- Czy Rabka może płacić mniej za energię nie rezygnując z komfortu mieszkańców i bez milionowych nakładów? - zadał sam sobie pytanie, na które natychmiast odpowiedział twierdząco.
Mocy oszczędzanie
Jak zauważa, obecnie 28 gminnych obiektów wraz z oświetleniem ulicznym łącznie w minionym roku zużyły 3,72 GWh energii, emitując tym samym do atmosfery 454 tony CO2.- Do tego gmina co miesiąc przepłaca ogromne kwoty z powodu niedopasowanych parametrów umowy. Konieczny jest natychmiastowy pakiet oszczędnościowy: optymalizacja mocy zamówionej - płacicie za rezerwację mocy, której nigdy nie wykorzystujecie. Tu korekta da oszczędności sięgające 81 tys. zł rocznie. Zmiana grup taryfowych i dostosowanie ich do profilu gminy to kolejne 44 tys. zł oszczędności.
I wreszcie kompensacja mocy biernej - to największy rezerwuar marnowanych pieniędzy. W większości obiektów jest ona pobierana, za co dostawcy naliczają wysokie opłaty karne. Dostawienie układów kompensujących kosztuje niewiele, a pozwala zaoszczędzić 180 tys. zł rocznie - wylicza ekspert.
Jak podsumowuje - wdrożenie tych rekomendacji da w sumie 373 tys. zł oszczędności rocznie. Nakłady na kompensatory miałyby się zwrócić w ciągu 11 miesięcy.
Dekarbonizacja i pompy ciepła
Drugi filar strategii to rezygnacja ze spalania paliw kopalnych. Zamiast tego miałyby zostać wprowadzane kaskadowe układy pomp ciepła.Spośród obiektów generujących największe koszty ogrzewania wyróżnia się budynek biblioteki, która jest ogrzewana najdroższym paliwem - olejem opałowym. Zastąpienie jej pompami ciepła ma przynieść znaczne oszczędności, podobnie jak zastosowanie ich w szkołach - jedynce, dwójce i w Rdzawce.
- Pompy ciepła zredukują użycie energii na potrzeby ciepła o 68%, wyeliminują też niską emisję. Jednak potrzebują one energii elektrycznej. Tu przewidywany wzrost może sięgać 650 MWh rocznie. I trzeci element układanki - skąd wziąć prąd bez narażania się na wysokie ceny? Rozwiązaniem jest autonomia i spółdzielczość energetyczna - podkreśla.
To nie tylko rozwój własnych źródeł wytwórczych jak fotowoltaika dachowa jak i gminna farma fotowoltaiczna. To łącznie ma dać 2,1 GWh własnej, zielonej i taniej energii rocznie.
Spółdzielnia już jest
Jednak sama produkcja to za mało - kluczowe jest działanie już formalnie powołanej spółdzielni energetycznej gminy. Ustawa daje jej unikalne przywileje. Wyprodukowany w niej prąd można wirtualnie i bezstratnie przekazywać do pomp ciepła w budynkach czy zasilać oświetlenie uliczne, eliminując w ten sposób większość opłat sieciowych.Pieniądze na całą tę transformację miałyby pochodzić z unijnych dofinansowań, a wygenerowane oszczędności miałyby stanowić wkład własny. Modernizacja oświetlenia miałaby nastąpić w modelu, w którym Tauron finansuje inwestycję, a spłata następuje z wygenerowanych oszczędności.
"Mnie to nie przekonuje"
Jednak radny Marek Ciepliński nie był przekonany do pomysłu zauważając, że system nie zapewnia alternatywnego źródła zabezpieczenia ogrzewania.- Większość budynków byłaby wyposażona w układy kaskadowe pomp. Tym sposobem awaria jednej pompy nie czyni tragedii, gdyż zastępują ją pozostałe. Gorszy jest brak prądu, ale w dzisiejszych czasach piec na gaz, olej czy nawet kocioł węglowy z podajnikiem również nie zadziała, gdy nie ma prądu - zauważył Artur Szydłowski.
To jednak nie przekonało radnego, który miał przygotowaną całą listę pytań między innymi o działalność pomp przy niskich temperaturach.
- Mamy czasy kryzysowe, można przy kotłach gazowych zakupić mniejszy agregat. Tu będą magazyny energii, ale na ile one wystarczą? Na 30 minut? Takie radykalne przejście i opieranie się na jednym źródle - nie przekonuje mnie. Sam korzystam z takich urządzeń, proponowałbym więc teraz wycofać uchwałę, zagłębić się w nią bardziej. Jest dużo niepewnych czynników - zastanawiał się Marek Ciepliński
"Wierzę, że to możliwe"
Burmistrz Leszek Świder zauważył tymczasem, że strategia rozłożona jest na lata i nie da się jej szybko zrealizować.- Mamy Klaster Energetyczny, dzięki któremu będziemy mieć dużo większą moc na dachach i magazyny energii. Jej nadmiar moglibyśmy nocą wykorzystywać do oświetlenia miasta. Do momentu, kiedy tego nie zainstalujemy i nie zaczniemy tego rozliczać jako spółdzielnia, to oszczędności nie będzie widać. Wierzę, że te oszczędności są możliwe i realne - podkreślał.
Choć obiekcji nie skrywała także radna Ewa Świder, ostatecznie radni dużą większością głosów przyjęli strategię dając burmistrzowi zielone światło do podpisywania umów.
Za uchwałą głosowało 13 radnych, jeden głos był przeciw i jeden wstrzymujący się.
Józef Figura



























