O ile pierwszy z nich faktycznie zmusza kierowców do zwolnienia, o tyle drugi można stosunkowo łatwo ominąć... wjeżdżając na chodnik. Jak pokazują ślady pozostawione na nawierzchni, dla części kierowców nie stanowi to większego problemu.
Zupełnie inaczej sytuację postrzegają piesi oraz rodzice dzieci, które tą drogą chodzą m.in. do szkoły muzycznej czy do pobliskiego parku. Dla nich takie zachowanie kierowców to realne zagrożenie.
Problem wydaje się stosunkowo łatwy do rozwiązania. Wystarczyłoby ograniczyć możliwość wjazdu na chodnik poprzez montaż słupków - podobnych do tych, które ustawiono przy pierwszym z progów zwalniających.
wo/




























