Nowi prezbiterzy odebrali swoje pierwsze dekrety, którymi metropolita krakowski skierował ich do pierwszych miejsc posługi kapłańskiej. Ks. Szczepan Kaleciak został wikariuszem w parafii Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Wzgórzach Krzesławickich, a ks. Kacper Lendecki - wikariuszem w parafii Wszystkich Świętych w Rudawie.
- Bez Was, bez Waszej wiary, bez środowiska wiary, jakie tworzyliście w swoich domach, nie byłoby tych powołań, bo powołanie zawsze rodzi się w środowisku wiary - mówił do rodziców nowych księży i ich rodzin kard. Grzegorz Ryś. Zwrócił się też do neoprezbiterów, wskazując na patrona ich rocznika - św. Brata Alberta: - Mieliście przez siedem lat patrona, który Wam pokazywał, że żeby być świętym, nie trzeba mieć święceń. I co więcej, że człowiek, który nie ma święceń, może być dla Was absolutnym wzorem świętości i myślę, że wiele razy też powodem do zawstydzenia. Chciałbym, żebyście byli tak ubodzy jak Brat Albert, chciałbym, żebyście byli tak miłosierni jak Brat Albert, ale pewnie Wam nie wyjdzie. Ale weźcie z tego lekcję, że bardzo często ludzie wokół Was - ludzie, o których my mówimy: świeccy - mogą Was głęboko zawstydzić swoją wiarą, swoją świętością, swoimi czynami, miłością - życzył metropolita, podkreślając, że Brat Albert miał szacunek do każdego człowieka.
W galerii poniżej - uroczyste powitanie nowego kapłana - Kacpra Lendeckiego w jego parafii na Niwie - od błogosławieństwa w domu rodzinnym, odprowadzenia do kościoła, po nabożeństwo.
Kacper Lendecki
Kacper pochodzi z parafii św. Brata Alberta na nowotarskiej Niwie. Ma dwójkę rodzeństwa.
Przed wyborem drogi kapłańskiej próbował swoich sił w innym zawodzie. - Przed seminarium skończyłem zakopiańskiego Kenara (Liceum Plastyczne), a później studia na Szczecińskiej Akademii Sztuki, gdzie obroniłem dyplom i stałem się projektantem graficznym - mówi.
Dlaczego jednak zdecydował się zostać kapłanem? - Szczerze mówiąc, do końca nie wiem, jak to wytłumaczyć /.../ Nieraz sam próbuje znaleźć jednoznaczną odpowiedź na to pytanie, ale to nie jest takie proste. Po prostu czułem pewien wewnętrzny "brak" i wyraźny Głos, który usilnie wzywał mnie, by wybrać właśnie tę drogę /.../ Gdy zdecydowałem się odpowiedzieć na to wezwanie wraz z kolejnymi latami formacji czułem, że to jest to i ten pewien "brak" zaczyna się wypełniać i znika. Najważniejsze było zaufać i spróbować podjąć ten wysiłek współpracy z łaską - dodaje diakon.
Jak więc jego zdaniem bycie grafikiem łączy się z kapłaństwem? - Sztuka od wieków pełna jest treści i tematyki sakralnej, która nierozerwalnie przenika się z duchowością. Obie te sfery wymagają zatrzymania się, głębszej refleksji i ogromnej wrażliwości na to, co niewidzialne. Zanim powstanie dobry projekt, potrzeba skupienia, ciszy, inspiracji i długiego wpatrywania się w monitor czy szkicownik. Duchowość działa podobnie - odpowiada Kacper.
Szczególną przestrzenią do zatrzymania się jest dla niego adoracja Najświętszego Sakramentu. - Bez tego skupienia i zasłuchania ciężko o dobre dzieło, czy o dobre duszpasterstwo. Design to nie tylko ładne obrazki, to przede wszystkim skuteczna komunikacja. Grafika musi przekazać konkretną treść tak, by odbiorca ją zrozumiał i coś poczuł - wyjaśnia.
Jego zdaniem, ksiądz powinien mieć w sobie coś z projektanta. - Musi "zaprojektować" przekaz Ewangelii tak, by go nie zniekształcać ani nie rozmyć, a zarazem by dotarł do serca współczesnego człowieka, nie tracił na swojej atrakcyjności i ponadczasowości. By nie powstała z tego karykatura a piękny poruszający prawdziwy obraz.
Jaki święty jest mu najbliższy? - Z kilku powodów św. Brat Albert. Po pierwsze to patron mojej parafii rodzinnej, po drugie patron artystów, artysta porzucający sztukę odpowiadając na głos Boga, by służyć ubogim, a po trzecie jest to patron mojego rocznika seminaryjnego - wymienia Kacper. Ważną postacią jest też dla niego Matka Boska Ludźmierska, której sanktuarium wraz z rodziną regularnie odwiedza.
Jedną z jego ulubionych modlitw jest natomiast Litania Loretańska. Ceni sobie także nabożeństwa majowe i roraty. Na obrazku prymicyjnym umieścił słowa św. Pawła z Drugiego Listu do Koryntian: "Wystarczy Ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali". - On jest tym, który uzdalnia, prowadzi, dodaje siły. Jemu zawierzam swą drogę - tłumaczy swój wybór.
Szczepan Kaleciak
Pochodzi z Maniów, niedaleko Czorsztyna.
Myśl o zostaniu księdzem rodziła się w nim we Wspólnocie Emmanuel, z którą jest głęboko związany do dziś. - Jest to wspólnota wszystkich stanów życia (?) Jej duchowość opiera się na dwóch filarach: adoracji Najświętszego Sakramentu, w miarę możliwości codziennie przez godzinę oraz ewangelizacji, bo spotkanie z Chrystusem Eucharystycznym rodzi pragnienie świadczenia o nim wobec świata - wyjaśnia Szczepan. To właśnie w tej wspólnocie stawiał pierwsze kroki jako świadomy chrześcijanin i przez nią poznawał Kościół.
Zanim odpowiedział na głos powołania kapłańskiego, ukończył studia medyczne i pracował jako lekarz. Dlaczego jednak wybrał drogę duszpasterską? - Jestem głęboko przekonany, że powołaniem każdego człowieka jest świętość, a święty to ten, który kocha tak bardzo jak tylko potrafi. Miłość jest istotą świętości i jedynym, co może nadać sens życiu człowieka. Jeśli wybrałem kapłaństwo, to tylko dlatego, że rozeznałem, że jest to droga, na której będę mógł bardziej kochać - odpowiada diakon. - W ręce Boga i Kościoła poddałem się z wszystkim, co mam i czym jestem ? umiejętnościami, doświadczeniem, wykształceniem, obawami i pragnieniami, a Bóg zrobi z tym co zechce. Nie jest istotne to, ile się robi, tylko to, ile się kocha - dodaje.
Na drodze duchowej w szczególny sposób towarzyszyła mu duchowość karmelitańska i ignacjańska. Świętym Janem od Krzyża zafascynował się jako nastolatek i to zainteresowanie towarzyszy mu do dziś. W trakcie formacji seminaryjnej poznał natomiast "Ćwiczenia duchowne" św. Ignacego z Loyoli, które bardzo pomogły mu w odkrywaniu powołania.
Z radością angażuje się także w pracę z młodymi, chętnie uczestniczy w pielgrzymkach, posługuje podczas wakacyjnych rekolekcji i towarzyszy młodym na ich drodze wiary. - Moim pragnieniem jest prowadzenie innych do Chrystusa, zgodnie ze słowami prymicyjnego cytatu: "Trzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał" -dzieli się diakon.
Jak najchętniej spędza czas wolny? Czytając książki albo jeżdżąc w góry. Świat poznaje natomiast poprzez odkrywanie nowych miejsc i kultur.
Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej, s/
Skontaktuj się z nami
+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
Adres korespondencyjny
Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Informacje
Obserwuj nas





























