Pomnik Stefana Banacha odsłonięty - Ostrowsko uczciło genialnego krajana (dwie galerie) - podhale24.pl
Szczawnica
Snow
-1°C
Snow
-1°C
Snow
-4°C
Snow
-3°C
Snow
-5°C
Clouds
-6°C
Jakość powietrza
Nowy Targ
Zakopane
Rabka-Zdrój
Nowy Targ
Dobra
PM 10: 41 | 82 %
Zakopane
Dobra
PM 10: 38 | 76 %
Rabka-Zdrój
Bardzo dobra
PM 10: 20 | 40 %
Kartka z kalendarza
31.08.2025, 16:07 | czytano: 11213

Pomnik Stefana Banacha odsłonięty - Ostrowsko uczciło genialnego krajana (dwie galerie)

W niedzielę, w Ostrowsku uroczyście odsłonięto popiersie Stefana Banacha, który swoje korzenie ma właśnie w tej podhalańskiej miejscowości. Budowa pomnika była inicjatywą stowarzyszenia Ostrowsko - dziedzictwo i przyszłość. Rzeźbę wykonał artysta, Marek Szala.

Pomnik Stefana Banacha. Zdj. Izabela Pudzisz
Pomnik Stefana Banacha. Zdj. Izabela Pudzisz
Najpierw, w ostrowskim kościele odbyła się msza święta. Po niej przedstawiciele stowarzyszenia i lokalnych władz, zaproszeni goście oraz poczty sztandarowe przeszli ulicami miejscowości pod remizę OSP, gdzie na placu św. Floriana mieści się pomnik matematyka.

Po odśpiewaniu Hymnu i przybliżeniu sylwetki Banacha, przyszedł czas na przemówienia. Głos zabrał m.in. wójt Wiesław Parzygnat, sołtys Ostrowska Zbigniew Żegleń, przedstawiciele Uniwersytetu Lwowskiego i Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Twórca milczy, a dzieło przemawia


Procesem twórczym i przemyśleniami podzielił się z publicznością również twórca rzeźby - Marek Szala.

- Chcę całej społeczności Ostrowska podziękować za zaufanie, jakim obdarzyliście mnie powierzając mi tę prestiżową i wyjątkową realizację. Wprawdzie przed wiekami mówiono, że twórca powinien pokornie milczeć, a to dzieło powinno przemawiać. Skoro pierwszy raz w życiu zdarzyła mi się taka sytuacja, że muszę tłumaczyć się z tego, co popełniłem, to chciałbym podzielić się z państwem dwiema refleksjami. Oczywiście inspiracją był życiorys i postać Stefana Banacha. Trudna biografia, często dramatyczna, ale też wspaniała. Jedyne co mogłem zrobić to wyrazić w dwóch materiach w stale i spiżu, brązie. Ten kamień, ta skała, fundament jakby wyrasta z ziemi. Ma naturalną, rustykalną strukturę. Dopiero w górnej części z woli rzeźbiarza i pod jego dłutem nabiera strukturę geometryczną w pewien kanon liczbowy. Na szczycie tej skały stoi postać z brązu. To jest dumny ze swej wiedzy naukowiec, wsparty na księdze ze swoim dziełem, na teorii funkcji liniowej. Sprawia wrażenie, że jest wsparty o pulpit katedry w Uniwersytecie Lwowskim - tłumaczył symbolikę popiersia rzeźbiarz.

Po przemówieniach przyszedł czas na odsłonięcie rzeźby. Popiersie odsłonił jego twórca - Marek Szala, prezes stowarzyszenia Ostrowsko - dziedzictwo i przyszłość - Jacek Baca, wójt Wiesław Parzygnat oraz krewna Banacha - prof. Monika Waksmundzka - Hajnos.

Delegacje złożyły również kwiaty i wiązanki pod nowym pomnikiem. Po kilku przemówieniach zaproszonych gości m.in. posłanek - Anny Paluch i Weroniki Smarduch, prezes stowarzyszenia wręczył pamiątkowe dyplomy i odznaczenia osobom, które włączyły się w realizację wydarzenia.

Po oficjalnym odsłonięciu pomnika przyszedł czas na poczęstunek. Różnorodne potrawy przygotowały gaździny z Kół Gospodyń Wiejskich z Ostrowska, Gronkowa, Waksmundu, Łopusznej i Dursztyna.
W części artystycznej zaplanowano występy zespołów regionalnych z Podhala i Spisza, a wieczór zwieńczyć ma Kabaret Śleboda.

ip/
Reklama
WITTCHEN - sklep internetowy
Kiermasz do -70%
Sklep Internetowy WITTCHEN | esklep@wittchen.com | telefon: 22 266 88 00
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
komentarze
najlepiej oceniony
90
Tak było naprawdę 12:54, 7 września 2025
Różne rzeczy tu ludzie piszą, czasem niezbyt grzecznie... Warto przedstawić tym, co to czytają, jak było naprawdę - źródła: DOKUMENTY opublikowane we wspominanej tu książce Emilii Jakimowicz i Adama Miranowicza. W skrócie:
1.Stefan Banach rodzi się jako nieślubne dziecko Katarzyny Banach i Stefana Greczka - Greczek jest żołnierzem w austriackiej arii, bez zgody armii nie wolno wziąć ślubu. Jako nieślubne dziecko, dostaje nazwisko matki.
2. Zaraz po urodzeniu zostaje oddany pod opiekę pewnej kobiecie na wieś (być może znajomej matki Greczka) - za utrzymanie małego Stefana płaci ojciec.
3. Po kilku miesiącach opiekunka Banacha przyjeżdża do Krakowa, okazać dziecko rodzicom. Dochodzi do przypadkowego spotkania z panią Płową, która - za zgodą OBOJGA rodziców - opiekuje się dzieckiem do uzyskania przez niego pełnoletniości.
4. Później oboje rodzice Banacha zawierają inne związki małżeńskie, mają dzieci. Ojciec, Stefan Greczek, wspiera wychowanie Banacha finansowo, matka nie..
5. Ojciec cały czas ma z synem kontakt, matka nie ma żadnego kontaktu. Banach ma liczne kontakty ze swoim przyrodnim bratem, o kilka lat młodszym Wilhelmem, synem Stefana Greczka; razem grają w piłkę, lubią się, Banach się nim opiekuje - są tak podobni, że dla niektórych nieodróżnialni. Wiadomo, że są przyrodnimi braćmi. Z matką i dziećmi matki Banach żadnego kontaktu nie ma.
6. Mien uczy Banacha francuskiego. I tyle, nie ma żadnych podstaw, by uznać, że uczy go jeszcze czegoś - Banach uczęszcza do gimnazjum.

Jeśli piszemy o PRAWDZIE, to piszmy PRAWDĘ - matka Banacha się swoim dzieckiem w ogóle nie interesowała ani nie wspierała, w przeciwieństwie do ojca.
najgorzej oceniony
318
Przywracanie pamięci... 19:47, 7 września 2025
Do ino sie śmioć: To teraz "na poważnie", bo widać, że ostrowska epidemia "przekręcania i naginania" wszystkiego, co możliwe, dotknęła kolejną "ofiarę" - Proszę usiąść wygodnie, wdech, wydech, wdech, wydech i nastawiamy uszka: Profesor Stefan Banach jest wielkim polskim uczonym, geniuszem matematyki, znanym na całym świecie! - proszę powtórzyć spokojnie i donośnie trzy razy, żeby z ust dotarło do mózgu... i znowu wdech, wydech, wdech, wydech... Teraz będzie najtrudniejsze: Ostrowsko... chwila, co??? Ostrowsko - miejscowość... Gdzie to jest??? A, gdzieś tak między Waksmundem, a Łopuszną... Ostrowsko dowiedziało się, że w świecie znany jest Stefan Banach... no dobrze, lepiej późno, niż wcale... i postawili mu pomnik... no, to niech stoi - ani to chwały Stefana Banacha nie powiększa, ani nie umniejsza... a jak ktoś (na ten przykład ino sie śmioć) myśli, że tym wybitnego Stefana Banacha światu przypomina, to niech mu tam... na zdrowie... bo o rozumie to nawet nie ma co wspominać:)))
0
Do Czytelnika zza miedzy23:35, 9 listopada 2025
Rzecz jasna, sformułowanie "Banach spędził dzieciństwo na Podhalu" jest absolutnie nieprawdziwe - to wiadomo jedynie o pierwszych kilku miesiącach jego życia. Jednak jeśli tylko taką informację nieprawdziwą podał wójt Parzygnat, to jest to przysłowiowy "mały pikuś" w porównaniu z rozmaitymi bzdurami na temat Banacha rozpowszechnianymi przede wszystkim w internecie, ale nie tylko - to tak a propos słów "Przy tylu prawdziwych wiadomościach o życiu Stefana Banacha dostępnych w sieci i nie tylko". Natomiast sformułowanie "dał się wciągnąć w te kłamstwa o Stefanie Banachu, rozpowiadane przy okazji otwarcia pomnika w Ostrowsku" zaskakuje. W przeddzień odsłonięcia pomnika odbyła się tam konferencja naukowa (byłem), na niej wykład miał prof. Ciesielski z UJ, wybitny specjalista w zakresie historii matematyki, a postaci Banacha w szczególności i on właśnie tam opowiedział o rozmaitych, rozpowszechnianych fałszywych informacjach na temat Banacha i w oparciu o źródła historyczne podał prawdziwe fakty. Akurat więc uroczystości związane z odsłonięciem (nie "otwarciem") pomnika były związane z przekazaniem prawdziwych informacji. A skąd, przy tylu fałszywych informacjach w sieci, ktoś, kto nie jest fachowcem, ma wiedzieć, co jest prawdą?
1
Czytelnik zza miedzy13:26, 6 listopada 2025
Jak to się mówi ?wiedzą sąsiedzi, jak kto siedzi?. No to powiem tak po sąsiedzku ? nawet wójt Gminy Nowy Targ Wiesław Parzygnat dał się wciągnąć w te kłamstwa o Stefanie Banachu, rozpowiadane przy okazji otwarcia pomnika w Ostrowsku. Przy tylu prawdziwych wiadomościach o życiu Stefana Banacha dostępnych w sieci i nie tylko pisać w gminnym biuletynie takie bzdury, że Banach spędził dzieciństwo na Podhalu (słowa wójta W. Parzygnata z gminnego biuletynu z września tego roku: ?W Ostrowsku odsłoniliśmy pomnik Stefana Banacha, wybitnego matematyka, jednego z największych umysłów XX wieku, który swoje dzieciństwo spędził właśnie na Podhalu.?) Masz pan wolną chwilę wójcie, to poczytaj pan trochę dostępnych informacji, bo wstyd, że człowiek wykształcony i na urzędzie plecie trzy po trzy i rozpowszechnia nieprawdę.
64
aha01:05, 13 września 2025
Przeczytałem dyskusję. Brak kultury w postach nicka "przywracanie pamięci" jest wstrząsający. Użyłbym ostrzejszego sformułowania niż "brak kultury" ale boję się, że moderator nie zatwierdzi. I to przy takiej pięknej inicjatywie pomnika wybitnego Polaka tak wrednie wymyślać innym i ich obrażać... Smutne.
0
abc21:35, 9 września 2025
Jednak nie wytrzymuję po ostatnim wpisie "przywracania pamięci". Bo naprawdę jestem zdziwiony. Nikt nie neguje tego, że Banach to naukowiec światowej rangi, o niesamowitych osiągnięciach. Widać, że "przywracanie pamięci" zna dobre książki o Banachu. Dlaczego przekręca fakty tam podane? Dlaczego podając nieprawdziwe informacje fałszuje prawdę? Dlaczego zarzuca innym hipokryzję, będąc samemu wręcz mistrzem hipokryzji? I jeszcze pisze obrażając innych. No po prostu nie rozumiem. Cytując "przywracanie pamięci" - kim trzeba być, żeby tak robić? Na szczęście są tu też inni, podają czytelnikom prawdziwe informacje - które można sprawdzić...
Aha, przy okazji dziękuję "tak było naprawdę" za sprostowanie błędnej podanej przeze mnie informacji - rzeczywiście, nie babka opiekowała się na początku malutki Banachem, ale obca kobieta - płacił za to ojciec Banacha, tak ostro oceniany przez "przywracanie pamięci".
0
Efekt14:40, 9 września 2025
Jak widać, efektem działalności "przywracania pamięci" stało się przywrócenie pamięci o tym, że matka Banacha się nim nie zajmowała, oddała w obce ręce i - w przeciwieństwie do ojca - w ogóle się nim nie interesowała i nie wspierała wychowania. Taki efekt został osiągnięty. Czy o to chodziło?
307
Przywracanie pamięci...17:05, 8 września 2025
abc, kibic, a propos hipokryzji i inni "specjaliści" wykręcania kota ogonem - czytaj naginania rzeczywistości/prawdy do swoich "teoryjek", mrzonek oraz kompleksów i wyważania otwartych drzwi - czytaj "rozsławiania w świecie i przypominania" WIELKICH I ZNANYCH JAK STEFAN BANACH: Jak widać, należy przestać liczyć na państwa umiejętność i chęć czytania ze zrozumieniem, więc pozostaje życzyć dużo zdrowia, bo rozumu i dążenia do prawdy (czyli tego, co było istotą niezwykłego życia wybitnego człowieka i naukowca Stefana Banacha, syna Katarzyny Banach i Stefana Greczka - nigdy przez niego nieusynowionego; urodzonego w Krakowie; wychowanego w Krakowie w rodzinie zastępczej Franciszki Płowej; wprowadzonego w życie intelektualne Krakowa przez Juliusza Mien, Francuza i przyjaciela rodziny Płowych; profesora uniwersyteckiego; współtwórcę wraz z Hugo Steinhausem Lwowskiej Szkoły Matematycznej; jednego z najwybitniejszych POLSKICH PRZEDSTAWICIELI ŚWIATA NAUKI) życzyć państwu nie trzeba - po co życzyć komuś czegoś, czego ani nie potrzebuje, ani nie szanuje???
0
kibic15:27, 8 września 2025
przywracanie pamięci pisze: "Kim też trzeba być, by próbować wygumkowywać z życia Stefana Banacha jego matkę Katarzynę?" Niestety, matka Banacha Katarzyna sama się z jego życia "wygumkowała", nie chciała mieć z nim nic wspólnego. I Autor cytowanych słów dobrze o tym wie...
48
abc14:25, 8 września 2025
Tak w zasadzie nie chciałęm tu więcej nic pisać, bo dyskusja z Panem (Panią) "przywracanie pamięci" jest bezcelowa - ktoś, kto pisze, by propagować prawdę, szerzy nieprawdę, ktoś kto zarzuca innym hipokryzję wykazuje się godną podziwu hipokryzją. Zostałem jednak wywołany do odpowiedzi pytaniem "-Do abc - jakim trzeba być cynikiem, by stwierdzić cyt. "... jak już dziecko ma nazwisko, nadane po narodzeniu (przy nieślubnych dzieciach tak się wtedy działo), żyło z tym nazwiskiem, to po co je zmieniać?"??? Takie samo kryterium zastosowałby pan/pani w bardziej osobistym przypadku???-" Oczywiście! Jeśli już ma się nazwisko, którego się używa i się do niego przywykło, to jedynym (przyjętym) zwyczajem zmiany nazwiska jest zamążpójście, w innym przypadku jest to absurdalne. Przykre, że cytując Panią Jakimowicz, "przywracanie pamięci" cytuje wybrane fragmenty, pomijając dokumenty tam podane... Ojciec Banacha pisze w liście, że gdyby Banachowi było źle u przybranej matki, to by go zabrał do siebie. Ale było mu dobrze, więc po co to zmieniać? I ze wszystkich dokumentów i źródeł widać wyraźnie, że matka Banacha się nim - niestety - nie interesowała w ogóle, w przeciwieństwo do ojca, który pomagał.
Swoją drogą, bardzo jestem ciekaw, ale nigdy się nie dowiem - skąd u "przywracanie pamięci" tak zaciekłość, takie negatywne uczucia do Stefana Greczka i do Ostrowska. Bo naprawdę, zacytuję Szanownego(Szanowną) "przywracanie pamięci" "kim trzeba być..." by tyle pisać nieprawdziwych oskarżeń, przeinaczać prawdę i tak obrażać - zwłaszcza po pięknym upamiętnieniu Banacha? Skąd to się bierze?
52
a propos hipokryzji10:27, 8 września 2025
Włączę się w dyskusję, bo nie wytrzymałem, gdy czytam: "No i oczywiście "wisienka" na tym "prawdziwym po ostrowsku" torcie: biologiczny ojciec, który nigdy syna nie usynowił (Ciekawe z jakiego powodu???) jest całkowicie usprawiedliwiony, a jego postępowanie uznane za bez zarzutu, zaś biologiczna matka, która dała geniuszowi życie i nazwisko, a na skutek chorych społecznych konwenansów XIX - wiecznych musiała go oddać na wychowanie rodzinie zastępczej - jest pomijana i wręcz oskarżana o "porzucenie"... Naprawdę - trudno o większy przykład HIPOKRYZJI, świadomej, cynicznej, współczesnej HIPOKRYZJI." - istotnie, piękny przykład HIPOKRYZJI. Matka się dzieckiem w ogóle nie interesowała, natomiast ojciec wspierał do pełnoletności jego wychowanie. Czemu miał "usynowić", skoro w rodzinie zastępczej dziecku było dobrze? Rzadki to przykład, gdy matka się wcale dzieckiem nie interesuje, zazwyczaj - jesli któreś z rodziców się nieślyubnym dzieckiem nie inetresuje - to ojciec. to ojcowie Oj, "przywracanie pamięci" musi chyba wręcz nienawidzić Ostrowska, rodziny Greczków. Ciekawe czemu?
318
Przywracanie pamięci...19:47, 7 września 2025
Do ino sie śmioć: To teraz "na poważnie", bo widać, że ostrowska epidemia "przekręcania i naginania" wszystkiego, co możliwe, dotknęła kolejną "ofiarę" - Proszę usiąść wygodnie, wdech, wydech, wdech, wydech i nastawiamy uszka: Profesor Stefan Banach jest wielkim polskim uczonym, geniuszem matematyki, znanym na całym świecie! - proszę powtórzyć spokojnie i donośnie trzy razy, żeby z ust dotarło do mózgu... i znowu wdech, wydech, wdech, wydech... Teraz będzie najtrudniejsze: Ostrowsko... chwila, co??? Ostrowsko - miejscowość... Gdzie to jest??? A, gdzieś tak między Waksmundem, a Łopuszną... Ostrowsko dowiedziało się, że w świecie znany jest Stefan Banach... no dobrze, lepiej późno, niż wcale... i postawili mu pomnik... no, to niech stoi - ani to chwały Stefana Banacha nie powiększa, ani nie umniejsza... a jak ktoś (na ten przykład ino sie śmioć) myśli, że tym wybitnego Stefana Banacha światu przypomina, to niech mu tam... na zdrowie... bo o rozumie to nawet nie ma co wspominać:)))
59
ino sie śmioć18:23, 7 września 2025
Nick Przywracanie pamięci pisze: " cyt. "Właśnie dzięki temu pomnikowi cała masa ludzi dowie się w ogóle o istnieniu Banacha! I pamięć o Banachu jest przywrócona..." Naprawdę - ciśnie się o tych, co tak myślą i mówią tylko jedno, góralskie powiedzenie: "Nie trza głupik sioć, ino sie im śmioć!" " - no godne podziwu samookreślenie autora cytatu. Bo trzeba rzeczywiście być odpowiednio rozgarniętym, żeby nie zdawać sobie sprawy z tego, że pomnik przypomina albo wręcz informuje o postaci na pomniku... Autor po prostu się podpisał ;-)
237
Przywracanie pamięci...14:29, 7 września 2025
Do Tak było naprawdę: Naprawdę? Tak było naprawdę??? Czy może: "Było tak, czy nie było, "prawda" ma być po naszej stronie!!!" Dla "odświeżenia" Tak było naprawdę pamięci, cytat z "Niezwykłego życia Stefana Banacha" w opracowaniu pani Emilii Jakimowicz: "(...) Katarzyna Banach w 1891 roku zgłosiła się do pracy w pralni, której właścicielką była Franciszka Płowa. Zatrudnienie w pralni było dobrą pracą, ale sytuację Katarzyny Banach skomplikowało zajście w ciążę i urodzenie dziecka. Zmieniło to radykalnie jej życie. Nie będąc kobietą zamężną i nie mając środków do życia, nie mogła opiekować się nowo narodzonym synem. Opiekę zapewnił mu ojciec, oddając miesięczne niemowlę na wieś, gdzie dzieckiem zajęła się opłacana przez niego kobieta. Chłopiec nie przebywał jednak u niej zbyt długo, bo po paru miesiącach Katarzyna Banach zabrała syna i powierzyła opiekę nad nim Franciszce Płowej, która wcześniej przejęła opiekę nad Marią Puchalską, córką swojej zmarłej siostry. U Franciszki Płowej, wówczas 47-letniej kobiety, Stefan Banach znalazł wspaniały, ciepły dom, w którym obdarzono go troskliwą i pełną miłości opieką. Przyjaźnią i opieką otoczył go również Juliusz Mien, z którym rodzina Franciszki Płowej utrzymywała bardzo bliskie i serdeczne kontakty sąsiedzkie. Juliusz Mien, mający lat 51 Francuz mieszkający w Polsce od 1870 roku przy ul. Podwale 15 (rodzina Płowych mieszkała przy ul. Podwale 14), literat, tłumacz polskiej literatury i jednocześnie fotografik wraz z żoną i córką był częstym gościem w domu Franciszki i jej rodziny. Niezwykle uzdolniony wychowanek przyjaciół przyciągnął uwagę Francuza. Intelektualna opieka i przyjacielski stosunek spowodowały, że Mien stał się dla Stefana wzorem osobowym. Tę niezwykłą więź dodatkowo utrwaliły lekcje francuskiego, których efektem była biegła umiejętność posługiwania się tym językiem już w wieku szkolnym. Bliska znajomość między utalentowanym chłopcem a Mienem trwała nawet wówczas, gdy ten ostatni wyprowadził się do innej dzielnicy Krakowa. Mien chętnie przedstawiał młodego Stefana Banacha członkom elity intelektualnej Krakowa, zdając sobie sprawę, jak niezwykłym był on chłopcem.(...)" - to rzeczywiście "niewiele" ze strony Juliusza Mien. No i oczywiście "wisienka" na tym "prawdziwym po ostrowsku" torcie: biologiczny ojciec, który nigdy syna nie usynowił (Ciekawe z jakiego powodu???) jest całkowicie usprawiedliwiony, a jego postępowanie uznane za bez zarzutu, zaś biologiczna matka, która dała geniuszowi życie i nazwisko, a na skutek chorych społecznych konwenansów XIX - wiecznych musiała go oddać na wychowanie rodzinie zastępczej - jest pomijana i wręcz oskarżana o "porzucenie"... Naprawdę - trudno o większy przykład HIPOKRYZJI, świadomej, cynicznej, współczesnej HIPOKRYZJI.
Reklama
90
Tak było naprawdę12:54, 7 września 2025
Różne rzeczy tu ludzie piszą, czasem niezbyt grzecznie... Warto przedstawić tym, co to czytają, jak było naprawdę - źródła: DOKUMENTY opublikowane we wspominanej tu książce Emilii Jakimowicz i Adama Miranowicza. W skrócie:
1.Stefan Banach rodzi się jako nieślubne dziecko Katarzyny Banach i Stefana Greczka - Greczek jest żołnierzem w austriackiej arii, bez zgody armii nie wolno wziąć ślubu. Jako nieślubne dziecko, dostaje nazwisko matki.
2. Zaraz po urodzeniu zostaje oddany pod opiekę pewnej kobiecie na wieś (być może znajomej matki Greczka) - za utrzymanie małego Stefana płaci ojciec.
3. Po kilku miesiącach opiekunka Banacha przyjeżdża do Krakowa, okazać dziecko rodzicom. Dochodzi do przypadkowego spotkania z panią Płową, która - za zgodą OBOJGA rodziców - opiekuje się dzieckiem do uzyskania przez niego pełnoletniości.
4. Później oboje rodzice Banacha zawierają inne związki małżeńskie, mają dzieci. Ojciec, Stefan Greczek, wspiera wychowanie Banacha finansowo, matka nie..
5. Ojciec cały czas ma z synem kontakt, matka nie ma żadnego kontaktu. Banach ma liczne kontakty ze swoim przyrodnim bratem, o kilka lat młodszym Wilhelmem, synem Stefana Greczka; razem grają w piłkę, lubią się, Banach się nim opiekuje - są tak podobni, że dla niektórych nieodróżnialni. Wiadomo, że są przyrodnimi braćmi. Z matką i dziećmi matki Banach żadnego kontaktu nie ma.
6. Mien uczy Banacha francuskiego. I tyle, nie ma żadnych podstaw, by uznać, że uczy go jeszcze czegoś - Banach uczęszcza do gimnazjum.

Jeśli piszemy o PRAWDZIE, to piszmy PRAWDĘ - matka Banacha się swoim dzieckiem w ogóle nie interesowała ani nie wspierała, w przeciwieństwie do ojca.
0
turysta20:42, 6 września 2025
Z punktu widzenia turysty wygląda to na rywalizację Waksmundu z Ostrowskiem kto ma więcej atrakcji do "okazania". A góralska architektura drewniana niszczeje z braku remontów i braku środków wsparcia i betonozą otoczona.
255
Przywracanie pamięci...16:52, 6 września 2025
A może warto pójść nieco dalej i nie poprzestawać na pierwszych literach alfabetu "abc"... Cytowany przez abc Roman Kałuża w książce "Stefan Banach" (z roku 1992) pisze, iż informacje o życiu słynnego matematyka są dosyć skromne, pochodzą ze wspomnień różnych osób, niejednokrotnie zaprzeczają sobie nawzajem i nie jest łatwo jednoznacznie je zweryfikować. Czy więc można jako wiarygodne potraktować słowa Romana Kałuży (przytoczone w komentarzu abc jako niepodważalna prawda), iż to matka Stefana Greczka, Antonina opiekowała się Stefanem Banachem po jego urodzeniu (30 marca 1892 roku w Krakowie), w Ostrowsku??? Przez jaki czas??? Roman Kałuża pisze o "najwcześniejszych latach" Banacha spędzonych pod opieką babki Antoniny Greczek, dodając równocześnie sformułowanie "jeśli nawet tak nie było...", zaś inna biografka Stefana Banacha, często cytowana przez panią prof. Monikę Waksmundzką - Hajnos, Emilia Jakimowicz w swojej publikacji "Niezwykłe życie Stefana Banacha" (Wortal Stefana Banacha z opracowaniem Emilii Jakimowicz, w którym dziękuje ona za udzielone informacje i zdjęcia do publikacji najbliższej rodzinie genialnego matematyka w osobie jego synowej prof. Aliny Filipowicz - Banachowej, żony jedynego syna Stefana Banacha - Stefana Banacha juniora, doktora neurochirurgii ) pisze o "kilkumiesięcznym pobycie" Banacha - niemowlęcia pod opieką opłacanej wiejskiej kobiety (nie ma tu ani słowa, by była to matka Stefana Greczka - Antonina; skąd wiadomo, że nie była to np. jakaś znajoma Katarzyny Banach???), po którym to okresie Katarzyna Banach, matka Stefana Banacha zabrała syna i powierzyła opiekę nad nim Franciszce Płowej, która wcześniej przejęła opiekę nad Marią Puchalską, córką swojej zmarłej siostry. Przytaczany przez abc Roman Kałuża pisze dalej, iż Stefan Banach znał swoją babkę Antoninę Greczek, był do niej przywiązany, odwiedzał ją, był na jej pogrzebie!?!? Stefan Banach był geniuszem, nie ma co do tego żadnych wątpliwości, ale to chyba jakiś cud - kilkumiesięczne niemowlę, które tak dobrze zapamiętuje swoją babkę i tak się do niej przywiązuje!!! A kiedy to dokładnie i gdzie Stefan Banach "odwiedzał" swoją babkę??? Czy ktoś może to potwierdzić??? W moich postach nie ma żadnych zaprzeczeń dotyczących faktu wspierania finansowego małoletniego Stefana Banacha wychowywanego przez Franciszkę Płową, ze strony Stefana Greczka. Co do tego, czy wypierał się ojcostwa, czy nie, można, czytając różne źródła i słuchając różnych wypowiedzi, m.in. pani prof. Moniki Hajnos - Waksmundzkiej (np. wywiad z panią prof. Moniką Hajnos- Waksmundzką, przeprowadzony przez Natalię Nowak, Julię Walkosz i Andrzeja Harbuta z Zespołu Szkół Technicznych i Placówek im. S. Staszica w Nowym Targu, nagrodzony konkursie 'Wielcy Polscy Matematycy' Fundacji mBanku) mieć mieszane odczucia - pani prof. Monika Hajnos - Waksmundzka mówi, iż Stefan Banach mógł mieć do ojca pretensje, czego może dowodzić wspomniany przez panią profesor list (prawdopodobnie z 1942 roku)- odpowiedź Stefana Greczka tłumaczący Banachowi początki jego życia i to, że wychowywał się bez matki i bez ojca. Z innych źródeł, od Emilii Jakimowicz dowiadujemy się, że mały Stefan Banach bywał u Stefana Greczka i jego rodziny w Krakowie, gdy ten już osiągnął szanowaną społecznie pozycję, lecz nigdy nie mógł zwracać się do Greczka jako do ojca i był przedstawiany jako znajomy rodziny - Antonina Greczek matka pani profesor Moniki Waksmundzkiej - Hajnos dopiero w 1939 roku, po wojennej ucieczce do Lwowa dowiaduje się, że S. Banach jest jej bratem - Banach ma wtedy 47 lat!!!. Czyż więc nie jest zasadnym pytanie, czemu Stefan Greczek nie usynowił Banacha, gdy już pozwalał na to jego status społeczny, czemu tego nie zrobił, skoro dla wyłącznej opieki nad pięć lat młodszym od Banacha synem Wilhelmem, po rozwodzie z jego matką poświęcił fundusze i czas, załatwiając tę trudną sprawę w samym Wiedniu??? Do abc - jakim trzeba być cynikiem, by stwierdzić cyt. "... jak już dziecko ma nazwisko, nadane po narodzeniu (przy nieślubnych dzieciach tak się wtedy działo), żyło z tym nazwiskiem, to po co je zmieniać?"??? Takie samo kryterium zastosowałby pan/pani w bardziej osobistym przypadku??? Kim też trzeba być, by próbować wygumkowywać z życia Stefana Banacha jego matkę Katarzynę? Odrobina empatii i wiedzy (ostatnio jest publikowanych sporo materiałów), a także wrażliwości pozwala zobrazować sobie dramatyczną sytuację Katarzyny Banach z Borównej, koło Lipnicy Murowanej i jej podobnych biednych, wiejskich panien służących w tamtych czasach, które rodząc nieślubne dziecko zmuszone były do podejmowania tragicznych przeważnie decyzji. To ona dała życie Stefanowi Banachowi, po niej miał nazwisko - a nikt jakoś nie podkreśla tych jego korzeni. Ostrowsko może oddawać szacunek wybitnemu Stefanowi Banachowi - Polakowi, lecz naginanie historii, mówienie, czy pisanie o "ostrowskim pochodzeniu" Stefana Banacha to bajkopisarstwo i przejaw leczenia zaściankowych kompleksów. Podobnie zresztą jak przekonanie abc, iż cyt. "Właśnie dzięki temu pomnikowi cała masa ludzi dowie się w ogóle o istnieniu Banacha! I pamięć o Banachu jest przywrócona..." Naprawdę - ciśnie się o tych, co tak myślą i mówią tylko jedno, góralskie powiedzenie: "Nie trza głupik sioć, ino sie im śmioć!"
69
abc16:43, 5 września 2025
Może niektórzy komentujący, zamiast obrażać, krytykować i pisać nieprawdę, dowiedzieli się o pewnych faktach? Można je sprawdzić, na przykład w dostępnej w internecie biografii Banacha napisanej przez Romana Kałuże. Smutne, że "Przywracanie pamięci...", domagając się prawdy, pisze nieprawdę. To nie matka, Katarzyna Banach, oddała dziecko na wychowanie, ale właśnie ojciec, Stefan Greczek, którego matka (babcia Banacha) opiekowała się wcześniej dzieckiem przez kilka miesięcy. Stefen Greczek, wbrew insynuacjom w tych postach, wspierał finansowo wychowanie Banacha. I nie wypierał się syna, wbrew temu co "Przywracanie pamięci..." pisze. A jak już dziecko ma nazwisko, nadane po narodzeniu (przy nieślubnych dzieciach tak się wtedy działo), żyło z tym nazwiskiem, to po co je zmieniać? Pomnik Banacha w Ostrowsku jest rzeczą logiczną i bardzo dobrze, że Banach zostanie tam zapamiętany. No cóż, niektórym dobre rzeczy się nie podobają... I do "science" oraz "przestrzeń metryczna zupełna", który pisze "A szkoła mogła mieć nadane imię naukowca" - otóż szkoła w Ostrowsku nosi imię prof. Andrzeja Waksmundzkiego, wybitny uczony pochodzący stamtąd, i to jest wspaniale i właściwe, dużo bardziej słuszne niż gdyby miała imię Banacha. Zresztą w tej szkole upamiętniają Banacha.

A pisanie ("nogaty") "Może przypomnieć życiorys wybitnego matematyka... Bo Annę Paluch(strach lodówkę ,konserwę otworzyć bo wyskoczy) znają chyba Eskimosi." jest co najmniej nieeleganckie. Właśnie dzięki temu pomnikowi cała masa ludzi dowie się w ogóle o istnieniu Banacha! I pamięć o Banachu jest przywrócona, i o Greczku też... A jeśli parlamentarzysta (nie wiedziałem, z jakiej opcji politycznej jest Anna Paluch - to wbrew temu, że tyle osób ją zna - sprawdziłem
i zgaduję, że nie z tej "nogatego") jest na takiej uroczystości (niewątpliwie zaproszona) i przemawia, to zaznaczenie tego w tekście jest czymś naturalnym i oczywistym. Po co takie złośliwości, nogaty?

Zamiast obrażać i krytykować, doceniajcie wspaniałą inicjatywę i piękne wykonanie.
82
Przywracanie pamięci...14:56, 1 września 2025
Do Osiol - to prawda, człowiek nie ma wpływu na to gdzie i z kogo się rodzi, ale każdy człowiek ma PRAWO do PRAWDY o swoim rodowodzie - Stefan Banach ani się w Ostrowsku nie urodził, ani z Ostrowska nie pochodził i NIC, żadne "zaklinanie" przeszłości i podlane niedomówieniami (delikatnie mówiąc) próby leczenie kompleksów teraźniejszych - osobistych (pewnych osób), jak i dotyczących społeczności niczego w tym względzie nie zmienią. Akt urodzenia i chrztu, dostępny w Krakowie mówi jasno: Stefan Banach, urodzony 30 marca 1892 roku w Krakowie, matka: Katarzyna Banach ze wsi Borówna, ojciec - BRAK DANYCH!!! To prawda - Stefan Banach nie ponosił żadnej winy za życie swoich rodziców i ich decyzje, on zmagał się z konsekwencjami tych decyzji - miał szczęście, że trafił pod opiekę Franciszki Płowej oraz przyjaciela jej rodziny, francuskiego fotografa Juliusza Mien, który dostrzegł niezwykły talent małego Stefana (nie tylko do języków obcych) i pomógł mu go rozwinąć, stając się nie tylko jego mentorem i opiekunem, ale przyjacielem i wzorem, którym nie był rodzony ojciec - Stefan Greczek. To prawda - Stefan Greczek, pochodzący z Ostrowska odniósł swój sukces, dzięki swej odwadze, swoim talentom i pracowitości - to jemu udało się nie doświadczyć "ożenku krów z hektarami", a Stefan Banach odniósł GIGANTYCZNY sukces - również dzięki talentowi, pracowitości i spotkaniu na swej drodze wspaniałych opiekunów, do których grona trudno zaliczyć Stefana Greczka (dla dzieci Greczka, mały Stefan Banach był "znajomym rodziny", do Greczka nie mógł zwracać się jak do ojca), więc SUKCES Stefana Banacha jest jego, nie Stefana Greczka sukcesem i udało mu się go odnieść między innymi dlatego, że urodził się i pochodził z Krakowa, tam wzrastał i rozwijał się jego talent i osobowość, by dojść do wiekopomnych odkryć naukowych w drugim, ważnym miejscu w życiu Stefana Banacha - we Lwowie... Ot, taka PRAWDA - a o Ostrowsku w życiu Stefana Banacha - klechdy domowe.
50
Osiol10:36, 1 września 2025
@przywracanie pamieci
Człowiek niema wpływu gdzie się urodzi
Dzieci nie ponoszą winy za rodzicow
Sukcesy rodziców nie są sukcesami dzieci.
Co nie zmienia że swoją pracowitościa i talentem przeskoczył efekty ozenku (krów z hektarami)
61
Gienia09:39, 1 września 2025
Do Harnasia: Czytanie ze zrozumieniem i do końca, nie boli :)
37
przestrzeń metryczna zupełna09:12, 1 września 2025
Rozsądniej było pomnik postawić dla ojca Stefana Banacha bo podobno żył długo i poczciwie jako dobry obywatel co mogło dać lokalnym "dorosłym" możliwość "powspominania" dobrych praktyk współpracy obywatelskiej. A szkoła mogła mieć nadane imię naukowca co mogłoby dać dzieciom, rodzicom nauczycielom motywację, że warto inwestować w prawdziwą naukę.
Jednak politycy lokalni i działacze zdecydowali inaczej.
Nastąpiło pewne "uogólnienie" i "odwrócenie", które paradoksalnie są udowodnione naukowo nomen omen przez Stefana Banacha i opublikowane w 1922 roku w czasopiśmie ?Fundamenta Mathematicae?, w kontekście "przestrzeni Banacha" :).
49
science08:54, 1 września 2025
Nie tak dawno została wybudowana nowa piękna duża szkoła w Ostrowsku. Upamiętnienie naukowca Stefana Banacha nadając jego imieniem szkołę byłoby zdecydowanie bardziej stosowne.
11
Harnaś08:21, 1 września 2025
A czemu niema najbliższej rodziny profesora a nawet nie jest wspomniana , żałosne !
62
Karol05:34, 1 września 2025
brawo
33
nogaty17:57, 31 sierpnia 2025
Może przypomnieć życiorys wybitnego matematyka i nie tylko Stefana Banacha ? Bo Annę Paluch(strach lodówkę ,konserwę otworzyć bo wyskoczy) znają chyba Eskimosi.
279
Przywracanie pamięci...17:39, 31 sierpnia 2025
Profesorowi Stefanowi Banachowi, światowemu autorytetowi naukowemu w dziedzinie matematyki w niczym nie pomoże ani nie zaszkodzi kolejny pomnik odsłaniany przy wtórze przemówień miejscowych notabli, przedstawicieli różnej maści stowarzyszeń, ani tym bardziej polityków, zawsze skorych do lansowania się na nieswoich zasługach. Za to o tym wybitnym człowieku i naukowcu - uniwersyteckim profesorze, który poprzez swą pasję naukową i dydaktyczną spełniał najistotniejszą misję uniwersytetu - POSZUKIWANIE I KRZEWIENIE PRAWDY należy się właśnie PRAWDA. Prawda o jego pochodzeniu, jego korzeniach i "związkach" z Ostrowskiem. Ojciec Stefana Banacha - Stefan Greczek pochodził z Ostrowska. Stefan Banach - NIE, nie pochodził z Ostrowska - urodził się w Krakowie (30 marca 1892 roku), tam wychował w rodzinie zastępczej Franciszki Płowej, której opiece powierzyła małego synka panna służąca Katarzyna Banach, pochodząca ze wsi Borówna, z okolic Lipnicy Murowanej, sama nie mogąc jako panna wychowywać nieślubnego dziecka i równocześnie pracować na utrzymanie, jak i nie mogąc wziąć ślubu z ojcem synka - Stefanem Greczkiem (pochodzącym z Ostrowska) służącym wówczas w wojsku. Drugim, kluczowym miejscem w życiu Stefana Banacha był Lwów, z którym to miastem wiąże się jego kariera naukowa, jak i życie prywatne - tam mieszkał ze swą żoną Łucją z domu Braus (ślub wzięli w Krakowie) i synem - Stefanem Banachem juniorem (później cenionym neurochirurgiem pracującym najpierw we Wrocłąwiu, potem w Warszawie), stamtąd nie chciał wyjechać, nawet gdy otrzymał kuszącą propozycję sowicie opłacanej pracy naukowej w Ameryce i tam, we Lwowie pozostał na zawsze, pochowany po śmierci 31 sierpnia 1945 roku, na Cmentarzu Łyczakowskim. Nosił nazwisko swej matki (której nigdy nie poznał) - "Banach" i tu pojawia się pierwsze pytanie - czemu Stefan Banach NIGDY nie doczekał się usynowienia ze strony ojca Stefana Greczka, gdy ten już był poważanym obywatelem krakowskim i mając inne dzieci poświęcał im swą ojcowską miłość i uwagę do tego stopnia, że o wyłączną opiekę nad niewiele młodszym od Stefana Banacha synem Wilhelmem wystarał się po rozwodzie z jego matką w samym Wiedniu??? To pytanie z przeszłości i już raczej nie będzie okazji poznać na nie PRAWDZIWEJ odpowiedzi, a domniemywań naginających przeszłość do obecnych tez słuchać niezbyt warto. Drugie pytanie dotyczy teraźniejszości - wśród osób przemawiających podczas odsłonięcia pomnika Stefana Banacha w Ostrowsku nie zostali wymienieni PRAWDZIWI potomkowie wielkiego matematyka - jego jedyny syn Stefan Banach junior, doktor medycyny - neurochirurg wraz ze swoją żoną cenioną specjalistką w dziedzinie okulistyki, prof. dr hab. Aliną Filipowicz - Banach (oboje już nie żyją) mieli dwie córki Iwonę i Katarzynę oraz wnuka i wnuczki - co więc się stało, że tak bliska rodzina wybitnego naukowca Stefana Banacha nie jest nie tylko wspomniana, ale jest NIEOBECNA na ostrowskiej uroczystości??? Naprawdę dziwnie wygląda sprawa z tymi "ostrowskimi" korzeniami Stefana Banacha... - obywatela Polski z racji pochodzenia, a obywatela świata z racji uniwersyteckiej pasji poszukiwania i krzewienia PRAWDY.
dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami czytelników portalu. Podhale24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Podhale24.pl zastrzega sobie prawo do nie publikowania komentarzy, w szczególności zawierających wulgaryzmy, wzywających do zachowań niezgodnych z prawem, obrażających osoby publiczne i prywatne, obrażających inne narodowości, rasy, religie itd. Usuwane mogą być również komentarze nie dotyczące danego tematu, bezpośrednio atakujące interlokutorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, zawierające dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz zawierające uwagi skierowane do redakcji podhale24.pl (dziękujemy za Państwa opinie i uwagi, ale oczekujemy na nie pod adresem redakcja@podhale24.pl).

reklama
reklama
Co, gdzie, kiedy
reklama
Pod naszym patronatem
Zobacz wersję mobilną podhale24.pl
Skontaktuj się z nami
Adres korespondencyjny Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Aplikacja mobilna
Obserwuj nas
styczeń
13
Wtorek
Imieniny:Bogumiła, Weroniki, Leoncjusza
Kliknij po więcej