawki stosowano między innymi wtedy, gdy noga była mocno sina. Kupowano je nawet w aptekach i przykładano do ciała w przekonaniu, że usuwają chorą albo zepsutą krew. Nie była to zresztą osobliwość wyłącznie tego regionu. W XVIII i XIX wieku pijawki stosowano powszechnie w wielu krajach Europy.


Z czasem ich popularność gwałtownie spadła. Rozwój mikrobiologii, aseptyki, farmakologii i nowoczesnej diagnostyki sprawił, że większość dawnych zastosowań przestała mieć uzasadnienie. Mogłoby się wydawać, że wraz z innymi historycznymi metodami leczenia pijawki powinny całkowicie zniknąć z gabinetów.


Tak się jednak nie stało.


Co właściwie robi pijawka?


Współczesne zainteresowanie hirudoterapią ma niewiele wspólnego z dawną teorią "złej krwi". Uwaga naukowców skupiła się przede wszystkim na substancjach biologicznie czynnych, które pijawka wprowadza do tkanek podczas pobierania krwi.


Najbardziej znaną z nich jest hirudyna, wpływająca na proces krzepnięcia. W wydzielinie pijawki znajdują się jednak również inne związki oddziałujące między innymi na płytki krwi, miejscowy przepływ krwi czy reakcje zachodzące w tkankach.


To właśnie z tego powodu współczesnej hirudoterapii nie należy utożsamiać ze zwykłym upuszczaniem krwi. Znaczenie ma nie tylko niewielka ilość krwi pobieranej przez zwierzę, ale również substancje uwalniane w miejscu przyczepienia.


Nie oznacza to jednak, że pijawki są uniwersalnym lekarstwem. Wokół hirudoterapii narosło wiele twierdzeń, które znacznie wykraczają poza to, co rzeczywiście zostało dobrze potwierdzone.


Od ludowej chałupy do chirurgii rekonstrukcyjnej


Najciekawszym przykładem powrotu pijawek do medycyny jest chirurgia rekonstrukcyjna. Po przyszyciu palca, ucha, fragmentu skóry czy innej tkanki może dojść do sytuacji, w której dopływ krwi tętniczej jest zachowany, lecz jej odpływ żylny pozostaje niewystarczający. Krew zaczyna się wówczas gromadzić, co może zagrozić przeszczepionej lub przyszytej tkance.


W takich sytuacjach pijawka może czasowo pomagać w usuwaniu zalegającej krwi i odciążaniu lokalnego krążenia do czasu, gdy organizm wytworzy nowe połączenia żylne.


To bardzo odległe zastosowanie od dawnych przekonań o "oczyszczaniu krwi". Pokazuje jednak, że czasami metoda znana od setek lat może otrzymać zupełnie nowe uzasadnienie dzięki rozwojowi wiedzy biologicznej i medycznej.


Jednocześnie jest to najlepszy przykład, dlaczego do hirudoterapii należy podchodzić bez skrajności. Nie ma powodu ani odrzucać jej wyłącznie dlatego, że jest metodą starą, ani przypisywać jej zdolności leczenia niemal wszystkiego tylko dlatego, że jest "naturalna".


Wokół pijawek wciąż krąży wiele mitów


W internecie można znaleźć informacje o stosowaniu pijawek przy bardzo szerokim katalogu dolegliwości. Część takich zastosowań jest przedmiotem badań, część opiera się głównie na doświadczeniach terapeutów i pacjentów, a niektóre mają bardzo słabe podstawy naukowe.


Szczególnie ostrożnie należy podchodzić do obietnic "oczyszczania organizmu z toksyn", odmładzania całego organizmu albo leczenia bardzo wielu niezwiązanych ze sobą chorób jedną metodą.


To paradoksalnie przypomina historię sprzed kilkuset lat. Pijawki były wówczas tak popularne, że stosowano je niemal na wszystko. Współczesna wiedza powinna prowadzić w przeciwnym kierunku: do dokładnego określenia sytuacji, w których terapia może mieć sens, oraz tych, w których nie powinna być stosowana.


Warto też pamiętać, że zabieg nie jest całkowicie pozbawiony ryzyka. Po odpadnięciu pijawki miejsce wkłucia może przez pewien czas krwawić, istnieje również ryzyko infekcji i innych działań niepożądanych. Szczególnego znaczenia nabierają choroby i leki wpływające na krzepnięcie krwi. Dlatego hirudoterapia nie powinna być traktowana jak niewinny domowy zabieg wykonywany bez wcześniejszej oceny stanu zdrowia.


Pijawka z hodowli, a nie z podhalańskiego potoku


Jedną z największych różnic pomiędzy dawnym a współczesnym stosowaniem pijawek są standardy bezpieczeństwa. Profesjonalny zabieg powinien wykorzystywać pijawki przeznaczone do celów medycznych, pochodzące z kontrolowanych hodowli.


Pijawka używana podczas zabiegu jest przeznaczona dla jednego pacjenta i nie powinna być później wykorzystywana ponownie u innej osoby. Nie ma więc mowy o wyławianiu przypadkowych zwierząt ze stawu czy potoku i samodzielnym przykładaniu ich do skóry.


W tym miejscu tradycja zdecydowanie musi ustąpić miejsca współczesnym zasadom higieny i bezpieczeństwa.


Jak oddzielić historię od współczesnej wiedzy?


Dla osób zainteresowanych tematem ciekawym punktem wyjścia może być książka o hirudoterapii "Hirudoterapia w praktyce. Lecznicza moc pijawek w świetle nauki i praktyki" Igora Karpowa, wydana przez wydawnictwo TLPP.


Publikacja łączy historię stosowania pijawek z opisem tego, co współcześnie wiadomo o mechanizmach ich działania. Autor omawia między innymi hirudynę i inne substancje obecne w wydzielinie pijawki, przebieg profesjonalnego zabiegu, potencjalne zastosowania oraz najważniejsze przeciwwskazania i działania niepożądane.


Co istotne, nie jest to książka o pijawkach lekarskich, która przedstawia hirudoterapię jako cudowne lekarstwo na wszystkie choroby. Dużo miejsca poświęcono w niej właśnie rozróżnieniu między zastosowaniami mającymi podstawy medyczne, możliwościami wymagającymi dalszych badań oraz obiegowymi opiniami, których nie należy traktować jak potwierdzonych faktów.


To szczególnie ważne przy metodzie obciążonej tak długą historią. Pijawki były stosowane na długo przed pojawieniem się współczesnej medycyny, dlatego przez wieki powstało wokół nich wiele przekonań, których nie można automatycznie przenosić do dzisiejszej praktyki.


Stara metoda, ale zupełnie inne podejście


Historia pijawek dobrze pokazuje, jak zmienia się medycyna. Dawni mieszkańcy górskich wsi przykładali je, ponieważ wierzyli w konieczność usunięcia "złej krwi". Dziś wiemy, że takie wyjaśnienie nie odpowiada rzeczywistym mechanizmom chorób. Jednocześnie poznaliśmy związki produkowane przez pijawki i odkryliśmy sytuacje, w których ich właściwości mogą zostać wykorzystane w znacznie bardziej precyzyjny sposób.


Podhale i sąsiednie regiony góralskie są pod tym względem dobrym miejscem do przypomnienia tej historii. Dawne lecznictwo było tutaj szczególnie silnie związane z naturą i lokalną wiedzą. W podhalańskich chałupach przechowywano zioła, przygotowywano maści i syropy, korzystano z usług ludowych specjalistów, a na Spiszu źródła etnograficzne dokumentują również stosowanie pijawek.


Nie oznacza to, że powinniśmy wracać do dawnych sposobów leczenia w ich historycznej formie. Wręcz przeciwnie. Najciekawsze jest obserwowanie, które z dawnych praktyk nie przetrwały próby czasu, a które - po dokładnym przebadaniu i całkowitej zmianie sposobu ich rozumienia - znalazły dla siebie niewielkie, ale konkretne miejsce również we współczesnej medycynie.


Hirudoterapia jest właśnie jednym z takich przypadków.

Reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
Co, gdzie, kiedy
Nie przegap!
10
10.2026
Nie przegap!
11
10.2026
reklama
Pod naszym patronatem
Zobacz wersję mobilną podhale24.pl
Skontaktuj się z nami
Adres korespondencyjny Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Aplikacja mobilna
Obserwuj nas
10
Sobota
Imieniny:Pauliny, Daniela
Kliknij po więcej