Wystawili oni poczet sztandarowy w składzie: Maja Hatała - dowódca pocztu, Zosia Borowicz - sztandarowy i Magda Ligas jako asysta. Uroczystość rozpoczęła Msza Święta sprawowana w intencji żołnierzy i współpracowników oddziału partyzanckiego Wojciecha Duszy "Szaroty". Następnie wszyscy udali się w miejsce mordu na "Mocarnym", składając wiązanki, kwiaty i znicze. Były też przemówienia okolicznościowe. Po hołdzie przy obelisku z tablicą pamiątkową zgromadzeni udali się na ludźmierski cmentarz, by oddać cześć "Mocarnemu" przy jego grobie. Uroczystości odbyły się z udziałem wojskowej asysty honorowej 11. Małopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. gen. bryg. Leopolda Okulickiego ps. "Niedźwiadek" i żołnierzy ze 114 Batalionu Lekkiej Piechoty im. ppłk. Adama Stabrawy "Borowego".
Władysław Borzęcki "Mocarny" z Ludźmierza był konspiratorem miejscowej siatki oddziału Bolesława Duszy "Szaroty" z Odrowąża Podhalańskiego. Okrutną śmiercią z rąk Gestapo zginął w rodzinnej wsi 8. grudnia 1943 r., jako jedna z ok. 100 ofiar krwawego odwetu hitlerowców na Podhalanach z rejonu Nowego Targu, Zakopanego, Ludźmierza, Raby Wyżnej, którzy w konspiracyjnej walce postanowili się sprzeciwić hańbie Goralenvolku, okupantom i zdrajcom.
Zawiązana na przełomie 1942 i?43 roku organizacja powiązana ze strukturami "Miecza i Pługa", przez kilka miesięcy swojej działalności wykonała ok. 20 wyroków na konfidentach. Sama jednak padła ofiarą kilku zdrajców, którzy przeniknęli w jej szeregi. Dowódca zginął już z początkiem października 1943 r., podczas obławy i starcia z niemiecką żandarmerią, w Białym Dunajcu. Do tej pory nie wiadomo, gdzie ukryto jego ciało.
Czterej ludźmierzanie z grupy kierowanej przez Władysława Borzęckiego zostali aresztowani końcem listopada. Po nieludzkich przesłuchaniach w krakowskim więzieniu Montelupich i w zakopiańskim "Palace" - kierownika grupy i Józefa Szczęcha Gestapo w obstawie plutonu żandarmerii 8. grudnia przywiozło saniami do Ludźmierza, by wskazali miejsce ukrycia ciała zlikwidowanego konfidenta Siutego. Mężczyzn ze wsi Niemcy zmusili do przekopywania pól w poszukiwaniu zwłok. Znalezione - przeniesiono pod kościół i spędzono tam resztę ludźmierzan, w tym kobiety i dzieci, by przypatrzyli się egzekucji.
Władysław Borzęcki - zmaltretowany wcześniejszym śledztwem - leżał w śniegu, przy 15-stopniowym mrozie. Nie wydawszy nikogo, został powieszony na lipie przy kościele, z zakazem pochowania nim minie sześć godzin. W rzeczywistości wisiał sześć dni, zanim proboszcz uprosił Niemców, by zgodzili się na pochówek w obawie przed epidemią. Ponoć wiszące ciało, codzienne odwracane przez egzekutorów tyłem do kościoła, co noc zwracało się znowu twarzą do świątyni.
źródło: szkoła
Skontaktuj się z nami
+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
Adres korespondencyjny
Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Informacje
Obserwuj nas


























