Opowiadania Andrzeja Finkelstina na Podhale24.pl: List do Mikołaja - podhale24.pl
Szczawnica
Clouds
-1°C
Clouds
-1°C
Clouds
-5°C
Clouds
-4°C
Clouds
-6°C
Clouds
-8°C
Jakość powietrza
Nowy Targ
Zakopane
Rabka-Zdrój
Nowy Targ
Dobra
PM 10: 35 | 70 %
Zakopane
Bardzo dobra
PM 10: 15 | 30 %
Rabka-Zdrój
Dobra
PM 10: 26 | 52 %
Kartka z kalendarza
26.08.2025, 08:50 | czytano: 797

Opowiadania Andrzeja Finkelstina na Podhale24.pl: List do Mikołaja

Jak co wtorek, na Podhale24 prezentujemy kolejne opowiadanie Andrzeja Finkelstina."List do Mikołaja pochodzi z tomu pt. "Nokaut".

Portret Andrzeja Finkelstina autorstwa Sylwii Marszałek-Jeneralczyk
Portret Andrzeja Finkelstina autorstwa Sylwii Marszałek-Jeneralczyk
Nokaut_ List do Mikołaja
/Fantástico Chico Blanco/

Drogi Święty Mikołaju,
piszę do Ciebie chyba pierwszy raz w życiu. Przynajmniej oficjalnie, bo nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek o coś Cię prosił, no może poza jednym batonikiem więcej w paczce i mniejszą ilością mandarynek, bo jak miałem siedem lat, to uważałem, że owoce w prezencie to zniewaga. Oczywiście nie zdawałem sobie sprawy z tego, że w owym czasie mandarynki były produktem delikatesowym premium i zakup ich graniczył z cudem.

Normalnie nie pisałbym, nawet brak mi pewności czy w ogóle istniejesz. Powiedzmy sobie szczerze, po tylu latach życia człowiek zaczyna wątpić w wiele rzeczy, na przykład w sprawiedliwość, w służbę zdrowia, polityków a szczególnie w istnienie Świętego Mikołaja. Więc, gdybyś jednak istniał, to na wszelki wypadek piszę i uprzejmie proszę o realizację mojej prośby.

Otóż dostaję apopleksji, kiedy patrzę, czym ludzie jeżdżą, a czym jeżdżę ja. Mój samochód, delikatnie rzecz ujmując, ma swoisty urok. Gdyby to była kobieta, można by rzec, że ma "charakter", chociaż niektóre jej cechy kwalifikowałyby się raczej do terapii indywidualnej. Często się psuje, ma lipny silnik, przyspiesza z gracją żółwia i ewidentnie widać, że został zaprojektowany przez chciwego księgowego, który bardziej znał się na Excelu niż na samochodach. Tak dzieje się, kiedy szefem koncernu samochodowego nie jest samochodziarz. A tej łajzie, kazałbym za karę, do końca życia jeździć tym miernym wytworem inżynierii.

Dlatego bez zbędnego lukru i bez owijania w bawełnę, explicite, proszę o Toyotę RAV4 szóstej generacji, w czerwonym perłowym kolorze, takim, co to wygląda jak Ferrari, tylko czerwień ma bardziej soczystą. Z systemem Arene, radarem martwego pola, czujnikiem zbliżania się z tyłu, układem wczesnego reagowania i całą resztą tej technologicznej magii, która sprawia, że samochód wie więcej ode mnie i ma refleks pantery po Red Bullu. Oczywiście z napędem AWD-i, bo przecież zima nie śpi, nie wspominając już o tuningu z pancerza z obawy przed lekkomyślnymi przybyszami na letnich oponach, na których to zimą należy szczególnie uważać.

W ostateczności, i mówię to z bólem serca, może być w kolorze szarym. Ale takim eleganckim szarym, a nie jakimś z niemieckich fabryk.

PS. Gdyby Toyota okazała się jeszcze niedostępna, bo jak wiadomo dopiero składają jej pierwsze seryjne egzemplarze gdzieś w Osace, to ewentualnie może być Mazda CX-60. Koniecznie 2.5l e-Skyactiv PHEV 237 KM, w kolorze Soul Red Crystal, czyli czerwonym, który nawet w nocy wygląda zajebiście. Ta akurat od jakiegoś czasu jest już w sprzedaży.

Poza tym, Drogi Święty, nie mam wygórowanych marzeń. Ot, jak już będziesz się fatygował nie pogardzę wzrostem wynagrodzenia, krótszym tygodniem pracy, niewielkim mieszkankiem w Barcelonie z widokiem na morze oraz hardkorową biesiadą z The Rolling Stones, zanim któryś z nich w końcu przestanie być nieśmiertelny.

A, i pamiętaj także o marzeniach moich bliskich, w razie jakby sami zapomnieli poprosić, o pokoju na świecie, o klimacie, o dobrze pojmowanej ekologii i o tych biedakach z całego świata, co nie mają do garnka co włożyć.
I teraz skup się, proszę.

Nie pomyl mnie przypadkiem z innym Charlesem, bo potem znowu jakiś Charles spod Kielc lub Częstochowy, niespodziewanie dostanie pod choinkę piękny redcar i będzie się cieszył jak dziecko, a ja trzeci z kolei przeznaczony dla niego przelewowy ekspres do kawy i nadal będę musiał jeździć tym starym francuskim paściem. A i widziałem ostatnio w necie ładny szwajcarski czasomierz, ale nie piszę nazwy bo przecież wiesz o który mi chodzi.

Ściskam ze wszystkich stron, przodu, z tyłu i z boku.

Charles
Reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
komentarze
dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami czytelników portalu. Podhale24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Podhale24.pl zastrzega sobie prawo do nie publikowania komentarzy, w szczególności zawierających wulgaryzmy, wzywających do zachowań niezgodnych z prawem, obrażających osoby publiczne i prywatne, obrażających inne narodowości, rasy, religie itd. Usuwane mogą być również komentarze nie dotyczące danego tematu, bezpośrednio atakujące interlokutorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, zawierające dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz zawierające uwagi skierowane do redakcji podhale24.pl (dziękujemy za Państwa opinie i uwagi, ale oczekujemy na nie pod adresem redakcja@podhale24.pl).

reklama
reklama
reklama
Pod naszym patronatem
Zobacz wersję mobilną podhale24.pl
Skontaktuj się z nami
Adres korespondencyjny Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Aplikacja mobilna
Obserwuj nas
styczeń
13
Wtorek
Imieniny:Bogumiła, Weroniki, Leoncjusza
Kliknij po więcej