Poniedziałek, 23 wrzesień 2019, Imieniny: Bogusława, Tekli, Liberta
Czarny Dunajec i okolice
Clear
Wiatr: 5.4 km/h Wilgotność: 86
Clear
Wiatr: 5.4 km/h Wilgotność: 86
Clear
Wiatr: 5.4 km/h Wilgotność: 86
Clear
Wiatr: 5.4 km/h Wilgotność: 93
Clear
Wiatr: 5.4 km/h Wilgotność: 86
Clear
Wiatr: 5.4 km/h Wilgotność: 86
Jakość powietrza
Nowy Targ
Dobra
Zakopane
Bardzo dobra
06.12.2013, 20:04 | czytano: 2648

Cała prawda o piłce

Za oknem śnieg, więc piłkarze udali się na zasłużony wypoczynek. Klasa A rozegrała 15 kolejek, dwie awansem z „wiosny”. Pora się zastanowić jaki poziom reprezentuje podhalańska piłka. Ocenia Ryszard Darlewski, trener II klasy UEFA „A” ( uprawnienia III liga PZPN), aktualnie szkoleniowiec rabczańskich Wierchów.

Obiektywnie trzeba stwierdzić, iż podhalańska klasa A jest całkowicie amatorska.

– Owszem zdarzają się wyjątki, czyli kluby, w których zawodnicy otrzymują symboliczne gratyfikacje motywujące do pracy, ale jest to zjawisko incydentalne. Większość zawodników to amatorzy łączący obowiązki rodzinne, zawodowe i szkolne z umiłowaniem do futbolu. Nic więc dziwnego, że poziom, oględnie mówiąc, jest bardzo przeciętny. Trudno też mówić o taktyce, przygotowaniu motorycznym, jeśli trener nie ma zawodników na treningu. Zawodnicy traktują grę w piłkę jako przyjemność, a nie cel nadrzędny. Najważniejsza dla nich jest niedziela i mecz. W tygodniu w większości klubów z frekwencją na treningach jest kiepsko. Podczas meczów stan posiadania na ławce rezerwowych jest znikomy. Wiele spotkań drużyny rozgrywały gołą jedenastką, a zdarzało się, że w 9-osobowym składzie. Sam tego doświadczyłem. Brak rywalizacji i systematyczności nie sprzyja wzrostowi poziomu sportowego. Jak więc mówić o przemyślanej taktyce skoro trener nie wie kim będzie dysponował na treningu, nie mówiąc już o meczu. Najważniejszy dla niego moment tygodniowego mikrocyklu, to ustalenie składu w niedzielę i żonglerka zawodnikami. Ściąganie do zespołu juniorów, by mieć na ławce przynajmniej dwóch rezerwowych. Wyszkolenie techniczne jest nabywane podczas gier na orlikach lub w halach. Owszem, nasza liga jest ciekawa i zacięta. To efekt zmiany regulaminu i wprowadzenia baraży dla zespołów z miejsc 11 i 12. Wszyscy muszą ciułać punkty i grać do końca. Zawodnicy walczą w każdym meczu i to podoba się kibicom i działaczom. Największe emocje są wieczorem. Wszyscy ekscytują się piłkarską niedzielą na Sportowym Podhalu. Są zespoły i zawodnicy, którzy wyróżniają się ponad przeciętność i elektryzują kibiców. Przykładem może być Jacek Pietrzak z Jarmuty. Jego klub oraz Orkan dysponują najmocniejszymi składami i szeroką ławką, a także dobrą organizacją klubu. To znajduje odzwierciedlenie w wynikach i tabeli. Jarmuta zdominowała ligę, chociaż kilka drużyn ją postraszyło. Orkan grał dziwnie. Potrafił mieć okresy dobrej gry, ale zdarzały się momenty rozkojarzenia.

Mimo wszystko jakaś taktyka na murawie musiała obowiązywać?

- Większość drużyn grała systemem 1-4-4-2 lub 1-4-5-1, ale zdarzały się mecze, wynikające z aktualnej sytuacji na boisku, że grano na trzech obrońców i tyluż napastników. Niektórzy trenerzy próbowali grać systemem 1-4-3-2-1 z dwoma defensywnymi pomocnikami. Najczęściej jednak wszystkie niuanse taktyczne padały w gruzach, gdy zaczynało brakować piłkarzom sił lub zmiennicy nie wiedzieli o co chodzi. W kilku meczach ciekawą taktykę stosował Granit. Ustawił zawodników blisko siebie w dwóch liniach po pięciu. Cały zespół bronił dostępu do własnej bramki, by w odpowiednim momencie wyprowadzić kontratak 4 -5 zawodnikami. Mój zespół boleśnie się na tym sparzył. Przez 90 minut nie potrafił oddać strzału, a Granit wszystkie gole zdobył z kontrataku. Wynik był jak najbardziej zasłużony.

Bardzo często jesienią na boisko wjeżdżała karetka. Zawodnicy się nie szanują?

- Na każdym poziomie zdarzają się faule i kontuzje. Nie da się ukryć, że sporo ich było na naszych boiskach. To martwi. Kontuzje wynikają z zaciętości i determinacji, ale najczęściej są wynikiem braku wyobraźni, złego wyszkolenia i kiepskiego przygotowania fizycznego. Gorzej jeśli są efektem złośliwości i chamstwa. Na szczęście są to sporadyczne przypadki. Są też kontuzje wynikające ze złego prowadzenia spotkań przez arbitra, który dopuszcza do niebezpiecznej gry. O winie faulującego decyduje jednak WD i on wydaje werdykt w postaci kary.

W każdej lidze są rzemieślnicy i wyrobnicy. Zauważyłeś zawodników, o których się mówi, że są materiałem na dobrego piłkarza?

- Nie ma najmniejszych wątpliwości, iż numerem jeden ligi był Jacek Pietrzak z Jarmuty. On robił różnicę. Strzelał bramki, przewyższał wszystkich szybkością i techniką. W końcówce sezonu, po kontuzji, dostał zadyszki i nie był już tak skuteczny. Razem z Wojciechem Wierciochem stanowili najjaśniejszy duet w lidze. Gdy ich zabrakło, na wysokości zadania stawał najlepszy bramkarz ligi, Jakub Bobak. Ratował zespół przed stratą punktów, choćby w meczu z Wierchami. Duże wrażenie zrobił na mnie młody Maciej Lichacz (Granit). Chłopak, który z pewnością zimą zmieni klub i tego mu życzę. Ciekawym piłkarzem jest Mateusz Pluta (Orkan), motor napędowy zespołu juniorów, a w seniorach jasną postacią. Nie wymieniam innych zawodników z Raby, bo choć wielu ma papiery na granie, to stać ich na więcej. Nigdy nie patrzę w metrykę, przynajmniej na tym poziomie. Chciałbym jednak podkreślić ogromne zaangażowanie Tadeusza Udzieli, który mimo upływu lat wychodzi na boisko i pomaga drużynie w najtrudniejszych momentach. Wyróżnić trzeba Krzysztofa Pędzimęża, który według mnie jest najlepszym obrońcą w lidze, a swoim doświadczeniem i systematycznością w treningach dowodzi, że jeśli się chce, to można góry przenosić.

Tekst Stefan Leśniowski

Zobacz więcej na

najnowsze informacje
dodaj komentarz
regulamin
Komentarze są prywatnymi opiniami czytelników portalu. Podhale24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Podhale24.pl zastrzega sobie prawo do nie publikowania komentarzy, w szczególności zawierających wulgaryzmy, wzywających do zachowań niezgodnych z prawem, obrażających osoby publiczne i prywatne, obrażających inne narodowości, rasy, religie itd.
Usuwane mogą być również komentarze nie dotyczące danego tematu, bezpośrednio atakujące interlokutorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, zawierające dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz zawierające uwagi skierowane do redakcji podhale24.pl (dziękujemy za Państwa opinie i uwagi, ale oczekujemy na nie pod adresem redakcja@podhale24.pl).
reklama
kursy walut
reklama
reklama
reklama
reklama
Pod naszym patronatem
Ta strona używa cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności. Zamknij