Weekend zaczął się serią niefortunnych zdarzeń na szlakach. Ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR mieli sporo pracy.
"Dzień rozpoczęliśmy akcją na Turbaczu - transport poszkodowanej z urazem nogi. Kolejna akcja: Pasmo Podhalańskie i wezwanie do poszkodowanego, który spadł z drzewa w terenie leśnym. Po dotarciu na miejsce został przebadany, unieruchomiony w materacu próżniowym, ewakuowany i przekazany załodze karetki. Ekipa z wypadku działa, a w międzyczasie prowadzone są poszukiwania w Rabie Niżnej. W działaniach wspólnie z Grupą Podhalańską GOPR uczestniczy Policja, PSP oraz lokalne OSP. Podczas poszukiwań wykorzystano patrole piesze, quady oraz cztery drony, co znacząco zwiększyło zasięg i tempo sprawdzenia terenu. Działania kończymy ok. 15. - relacjonują ratownicy.
A to nie koniec, bo przed godz. 16.00 ekipa ratowników ze Stacji Centralnej udała się na Maciejową, gdzie turysta doznał poważnego urazu uda. Konieczna okazała się ewakuacja mężczyzny drogą lotniczą do szpitala.
opr. s/