Artur Labudda: Mój tyłek jest najbardziej poszkodowany - podhale24.pl
Rabka Zdrój
Clouds
-2°C
Clouds
-2°C
Clouds
-2°C
Clouds
-2°C
Clouds
-2°C
Clouds
-1°C
Jakość powietrza
Nowy Targ
Zakopane
Rabka-Zdrój
Nowy Targ
Bardzo dobra
PM 10: 9 | 18 %
Zakopane
Umiarkowana
PM 10: 79 | 158 %
Rabka-Zdrój
Umiarkowana
PM 10: 88 | 176 %
Kartka z kalendarza
06.07.2010, 21:04 | czytano: 3823

Artur Labudda: Mój tyłek jest najbardziej poszkodowany

Podróżnik Artur Labuda spędza dzisiejszą noc w Zakopanem. Jutro rusza w dalsza drogę. W rozmowie z P24 opowiada o wypadku, w którym skasował quada, o bolących rękach i obolałym ... siedzeniu.

arch. straży granicznej
arch. straży granicznej
Artur Labudda kilkanaście lat temu w wypadku stracił obie nogi. W połowie lipca rozpoczął swoją wyprawę quadem wzdłuż granic Polski. Niepełnosprawny mężczyzna chce pokonać 4,5 tys. km. Wyruszył z Helu - tam też będzie meta jego podróży. Uważa, że "potrafi zrobić to, co osoba pełnosprawna, tylko zajmuje mu to trochę więcej czasu". Honorowy patronat nad jego wyprawą objął m.in. Komendant Główny Straży Granicznej oraz Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych. SG udziela Labuddzie logistycznego wsparcia na trasie.

Witamy na Podhalu. Jakieś kłopoty na trasie?

Artur Labudda: Teraz wszystko jest w porządku. Niedaleko Bystrzycy Kłodzkiej miałem wypadek. Ktoś wymusił pierwszeństwo. Dosłownie quad został skasowany. Mi na szczęście nic się nie stało. Zadzwoniłem do GSM - firmy, która życzyła mi quada i słyszę "trzeba to zobaczyć". Dotarłem do Tarnowskich Gór. Obejrzeli to co zostało z maszyny i uznali, że będą go tydzień naprawiać. Wtedy szef powiedział, że mam chwilę poczekać, gdzieś zadzwonił i mówi: "masz drugiego, chłopcy właśnie kończą cię przepakowywać. Powiedz tylko skąd chcesz dalej jechać - z Tarnowskich Gór, czy z miejsca, gdzie miałeś wypadek". Wolałem jednak kontynuować podróż z miejsca, gdzie się rozbiłem.

Ale opóźnienie jest...

Artur Labudda: Trzy dni to nie problem.

Co jest największą trudnością na trasie? Samotność?

Artur Labudda: Tak często to nie jestem sam. Czasem towarzyszą mi strażnicy graniczni. Przeszkadza mi raczej to, że nie wszędzie jestem w stanie jechać przy samej granicy. Gdy jechałem wzdłuż Odry - rzeka nie wróciła jeszcze do koryta, do samej drogi dochodziła woda. Poza tym granica jest zarośnięta. Czasem jadę 2-3 km na godzinę. Tak było w rejonie Bogatyni. Przy styku trzech granic polskiej, czeskiej i niemieckiej była tak wysoka trawa, że sięgała powyżej quada. Cudem nie wpadłem do jakieś rzeczki, okazało się, że przypadkiem trafiłem na kładkę, która była zupełnie niewidoczna. Niektóre drogi są w takim stanie, że zastanawiam się, czy ktoś je w ogóle remontuje.

Zmęczenie daje się Panu we znaki?

Artur Labudda: Dziś po raz pierwszy poczułem, że mam słabe ręce. Góry mnie wymęczyły. Pokonałem dziś 87 km. To niedużo, bo dziennie jadę od 120 do 230 km. To 12-14 godzin jazdy. Mój tyłek jest najbardziej poszkodowany. Na quadach można stać, albo amortyzować nogami. Ja nie mam nóg, więc cały ciężar spada na ręce. Opanowałem za to technikę jazdy bokiem. To tak jak dawniej kobiety jeździły konno (śmiech). Za to jak czasem drętwieję, to w trakcie jazdy wykonuję ćwiczenia. Jeśli ktoś za mną jedzie i widzi mój taniec na quadzie... to musi komicznie wyglądać.

Gdzie Pan odpoczywa, śpi.

Artur Labudda: Goszczą mnie najczęściej pogranicznicy. Byłem w takich miejscach, gdzie normalnie raczej bym się nie znalazł. Spałem już w izbie zatrzymań, w sali gimnastycznej, w celi - ale z otwartymi drzwiami. Faktycznie twardo było. W tak zwanym "pokoju matki i dziecka". Było dużo zabawek. Poza tym - w schronisku, na polanie, w stanicy, w altance. No i raz - w prawdziwym apartamencie. Pełen luksus.

Co dalej?

Artur Labudda: Przede mną Bieszczady. Z jednej strony mnie to trochę przeraża, ale z drugiej - to będzie chyba najfajniejsze. Zatrzymam się tam trochę dłużej. Skontaktował się ze mną Tomek Święch. Jak sam mówi "maniak quadów". Zaoferował gościnę.

Dziękuję za rozmowę i powodzenia życzę.

Artur Labudda: Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć.

---------------------
Z Zakopanego Artur Labudda pojedzie do Szczawnicy, potem przez Muszynę, Przemyśl, Hrubieszów, Terespol, Białowieżę, Sejny, Gołdap, Bartoszyce, Elbląg, Gdańsk na Hel, gdzie zakończy swoją podróż.

Sabina Palka
Reklama
WITTCHEN - sklep internetowy
Kiermasz do -70%
Sklep Internetowy WITTCHEN | esklep@wittchen.com | telefon: 22 266 88 00
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
komentarze
0
wojtek12313:28, 29 grudnia 2010
Godny podziwu,życze powodzenia .
0
tajemicza21:37, 29 sierpnia 2010
to jest mój kuzyn uważajcie co piszecie
0
NL21:32, 24 lipca 2010
Widz na mapie, że Artur zbliża się do końca swojej wyprawy. Gratulacje!
0
Marek21:49, 14 lipca 2010
Do "jkl" - no ale masz gościu problem. Poskarż się w Helsinkach.

Co do Artura- masz pan we mnie kibica. A tych Bieszczad to zazdroszczę. Piękna sprawa. Cała ta wyprawa to świetny pomysł. Po tej krótkiej rozmowie widać, że pozytywnie zakręcony jesteś. I pozdrowienia dla Święcha - to też niezły raider.
0
Donna21:45, 14 lipca 2010
Powodzenia. Faktycznie Człowiek z fantazją!
Reklama
0
jkl16:24, 14 lipca 2010
Przy pytaniu Gdzie Pan Śpi ? w odpowiedzi jest błąd miało być w izbie zatrzymań a nie zatrzymać...

Trzeba sprawdzać błędy bo na tym portalu to nie pierwszy raz ...

Dziękuję. Admin
0
Walkow9613:24, 14 lipca 2010
Widziałem go w szczawnicy ma chłop zapał:) pozdro
0
mr_smirnoff18:15, 13 lipca 2010
optymizm to odwaga
brawo!
0
czarna09:29, 7 lipca 2010
powodzenia:)!
0
mr22:05, 6 lipca 2010
Gość z fantazją! Powodzenia Kolego. A firma która załatwiła drugiego quada, żebyś mógł kontynuować swoją wyprawę - nie musiała, ale zachowała się świetnie. Duże brawa.
dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami czytelników portalu. Podhale24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Podhale24.pl zastrzega sobie prawo do nie publikowania komentarzy, w szczególności zawierających wulgaryzmy, wzywających do zachowań niezgodnych z prawem, obrażających osoby publiczne i prywatne, obrażających inne narodowości, rasy, religie itd. Usuwane mogą być również komentarze nie dotyczące danego tematu, bezpośrednio atakujące interlokutorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, zawierające dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz zawierające uwagi skierowane do redakcji podhale24.pl (dziękujemy za Państwa opinie i uwagi, ale oczekujemy na nie pod adresem redakcja@podhale24.pl).

reklama
reklama
Co, gdzie, kiedy
Nie przegap!
06
06.2026
Nie przegap!
28
03.2026
Nie przegap!
15
02.2026
reklama
Pod naszym patronatem
Zobacz wersję mobilną podhale24.pl
Skontaktuj się z nami
Adres korespondencyjny Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Aplikacja mobilna
Obserwuj nas
luty
4
Środa
Imieniny:Andrzeja, Weroniki, Gilberta
Kliknij po więcej