Dzień Grecko-Podhalański (video) - podhale24.pl
Zakopane
Clouds
1°C
Clouds
1°C
Clouds
-4°C
Clouds
-3°C
Clear
-6°C
Clouds
-3°C
Jakość powietrza
Nowy Targ
Zakopane
Rabka-Zdrój
Nowy Targ
Dobra
PM 10: 40 | 80 %
Zakopane
Dobra
PM 10: 25 | 50 %
Rabka-Zdrój
Dobra
PM 10: 25 | 50 %
Kartka z kalendarza
28.07.2025, 11:37 | czytano: 1327

Dzień Grecko-Podhalański (video)

W ostatni dniu 32. Święta Dzieci Gór na scenie główniej w Amfiteatrze Parku Strzeleckiego zaprezentowały się dzieci z Grecji oraz Podhala.

Piątek jest dniem pokoju, jak ogłaszają ciocia Hanka i wujek Patryk. Pokój, słowo, które od samego początku tkwi w samym sercu Festiwalu, bo w jego motcie: "Dziecięca przyjaźń buduje pokój świata dorosłych".

A wśród gości dzisiejszego koncertu, przybywający w pokoju: Dariusz Gawęda Pierwszy Zastępca Dyrektora Departamentu Kultury i Dziedzictwa Narodowego Urzędu Marszałkowskiego z małżonką. Starosta Powiatu Tatrzańskiego Andrzej Skupień również z małżonką, Joanna Staszak, Naczelnik Wydziału Kultury i Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Zakopane, oraz jej prawa ręka, Katarzyna Stachoń-Tylka.

A na scenie: konik, wózek z dwójką dzieci, dalej dziewczynka z lalką, dziewczynka z taczkami, a w nich lalka i konik mały na kółkach, i koszyczki.
Dwie grupy wadzą się przyśpiewkami. Kto piękniej śpiewa, kto głośniej. Widać napięcie i wiadomo, że jak się zejdą dwie wadzące się grupy z różnych części wioski, na śpiewie się nie skończy. Gronianie i Leśniczanie wzywają się nawzajem na pojedynek, czyli tak naprawdę zawody składające się z wielu dyscyplin. Kto wygra? Odkładane w koszyczkach patyki wskażą zwycięzcę.

Zaczyna się od "Króla i wojoka", kto pierwszy będzie królem, każdy chce, to trzeba wyliczyć. Ci z prawej zaczynają dialog:
- Królu, królu dej wojoka!
- Jakiego?
- Mocnego!
- Kto nim jest?
Tu pada imię dziewczyny lub chłopaka, który teraz próbuje przerwać łańcuch splecionych dłoni w wybranym przez siebie miejscu. Jak mu się nie uda - zostaje jako ten jeniec. Jak mu się uda - zabiera jakiegoś jeńca ze sobą. Patyki za każdego jeńca lądują w koszykach...
I już dwóch chłopaków z dwóch grup zaplatają palce, kto kogo przeciągnie. Dwóch następnych w kucki: kto kogo przepchnie? Kolejne patyki-punkty lądują w koszykach.
Teraz dyscyplina dla dziewcząt. Każda z nich trzyma postawioną laskę, na hasło puszczają swoją i biegną do tej drugiej. Która upuści, która nie chwyci? Patyk wędruje do przeciwnej drużyny.
Znów dziewczęta, ale inne - przeciągają linę... A który z chłopaków dłużej utrzyma laskę na palcu? Laska zaczepiona krzywizną za drugą laskę - która dziewczyna będzie silniejsza w ich przeciąganiu? Który koszyk bardziej pełen patyczków. Wreszcie ostatnia zabawa: jeden baron, drugi owca. Kierujący zabawą wywołuje jedno z nich, a oni muszą chwycić laskę zanim upadnie.

Mój Boże! Tak niewiele trzeba było kiedyś, żeby się dobrze bawić! Żeby sprawdzić siłę, refleks, a nawet inteligencję. Tak niewiele trzeba było! Co poszło nie tak?

Trudno się też oprzeć wrażeniu, że w tym chyba najbardziej obfitym w zabawy programie, dzieci z ZAWATERNIKA są naprawdę naturalne. One - tak jak od początku chciała Rada Artystyczna nie udają, nie grają. One się znakomicie bawią. Trudno oprzeć się wrażeniu, że wynik końcowy po przeliczeniu patyków w koszyku nie był oczywisty od początku i mógł się okazać zupełnie inny. Jakby powiedział Józek Broda: "Brawo, brawo, brawo!"

Wreszcie zabawa, przy której trudno się nie uśmiechnąć. No bo ktoś przecież przegrał, ktoś wygrał. Kto przegrał - wyznacza chłopaka, który staje tyłem do wygranych. Wygrani: głaszczą się po głowie, składają ręce jak do modlitwy, udają dłubanie w nosie i pytają ile razy chłopak to zrobił. A on w nieświadomości swojej odpowiada: Wychodzi, że się nie modli, ale za to nie obce mu jest dłubanie w nosie.

Muzyka przychodzi, zagra, jak zaśpiewają wszyscy razem. Śpiewają i tańczą. Razem. Bo jak mówi tytuł programu: "Toniec nos godzi". A przecież na Podhalu taniec wszędzie taki sam, jest we krwi tych dzieci. I jak w pierwszy dzień skry idą spod kierpców.

Gdy tańczą wszystkie dziewczęta, chłopcy bawią się w łapki. W ogóle na scenie cały czas coś się dzieje, nawet, gdy w środku jest taniec, na obrzeżach nikt nie jest bezczynny.

Na koniec grupy żegnają się śpiewem i przyjacielskim gestem. Żegnają się w pokoju.

Wiatry piątkowe niosą nas w stronę dokładnie przeciwną niż niosły Dedala z Ikarem, bo na Kretę.

Ciocia Hanka opowiada poruszającą historię o twórcy zespołu, który spod góry Psiloritis wyjechał do miejscowości Chania, gdzie znalazł miłość, osiadł, ale o miejscu pochodzenia, o swoich korzeniach nie zapomniał. Stworzył zespół i nazwał go PSILORITIS. A jego zespół to cała wielka rodzina.

Dziewczęta i chłopcy witają nas międzynarodowym, czy może raczej międzyludzkim gestem pokoju i przyjaźni, czyli... No machają do nas po prostu. I już w szeregu, pięknie ubrani, kroki spokojne, a grupa staje się tłem do solowego tańca, najpierw pięknej dziewczyny, za chwilę chłopca popisującego się swoją sprawnością. Chłopak wraca do szeregu. Zbliżają się do nas dziewczęta. Chłopcy z tyłu zamarli, jakby nie chcieli choćby ruchem odwrócić uwagi od piękna koleżanek, dostojeństwa w ich ruchach. Ale już czas na chłopaków. Tu już mniej dostojeństwa, więcej energii, siły w skokach, uderzeniach obcasami o scenę. Noże za pasem... I znów tylko jedna dziewczyna na tle całej grupy. Delikatnie, z dłońmi w górze... cykl się powtarza.

Następny taniec - sami chłopcy, połączeni splecionymi ramionami. Tym razem dziewczęta w bezruchu. Czas wyłącznie dla wojowników. Ale już po chwili - pary. Trochę jak w menuecie. Odejście, podejście, wspólny obrót, odejście. Zbliżenie, chwytają się za ręce, obrót, znów w dystansie, ale już chłopcy gestem przywołują dziewczęta... Dochodzą do grupy te, które nie miały pary. Machając, schodzą ze sceny.

Ciocia i wujek wtaczają wózek pełen baranków i jednego chłopca z ZAWATERNIKA, Maćka. ZAWATERNIK wraca w strojach świątecznych. Piękne spódnice, gorsety świecące cekinami, korale. Chłopaki w szerokich pasach, portkach z parzenicami, kapeluszach z muszelkami, jeden z piórkiem. Muzyka zwalnia, przyspiesza. Popisy par w środku, po bokach mniejsi próbują naśladować, najmniejsi bawią się zabawkami znanymi z poprzedniej ich bytności na scenie.

A wracający na scenę Kreteńczycy przenoszą nas w zupełnie inną rzeczywistość. Muzyki, której nie trzeba wiele. Dwa znakomicie wykorzystane instrumenty: lira i laouto.




Muzyka świata
Leciała nutka przez Nowy Sącz
Samotna i markotna.
Szukała, gdzie nut siostrzany krąg
I dźwięk jakiś można spotkać.
Aż nagle jakby się zdało jej,
Że ktoś o muzyce woła?
Wołało czworo konferansjerów
Na dziedzińcu SOKOŁA.
Puściła się więc nuta w tan,
Wołała: "Jeszcze! Jeszcze!"
Frunęła w górę, frunęła w dół
Wśród rzadkich kropel deszczu.
Na górze Mystków, a potem w dół
Wprost do mołdawskiej kapeli.
Potem znów w górę, aby z rozkoszą
W łemkowską pieśń się wkleić.
Potem ciut niżej, tam gdzie gra
Podhale z USA
I jak po muzycznej grani
Zleciała do Tanzanii.
A kiedy przez łemkowską pieśń
Frunęła znów ku blasku,
W dół ją zaprosił ZAWATERNIK
A w górę werbel z Kraju Basków.
Skrzypce z Jurkowa, skrzypce z Siedlca
Podały nutę ze strun do strun,
Zagrała ją Lipnica Mała,
A wreszcie Kreta rzekła jej "Fruń!"
I nuta poleciała.
I teraz nutka pełna szczęścia
Jak zwariowana lata.
I wszędzie woła, że nie ma jak
Koncert "Muzyka świata".

Źródło: MCK Sokół, r/ MCK SOKÓŁ
Reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
komentarze
dodaj komentarz

Komentarze są prywatnymi opiniami czytelników portalu. Podhale24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Podhale24.pl zastrzega sobie prawo do nie publikowania komentarzy, w szczególności zawierających wulgaryzmy, wzywających do zachowań niezgodnych z prawem, obrażających osoby publiczne i prywatne, obrażających inne narodowości, rasy, religie itd. Usuwane mogą być również komentarze nie dotyczące danego tematu, bezpośrednio atakujące interlokutorów, zawierające reklamy lub linki do innych stron www, zawierające dane osobowe, teleadresowe i adresy e-mail oraz zawierające uwagi skierowane do redakcji podhale24.pl (dziękujemy za Państwa opinie i uwagi, ale oczekujemy na nie pod adresem redakcja@podhale24.pl).

reklama
reklama
Co, gdzie, kiedy
Nie przegap!
18
01.2026
Nie przegap!
15
02.2026
reklama
Pod naszym patronatem
Zobacz wersję mobilną podhale24.pl
Skontaktuj się z nami
Adres korespondencyjny Podhale24.pl
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
Aplikacja mobilna
Obserwuj nas