W pielgrzymce, pomimo, że jest od kilkunastu lat osobą niewidomą, uczestniczył Józef. Jak powiedział, jestem niewidomy, ale jestem też wierzącym góralem. - Urodziłem się w Odrowążu Podhalańskim, więc szedłem w grupie z Rabki. Pielgrzymka dla mnie to duże przeżycie duchowe. Moja psychika odpoczęła i dziś mam dużo radości. Szedłem z Matką Bożą, która mnie prowadziła, to Ona mi podsyłała osoby, które mnie wspierały. Łzy mi płyną z oczu, kiedy dotarłem do Matki Bożej i czuję wielką radość, że udało mi się przejść tą drogę. Zostałem przez współpielgrzymów obdarowany wielką miłością - powiedział pielgrzym.
Mszy św. w Bazylice jasnogórskiej dla Podhalan przewodniczył abp Marek Jędraszewski. Metropolita krakowski podkreślił, że pielgrzymka jest takim skrótowym doświadczeniem całej naszej ludzkiej egzystencji.
- Ważna jest świadomość ostatecznego celu człowieka, którym jest niebo. Sama pielgrzymka wspaniałe wpisuje się w obecny Rok Jubileuszowy i hasło tego roku, nadane jeszcze przez Ojca Świętego Franciszka. Pielgrzymi pokazują, że takie jest nasze życie. Że jesteśmy pielgrzymami nadziei, którzy nie są zagubieni w tym świecie, bo mamy bardzo określony cel, do którego zmierzamy, to niebo, do którego prowadzi nas Matka Najświętsza. Ona pokazuje, jak iść, by tam trafić. To Ona nosiła w sobie zapis miłości - zauważył metropolita.
oprac. r/ źródło: Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej / www.jasnagora.com






























a jak coś np jakieś wydarzenie świeckie jest w Szczecinie to wita tam gości/zgromadzonych wojewoda wrocławski czy ... białostocki , czy może lubelski ... a no tak bo wakacje urlopy ... to zrozumiałe emeryci mają więcej czasu więc posługują bo nie są na urlopie ...