Miało to zapewnić "ochronę płaszczyzn widokowych oraz terenów położonych wzdłuż linii widokowych" terenu objętego Południowomałopolskim Obszarem Chronionego Krajobrazu.
Jak przekonywali autorzy projektu rezolucji, realizacja tego typu inwestycji "zniszczyłaby walory przyrodniczo-krajobrazowe oraz negatywnie wpłynęłaby na rozwój i atrakcyjność turystyczną naszej Gminy".
Wajda: "Zaczną się kłócić przez was"
I choć sprzeciw miał być podyktowany dobrem gminy, to sprawa wywołała długą dyskusję. Szybko okazało się bowiem, że wniosek wypłynął z Cichego, skąd do radnych trafiło pismo z podpisami ponad 50 rolników, którzy nie są za biogazownią i elektrownią.
- To najwięksi rolnicy, w większości mający działki w terenach widokowych - przekonywał Bartłomiej Bukowski, przewodniczący rady i jeden z współautorów rezolucji.
Jednak radny Tomasz Jędrzejowski zauważył, że 50 osób to nie całe sołectwo.
- Czy nie lepiej byłoby najpierw zwołać zebranie wiejskie? To robienie poza plecami władz lokalnych. Nie owijajmy w bawełnę, rezolucja dotyczy Cichego. Powinny również sołectwa wyrazić swoje zdanie - podkreślił.
Jednak jak przekonywał radny Czesław Wajda, te zapisy są w istniejącej strategii rozwoju gminy czy planach zagospodarowania przestrzennego.
- A ci którzy się podpisali pod pismem nie mają wielu hektarów, a niektórzy w ogóle nie zajmowali się rolnictwem. Chodziła jedna osoba i namawiała, żeby podpisać protest w sprawie biogazowni. Jeden to się ze mną kłócił, że nic nie podpisywał. W Cichem jest 3 tys. ludzi, a mamy podpisy 50! Jeśli ci ludzie się dowiedzą, że to komu zrobicie przysługę? Zaczną się kłócić przez was - zauważył były przewodniczący rady.
Bukowski: To my mamy określić kierunki
Daniel Domagała zaapelował, by zostawić to na następną sesję i zorganizować dyskusje na zebraniach sołeckich.
- To my jako rada mamy określić kierunki rozwoju gminy i to my mamy dać wskazówki urbanistom - przekonywał jednak Bartłomiej Bukowski.
Sołtys Cichego, Aneta Sproch, zauważyła, że głosy dotyczące biogazowni na zebraniu wiejskim były tak "za" jak i "przeciw".
- Ten co nie gazduje jest "za", rolnicy, którzy nie mają odpowiedniej ilości pola boją się, że konkurencyjna firma przebije stawkę dzierżawy i stracą możliwość utrzymania. Są interesy jednych i drugich. Nie są przeciw biogazowni dlatego, że coś im zasłoni. Dajcie czas na zastanowienie, przedyskutowanie - zaapelowała do radnych.
- Podobna sytuacja była w Starem Bystrem - zauważył Tomasz Jędrzejowski. - Co jest ważniejsze, podpisy 50 osób, czy uchwała rady sołeckiej?
Chowaniec: "A możemy chcieć i elektrowni jądrowej w Piekielniku"
Jak zauważył Rubiś, w planie zagospodarowania przestrzennego są określone tereny chronione, a dodatkowe zapisy będą ograniczeniem.
- Jedni chcą chronić, inni zainwestować, każda ze stron powinna mieć możliwość zajęcia stanowiska - przekonywał Sebastian Chowaniec. - Każda miejscowość powinna decydować w swojej sprawie. Mieszkańcy Piekielnika mają połowę terenu w obszarze Natura 2000 i chronionego krajobrazu. Jeśli w Czarnym Dunajcu chcą być rezerwatem to niech decydują za siebie. My w Piekielniku nie chcemy, by ktoś za nas decydował. Każdy ma prawo gazdować na swoim terenie - podkreślił.
Bartłomiej Bukowski przekonywał, że w rezolucji chodzi o "kolosy" przed którymi trzeba się uchronić, a nie małe, przydomowe instalacje. Zaproponował, że można wprowadzić zapis dotyczący ograniczenia mocy.
- Jak będziemy mieli trochę gotówki to możemy chcieć elektrowni jądrowej w Piekielniku - zażartował radny Chowaniec.
Ratułowski: Nie zgodzę się nigdy
Wywołany do odpowiedzi burmistrz Marcin Ratułowski nie krył zdziwienia.
- Słucham i nie wierzę. Tu są przemycone rzeczy, które negatywnie będą oddziaływać na przestrzeń naszej gminy. Jeśli będziemy chcieli robić enklawy budowlane - to zasłonimy widok ze ścieżki rowerowej. Nie zgodzę się nigdy na poszerzenie terenów widokowych. Nie po to wpłynęło 2300 wniosków do planu ogólnego, by teraz został zatrzymany rozwój turystyczny naszej gminy - przekonywał burmistrz.
Radny Paweł Dziubek poprosił o przerwę na przedyskutowanie sprawy w kuluarach. Po rozpoczęciu obrad doszło do głosowania, w którym 17 radnych było za wnioskiem, by przełożyć uchwalenie rezolucji na jedna z kolejnych sesji po przedyskutowaniu jej na zebraniach wiejskich.
fi/















































