Przed laty, gdy mieszkał w Krynicy, organizował schronisko dla bezdomnych. Zajmował się też resocjalizacją byłych więźniów. Poprowadził Małą Orkiestrę Chleba Powszedniego, kwestując oraz organizując aukcje obrazów i rzeźb na rzecz ubogich. Nierzadko także w Nowym Targu zagubionych przyjmował pod swój, skromny dach.
Wciąż - powiedzielibyśmy - naiwnie wierzy, że "trzeba być dobrym jak chleb" i pomagać.
I naiwna jest jego sztuka - prosta, codzienna dostrzegająca piękno w prostocie i tam, gdzie go zwykle nie dostrzegamy. Chrystusa rzeźbi w znalezionym gdzieś przy drodze pniu, fragmencie gałęzi, nie do końca okorowanym kawałku drzewa.
- Chrystus w jego pracach jest często bezbronny, bez rąk, kaleki, obnażony, oczekujący, potrzebujący a przez to bardzo ludzki i człowieczy. Z porzuconego korzenia znalezionego gdzieś po drodze tworzy sacrum. - zauważyła Anna Ozorowska, kuratorka wystawy.
Julian Klamerus jest samoukiem, czego nie ukrywa. Śmieje się, że nigdy nie kupował farb.
- Kiedyś Marcin Stawicki próbował mnie pouczać jaki kolor mieszać z którym, żeby jakiś wyszedł... A ja nie wiem, nie interesuje mnie to. Jak mam białe płótno to jestem załamany, a jak coś się na nim dzieje to mnie uruchamia - opowiada artysta.
I przypomina ulubioną opowieść starochrześcijańską - o Sztukmistrzu Matki Boskiej.
- To jest o takim bidoczku, który był bezdomny. Braciszkowie przygarnęli go do siebie, próbowali go nauczyć modlitw. Ale on znikał gdzieś na całe godziny. I pewnego razu podejrzeli go, jak występuje, robi swoje sztuczki przed figurą Matki Boskiej. Gdy przeor zaczął krzyczeć co on robi, co to za skandal - odezwała się Matka Boska: "nie krzycz, on to robi z miłości dla mnie". I tak sobie myślę patrząc na piękne kościoły i ich wnętrza, że ja z tymi swoimi patyczkami to taki sztukmistrz jestem... - dodaje z uśmiechem na twarzy.
Zrobił też niczym sztukmistrz "Dywanik dla Matki Bożej" ze starego dyszla, który sąsiad przerzucił mu na podwórko. Pomyślał, że potnie go na plasterki, naklei obrazki Matki Boskiej i może to się sprzeda. Ale zobaczył gdzieś w stodole stary dywanik, zmienił plany i z biznesu nic nie wyszło, a dzieło wisi właśnie na wystawie.
I pewnie o każdym swoim dziele mógłby długo opowiadać. Ale zamiast opowieści warto przyjrzeć się jego życiu opowiadanemu tymi ułomnymi, naiwnymi i symbolicznymi obrazami, które zawisły na ścianach nowotarskiego biura Euroregionu Tatry przy ul. Sobieskiego 2. Tylko trzeba się pospieszyć, bo za kilka dni cała ekspozycja trafi na Słowację.
Wystawa jest pokłosiem konkursu Triennale Sztuki Naiwnej i Art Brut Pogranicza Polsko-Słowackiego im. Edwarda Sutora. Swoje prace zgłosiło tu 125 twórców w tym 14 ze Słowacji.
Laureatem pierwszej nagrody został Julian Klamerus.
Józef Figura
Skontaktuj się z nami
+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
Adres korespondencyjny
Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Informacje
Obserwuj nas




























