Mirosław Baca jest absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie studiował rzeźbę oraz Uniwersytetu Jagiellońskiego - Wydziału Filozofii. Na stałe mieszka i tworzy w Krakowie, a także w Stanach Zjednoczonych i Japonii.
Realizuje szereg projektów rzeźbiarskich. Jednym z nich jest cykl poświęcony muzyce klasycznej. Postawiona w Nowym Targu rzeźba wcześniej prezentowana była w Krakowie - w budynki filharmonii oraz w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha.
W "Trumpet Concerto" wykorzystana została nietypowa struktura drewna. Pień dębowy jest wewnątrz zwęglony prawdopodobnie na skutek uderzenia pioruna. Inny materiał to wapień w grafitowym odcieniu.
Artysta tłumaczy, że "rzeźba symbolizuje napięcie, rytm, równowagę i jest wizualną oraz przestrzenną demonstracją emocji i doznań twórców, wykonawców, a przede wszystkim odbiorców muzyki. Nie odnosi się do konkretnych dzieł muzycznych lecz do struktury, formalnych aspektów oraz substratu emocjonalnego muzyki samej w sobie."
Docelowo projekt zakłada realizację kompozycji złożonej z kilku segmentów nawiązujących do poszczególnych sekcji orkiestry symfonicznej. Ta nowotarska to sekcja dęta. Inne rzeźby z tego cyklu znajdują się m. in. w Japonii i Kanadzie. - Nowy Targ połączony został z instytucjami kulturalnymi i ministerialnymi na świecie - mówi Baca.
Twórca planuje wspólna wystawę wszystkich "muzycznych rzeźb".
Mirosław Baca jest fundatorem i prezesem zarządu Fundacji Fort Kosocice powołanej w 2023 r. Do Nowego Targu przyjechała dziś także Anna Weronika Zięciak - fundatorka rzeźby. Praca kosztowała pawie sto tysięcy zł, z czego 89 tys. pochodzi z budżetu Ministerstwa Kultury.
Rzeźbiarz namawia do sprawdzania faktury "Trumpet Concerto". - Powinna być codziennie głaskana - żartował podczas odsłonięcia rzeźby.
s/ zdj. w galerii poniżej - Paweł Kos






























